Strona główna Blog Strona 67

Majowe śpiewy do Matki Bożej

0

Niegasnący i trwały kult Najświętszej Maryi Panny uwidacznia się szczególnie w miesiącu maju – śpiewem Litanii Loretańskiej i pieśni ku czci Matki Bożej podczas nabożeństw w kościele i pod kapliczkami z wizerunkami – obrazami i figurami Najświętszej Maryi Panny.

 

W czasach starożytnych miesiąc maj to miesiąc rozwijającej się i rozkwitającej, poświęcony boginiom: Dianie w Italii, a Artemidzie w Grecji. Uważano je za opiekunki lasów, zwierzyny leśnej, pól, owoców i bydła. Na kulty pogańskie nałożył się kult chrześcijański poświęcony Najświętszej Maryi Pannie. Co istotne, miesiąc maj w kalendarzu rolniczym, stanowił czas rośnięcia, rozwijania się roślin, deszcz majowy zapowiadał zawsze urodzaj. Jest to czas wolniejszy, nie cechujący się wytężoną pracą aż do zachodu słońca, na jaką przychodził czas w kolejnych miesiącach. Po skończonej pracy, wiosenne majowe wieczory spędzano przy figurach Maryi i przy krzyżach, odprawiając nabożeństwo majowe.

O ile nabożeństwa majowe w kościołach przebiegają według ścisłego scenariusza liturgicznego od którego nie ma odstępstw, to nabożeństwa przy każdej z kapliczek, figur czy przy krzyżu różnią się doborem pieśni, wiązanek pieśniowych, melodiami, dodatkowymi modlitwami i intencjami. Współczesne nabożeństwo majowe przebiega według scenariusza: wstęp, Litania Loretańska, pieśni o tematyce maryjnej, pieśni na zakończenie tj. „na dobranoc”, i trwa około 30 minut.

Nabożeństwo majowe wpisane było trwale w pobożność ludową w miesiącu maju. W nabożeństwach brali udział starsi, młodzież i dzieci, uczestniczono całymi rodzinami. Janina Gołojuch ur. 1937 r. wspomina fakt przybiegania dzieci na boso, bez butów. Śpiewano przy figurach Matki Bożej oraz przy krzyżach, do których w maju dostawiano obraz Matki Bożej ubrany kwiatami. Dziewczęta ubierały każdego wieczoru kapliczki żywymi kwiatami. Uczestnicy składali się po grosiczku i kupowali świeczki. Zwyczajem praktykowanym w niektórych miejscowościach było wygrywanie pieśni Maryjnych podczas wieczorów majowych, np. na dwóch trąbkach grali organista Franciszek Kwaśniak i Tadeusz Hajduk stojąc na wieży kościoła w Zarzeczu. W sposób bardziej uroczysty obchodzono ostatni dzień maja – zakończenie nabożeństw majowych: przy kapliczce zbierało się więcej osób, śpiewano dłużej lub uczestniczono w nabożeństwie w kościele, także z udziałem orkiestry.

W wielu miejscowościach, współcześnie nabożeństwom majowym towarzyszy gra na gitarze, na instrumentach dętych. Kapliczki, figury, krzyże są w tym okresie przyozdobione kwiatami z bibuły, kwiatami plastikowymi, świeżymi kwiatami ogrodowymi, wstążkami, palą się świece.

 

Katarzyna Ignas Muzeum w Przeworsku

 

 

75-lecie OSP w Surochowie

0

W sobotę, 6 maja na placu przed remizą Ochotniczej Straży Pożarnej w Surochowie odbyło się przekazanie nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego o wartości blisko 400 tys. zł. Tego dnia jednostka obchodziła także jubileusz 75-lecia istnienia.

 

Wydarzenie rozpoczęła Msza św. w Kościele pw. św. Michała Archanioła w Surochowie.

Podczas części oficjalnej zaproszeni goście, gratulowali jednostce zakupu nowego samochodu, oraz podkreślali profesjonalizm i ciągłą gotowość strażaków Ochotniczej Straży Pożarnej w Surochowie do niesienia pomocy potrzebującym. Głos zabrali m.in. Elżbieta Grunt, wójt gminy Jarosław, Anna Schmidt, poseł RP, wiceminister rodziny i polityki społecznej, posłowie RP: Mieczysław Kasprzak i Tadeusz Chrzan, Anna Huk, członek Zarządu Województwa Podkarpackiego, st. bryg. Krzysztof Kowal, komendant powiatowy PSP w Jarosławiu, druh Stanisław Górski, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP oraz druh Władysław Maziarka, prezes OSP Surochów.

Poświęcenia nowego wozu dokonał ks. Krzysztof Pelc, proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Surochowie. Natomiast kluczyki i dowód rejestracyjny przekazały: wójt E. Grunt oraz wiceminister A. Schmidt.

Uroczystość była również sposobnością do wręczenia medali i odznaczeń. Tego dnia Ochotnicza Straż Pożarna w Surochowie otrzymała Złoty Medal za Zasługi dla Pożarnictwa. Aktu dekoracji sztandaru dokonał druh S. Górski w asyście st. bryg. K. Kowala.

Prezydium Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku OSP RP wyróżniło strażaków ochotników tej jednostki. Odznakę Strażak Wzorowy otrzymali: Lucyna Olewińska i Dariusz Jonak, Brązowy Medal za Zasługi dla Pożarnictwa – Ewelina Frącz i Wojciech Malec, Srebrny Medal za Zasługi dla Pożarnictwa – Anna Kołodziej-Malec i ks. K. Pelc, zaś Złoty Medal za Zasługi dla Pożarnictwa – Wioletta Maciałek i Krzysztof Kwoka. Szczególne podziękowania trafiły również do przedsiębiorcy z Surochowa: Stanisława Habudy i jego małżonki, którzy wspierają jednostkę finansowo.

Poprzedni wóz strażacki, który dotychczas był na wyposażeniu jednostki został przekazany Ochotniczej Straży Pożarnej w Pełkiniach.

EK

 

Kapliczka przy ul. Czarnieckiego w Przeworsku

0

Żyjąc w rutynie dnia codziennego nie zastanawiamy się jak cenne i jednocześnie kruche jest nasze życie. Dopiero tragedia i śmierć nam to uświadamia. Historia kapliczki przy ul. Czarnieckiego w Przeworsku związana jest z taką historią. Według miejscowych przekazów powstała po zakończeniu II wojny światowej, w 1946 roku jako votum dziękczynne za to, że nikt z okolicy nie zginął podczas tej okrutnej, zbierającej śmiertelne żniwo wojny. Jest to murowana kapliczka, otoczona metalowym ogrodzeniem. Znajduje się przy drodze z Przeworska do sąsiedniej Maćkówki. W dolnej części mieszczą się puste płyciny. W części centralnej, we wnętrzu umieszczona jest figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej oraz kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Kapliczka zwieńczona jest masywnym, łacińskim krzyżem. – Jak była okupacja nic się u nas nie stało. Żydzi tu byli i nie zginęli. Ci, co poszli na wojnę wrócili z niej żywi. W tej intencji, w podzięce powstała kapliczka. Została wybudowana na Lechowiczowym placu, podarowanym na ten cel. Zgromadzenie było i zorganizowali mieszkańców do tego. Był to m.in pan Obłoza, Stanisław Cebulak, Józef Januszewski – mój wujek, który dał piasek, był też jej opiekunem. Interesuję się historią i nawet pisałam o niej do Częstochowy. Opiekowałam się tą kapliczką około 25 lat – mówi Maria Januszewska, licząca sobie 90 lat, mieszkanka Przeworska. – Działka, na której jest kapliczka należała wówczas do mojej babci Marii. Dała tę działkę, a mieszkańcy wybudowali kapliczkę. Każdy kogoś miał na tej wojnie. Babcia miała dwóch synów, którzy walczyli w armii Andersa. Przeżyli i wrócili z wojny, stąd takie votum dziękczynne. Przy kapliczce do dzisiaj odbywają się majówki i mam nadzieję, że ludzie będą tu przychodzić. Wtedy kapliczka żyje i my też, bo bez wiary człowiek nie istnieje – mówi inna mieszkanka z ul. Czarnieckiego.

Marcin Sobczak

Zmiany w budżetach, wycieczki szkolne i mieszkania komunalne

0

W ostatnim tygodniu kwietnia jarosławscy miejscy radni i radni powiatu jarosławskiego obradowali na sesjach. W mieście było tradycyjnie, czyli mnóstwo emocji i dyskusji ocierającej się o kłótnie. W powiecie spokojniej. Radni powiatowi zajmowali się głównie sprawami oświatowymi. Miejscy rajcowie przepracowali szerszy zakres problemów.

 

Sesja miejska

Rada Miasta Jarosławia przychyliła się do wniosku burmistrza i podjęła uchwałę w sprawie wystąpienia do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie o wydanie opinii w sprawie rozwiązania Straży Miejskiej w Jarosławiu.

Przyjęła też informację o przyznaniu dotacji przez Ministra Edukacji i Nauki na realizację programu „Poznaj Polskę”. Pozwoli on uczniom ze Szkoły Podstawowej nr 5 im. Baśki Puzon, Szkoły Podstawowej nr 6 im ks. Piotra Skargi i Szkoły Podstawowej nr 7 im. ks. Stanisława Staszica na dofinansowanie wycieczek do miejsc wyznaczonych przez ministerstwo. W planie jest sześć wyjazdów, na które ministerstwo przekaże prawie 50 tys. zł. Całkowity koszt oszacowano na 91 tys. zł. Różnicę pokryją rodzice uczestników wycieczki. SP 5 i SP 6 planują po dwa wyjazdy dla uczniów klas IV-VIII. Jeden jednodniowy. Drugi dwudniowy. SP 7 także zamierza zorganizować dwie wycieczki dla uczniów z tej samej grupy. Jednodniową i trzydniową. W wyjazdach wezmą udział uczniowie ze szkół, które wcześniej nie korzystały z tego rodzaju wycieczek.

Radni przyjęli też pięcioletni plan gospodarowania zasobami mieszkalnymi gminy. Podczas dyskusji zwracano uwagę, że stan części lokali jest zły. Wanda Czerwiec proponowała, by rozważyć możliwość ich sprzedaży. Podobne zdanie pojawiło się też w innych wypowiedziach. Burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch tłumaczył, że miasto nie chce wyprzedawać majątku za ułamek wartości. – Wyprzedawaliśmy, a ciągle co roku przybywa potrzebujących mieszkań komunalnych. Dzisiaj przy tylu potrzebujących dlaczego się ich pozbywać? – mówił burmistrz, zauważając że w wielu przypadkach miasto jest tylko zarządcą, a nie właścicielem. Zwrócił też uwagę na tzw. baraki przy ul. Rybackiej, z którymi samorząd niewiele może zrobić, ponieważ są pod opieką konserwatora. Burmistrz poinformował też, że ponad 70 rodzin czeka na mieszkanie komunalne. Rada wyraziła także zgodę na zaciągnięcie kredytu długoterminowego.

 

Sesja powiatowa

Na sesji Rady Powiatu Jarosławskiego wprowadzano zmiany budżetowe. Najważniejsze z nich to, zwiększenie planu wydatków w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Jarosławiu. – Mowa tu o pieniądzach pochodzących z Krajowego Funduszu Szkoleniowego, których przeznaczeniem jest finansowanie działań obejmujących kształcenie ustawiczne pracowników i pracodawcy SOSW. Zmiany zaszły też w dziale pomoc społeczna, gdzie również zwiększono budżet. Środki te również pochodzą z Krajowego Funduszu Szkoleniowego i zostaną przeznaczone na dokształcenie kadry PCPR w Jarosławiu – informowały służby starosty.

Radni dowiedzieli się także o zasadach funkcjonowania Branżowego Centrum Umiejętności w dziedzinie elektroniki. Piszemy o nim szeroko w bieżącym numerze Gazety Jarosławskiej. Współpracujące ze Stowarzyszeniem Elektryków Polskich centrum, będzie uprawnione do certyfikowanych kursów.

erka/Fot. UM Jarosławia, Powiat Jarosławski

 

 

Policjanci zapobiegli tragediom dwóch rodzin

0

Policjanci w samą porę odnaleźli dwóch mężczyzn mających myśli samobójcze. Mężczyźni zostali przekazani pod specjalistyczną piekę.

 

Pierwsze zgłoszenie, dyżurny jarosławskiej komendy otrzymał w piątek, 28 kwietnia, przed północą.

– Na numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna oświadczając, że zamierza odebrać sobie życie. Zgłaszający podał miejsce, w którym się znajduje – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

We wskazane miejsce skierowani zostali funkcjonariusze wydziału patrolowo-interwencyjnego. Mundurowi w trakcie sprawdzania terenu zauważyli mężczyznę za budynkiem schroniska dla osób bezdomnych.

– Mężczyzna w trakcie rozmowy z policjantami potwierdził, że chce odebrać sobie życie. Został on przekazany pod opiekę lekarzy specjalistów – informuje A. Długosz.

Do podobnej, zagrażającej życiu sytuacji doszło również następnego dnia tj. w sobotę, 29 kwietnia przed godz. 18. Z numerem alarmowym skontaktował się mężczyzna, który również oświadczył, że chce skończyć ze swoim życiem. W tym jednak przypadku rozmówca nie podał adresu, ani swoich danych personalnych. Poza numerem telefonu, z którego dzwonił mężczyzna, policjanci nie mieli żadnych informacji na jego temat ponieważ mężczyzna tuż po przekazaniu wiadomości niezwłocznie się rozłączył.

– Policjanci po numerze szybko ustalili, gdzie może się znajdować. Skierowany na miejsce patrol zastał tam zgłaszającego. W rozmowie z policjantami potwierdził wcześniejsze słowa. Także w tym przypadku mężczyzna został przekazany medykom, którzy zapewnili mu specjalistyczną opiekę – mówi A. Długosz.

 

Pamiętajmy!

– Jeśli potrzebujemy pomocy, nie wstydźmy się o nią poprosić. Każdy z nas może mieć gorsze chwile. Czasem przychodzą nam do głowy myśli, że nic gorszego nie może nas spotkać i nie wiemy, jak poradzić sobie z przytłaczającymi nas problemami. Zawsze możemy zwrócić się do specjalistów, którzy pomogą nam przejść przez ciężki okres w życiu – przypominają policjanci.

Najlepiej nawiązać kontakt ze specjalistami m.in. z Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu Psychicznego, którzy dyżurują pod numerem telefonu 800 70 2222.

– Możemy też zajrzeć na stronę www.liniawsparcia.pl, na której znajduje się lista placówek, w których możemy uzyskać profesjonalną pomoc. Pamiętajmy, nie musimy sami radzić sobie z naszymi problemami. Są osoby, które nam pomogą, bezpłatnie i anonimowo – informują.

EK/KPP

Fundusze dla poszukujących pracy

0
Umowę zapewniającą sfinansowanie działań aktywizujących w jarosławskim PUP podpisała dyrektor Ewelina Olejarz.

Powiatowe Urzędy Pracy w Jarosławiu i Przeworsku otrzymały dofinansowanie na aktywizację zawodową bezrobotnych. Jarosławski urząd przeznaczy na te działania ponad 8,6 mln zł, przeworski niemal 7 mln zł. Umowy podpisano końcem kwietnia w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Rzeszowie.

 

Pieniądze pochodzą z programu regionalnego Fundusze Europejskie dla Podkarpacia 2021-2027. Będą przeznaczone m.in. na rozpoczęcie działalności gospodarczej, szkolenia, prace interwencyjne, staże oraz doposażenia stanowisk pracy. PUP w Jarosławiu otrzymał na te zadania 8 631 962, 65 zł, PUP w Przeworsku 6 924 334,18. W województwie podkarpackim z finansowania skorzystało 21 powiatowych urzędów pracy.

Informacje o uruchamianych formach aktywizacji oraz o już prowadzonych działaniach są dostępne na stronach internetowych urzędów; https://jaroslaw.praca.gov.pl/ i https://przeworsk.praca.gov.pl/.

erka/Fot. WUP Rzeszów

 

 

 

 

 

Stawiamy na rozwój, nie degradację

0

Tadeusz Chrzan (poseł na Sejm RP): Stawiamy na rozwój placówek oświatowych a nie ich degradację. Dlatego cieszę się, że udało się sfinalizować przejęcie Zespołu Szkół Zawodowych i Rolniczych w Radymnie przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 

Pragnę serdecznie podziękować zarówno wicepremierowi Henrykowi Kowalczykowi , jak również ministrowi Robertowi Telusowi za zrozumienie problemu i dostrzeżenie rolniczego potencjału powiatu jarosławskiego, co skutkowało podjęciem decyzji o przejęciu tej placówki. Ta szkoła, z ponad 70-letnią tradycją kształcenia rolniczego, stanowić będzie nowe, ważne ogniwo w szeroko rozumianej edukacji rolniczej w naszym regionie. To także szansa dla innych placówek prowadzonych przez Powiat Jarosławski, na które samorząd będzie mógł teraz przeznaczyć więcej środków – mówi poseł T. Chrzan.

 

Warto zadbać o nowoczesne kształcenie

W ostatnich dniach kwietnia podpisano umowę na mocy której szkoła rolnicza w Radymnie z dniem 1 stycznia 2024 r. dołączy do sieci szkół prowadzonych i nadzorowanych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. – ZSZiR w Radymnie jest placówką odgrywającą kluczową rolę w powiecie i w regionie w zakresie kształcenia i rozwoju młodych kadr pracowników branży rolno-spożywczej. Warto pamiętać że powiat jarosławski jest powiatem ziemskim, a nie grodzkim, z bardzo dobrymi glebami. Dlatego warto zadbać o nowoczesne i innowacyjne kształcenie naszych rolników, którym zawdzięczamy, że na naszych stołach nie brakuje zdrowej żywności. To dla szkoły, dla Radymna, dla całej lokalnej społeczności bardzo ważna informacja i bez wątpienia historyczna chwila. Założeniem jest, aby szkoły ministerialne przede wszystkim pełniły rolę ośrodków edukacji rolniczej w regionie, w którym funkcjonują. Powinny one stać się jednym z ogniw transferu wiedzy do praktyki oraz kreowania procesów innowacji gospodarczych i społecznych, służących zwiększaniu konkurencyjności polskiego rolnictwa. Chcemy, by szkoła prężnie się rozwijała i była wizytówką w regionie. Opiekę nad nią będzie oficjalnie sprawowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jestem jednak przekonany, że także samorządy oraz organizacje rolnicze zadbają o to, by szkole pomóc w zaspokajaniu różnych potrzeb. Mając na uwadze. że nowoczesne kształcenie młodych rolników pozwoli na pobudzenie w powiecie jarosławskim sektora rolno-spożywczego, a przez to zwiększy się potencjał gospodarczy naszego powiatu, szkoła jak dotychczas może również liczyć na moje wsparcie – podkreśla poseł T. Chrzan, który od samego początku uczestniczył w procesie włączenia tej placówki do sieci szkół resortowych.

 

Skorzystają wszyscy

Szkoły rolnicze prowadzone pod nadzorem ministerstwa należą do jednych z najbardziej nowoczesnych placówek dydaktycznych. Są świetnie wyposażone oraz dają możliwość zdobycia konkretnego zawodu. Budowanie sieci szkół rolniczych, nad którymi czuwa Ministerstwo Rolnictwa wpisuje się też doskonale w politykę rolną Unii Europejskiej, która zmierza do prowadzenia zrównoważonego rozwoju rolnictwa i  wymusza przez to dokonanie zmian także w kształceniu młodych, przyszłych rolników, którzy mając otwarty dostęp do wiedzy i praktyk w innych krajach, pragną pracować w swoich gospodarstwach wykorzystując najnowsze osiągnięcia cywilizacyjne – kontynuuje poseł T. Chrzan. Przejście radymiańskiej szkoły pod ministerialne skrzydła nie będzie stanowić żadnego zagrożenia dla innych szkół ponadpodstawowych prowadzonych przez Powiat Jarosławski. W porozumieniu nie ma żadnych, dodatkowych warunków. – Nie ma mowy o jakimkolwiek wygaszaniu kierunków związanych z rolnictwem. Od samego początku stałem na stanowisku, że pomysł na ratowanie szkoły w Radymnie nie może kolidować z inną placówką oświatową powiatu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że ten niezwykle istotny temat; bo przecież dotyczący zarówno bezpośrednio samych uczniów, jak i nauczycieli, może być wykorzystywany przez opozycję. Tak się właśnie stało. Niepotrzebnie budowane napięcie podczas sesji Rady Powiatu, wywołało niepokój wśród nauczycieli. Komuś najwyraźniej na tym zależało. Dlatego chciałbym uspokoić wszystkich zainteresowanych. Stoję murem za nauczycielami i rozumiem ich reakcję, zostali jednak wprowadzeni w błąd. My rozwijamy szkolnictwo, nie zamykamy szkół, tak jak chociażby nasi oponenci. Przypomnę tylko, że za poprzednich rządów zlikwidowano szkołę ogrodniczą w Pawłosiowie. Tymczasem, my szukamy jak najlepszych rozwiązań. Dzięki temu, że szkoła w Radymnie będzie utrzymywana przez ministerstwo, samorząd powiatowy będzie mógł przeznaczyć więcej środków finansowych na inne swoje placówki. Skorzystają wszyscy – dodaje poseł T. Chrzan.

MP

Święto Drewna i Lasu

0

W ostatnią sobotę kwietnia odbyło się Gminne Święto Drewna i Lasu „Paleciaki 2023”, które już na stałe wpisało się w kalendarz wydarzeń na terenie gminy Adamówka.

 

Mieszkańcy Gminy Adamówka, której połowę powierzchni zajmują lasy, w dużej mierze związani są pracą w lesie i przetwórstwem drewna, a tradycje leśne podtrzymywane są tu od kilku stuleci. Podobnie jak rolnicy, którzy co roku świętują podczas dożynek, tak i pracownicy lasów 29 kwietnia obchodzili swoje święto, które było formą podziękowania za ich ciężką i często niebezpieczną pracę.

Miejscem zbiórki był stadion w Majdanie Sieniawskim, skąd wszyscy wyruszyli do oddalonego o kilka kilometrów lasu gminnego, gdzie odbyło się sadzenie sosen, cisów, buków i dębów, ale także głogu, kaliny oraz dzikiej róży. W sumie posadzono ponad 5 tysięcy drzew i krzewów.

Po zakończeniu sadzenia dalsza część wydarzeń odbyła się na stadionie, gdzie dla uczestników przygotowano liczne atrakcje i konkursy, m.in. zbijanie palet, zakładanie łańcucha do pilarki spalinowej na czas, przerzynka złożona, układanie stosów drewna w jarzma, wbijanie gwoździ, łupanie i transport drewna taczkami, przeciąganie liny. Cenne nagrody zachęcały do walki i rywalizacji. Nie zabrało również konkursów i zabaw dla dzieci.

W trakcie ,,Paleciaków” miały również miejsce eliminacje do Regionalnych Zawodów Drwali w Krośnie. Bezkonkurencyjny, podobnie jak w roku ubiegłym okazał się Ryszard Staroń, na co dzień wykonujący prace leśne na terenie Nadleśnictwa Sieniawa.

Impreza była również okazją do zaprezentowania umiejętności lokalnych kół gospodyń, które dla wszystkich uczestników przygotowały przepyszne smakołyki.

DP/UG Adamówka

 

Trzymał 5 kg narkotyków w domu

0

Policjanci Wydziału Kryminalnego przeworskiej jednostki oraz funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej z Wydziału Kryminalne Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie zatrzymali mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznej ilości środków odurzających.

 

Policjanci uzyskali informację, że jeden z mieszkańców gminy Tryńcza w swoim miejscu zamieszkania może posiadać substancje zabronione. Funkcjonariusze pojechali do miejsca zamieszkania 21-latka. W trakcie prowadzonych czynności policjanci potwierdzili uzyskane informację. W domu oraz garażu znajdującym się na posesji młodego mężczyzny ujawnili i zabezpieczyli susz rośliny, sprasowane tabliczki koloru brunatnego oraz skrystalizowaną substancje koloru białego i żółtego. Wstępnie badanie zabezpieczonych substancji wykazało, że jest to marihuana, haszysz oraz amfetamina. Łącznie blisko 3 kg. Pozostałe 2 kg, to substancje zabronione, które trafiły do badań.

Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Podejrzanemu grozi kara pozbawiania wolności nawet do 10 lat. Wobec 21-latka sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Mężczyzna w przeszłość był już karany za posiadanie środków odurzających.

DP/KPP Przeworsk

 

15 lat muzeum w Zarzeczu

0

Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu, oddział Muzeum Kamienica Orsettich w Jarosławiu świętuje 15-lecie.

 

Liczący obecnie ponad 200 lat pałac jest jedną z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych na Podkarpaciu. W PRL służył najpierw jako szkoła rolnicza, potem popadł w ruinę. Obecnie zachwyca blaskiem. Będący niegdyś siedzibą zasłużonego dla rozwoju polskiej kultury i edukacji rodu Dzieduszyckich, teraz jest filią Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich. Klasycystyczny pałac został wzniesiony ponad 200 lat temu; jego oficjalne otwarcie datuje się na 1819 r., z inicjatywy Magdaleny z Dzieduszyckich Morskiej i Ignacego Morskiego. Hrabina stworzyła, według własnego pomysłu, wiejską rezydencję w Zarzeczu, która w pierwszej połowie XIX wieku była uważana za jedno z najpiękniejszych założeń parkowo-pałacowych w monarchii habsburskiej. Posiadłość do dziś jest otoczona przez park. Kiedy ostatni właściciele pałacu Włodzimierz Dzieduszycki i Wanda z Sapiehów z trzynaściorgiem dzieci opuszczali rodzinny dom w 1944 r., pozostawili większość wyposażenia. Sprzęty zostały przejęte przez Skarb Państwa, a następnie przekazane w 1947 r. do Muzeum w Jarosławiu. Później doszło do trójstronnego porozumienia między Związkiem Rodowym Dzieduszyckich herbu Sas, Gminą Zarzecze, będącą właścicielem pałacu i parku, oraz starostwem powiatowym w Jarosławiu‚ którego jednostką organizacyjną jest jarosławskie muzeum i podpisano akt notarialny, na mocy którego w pałacu w Zarzeczu utworzono Muzeum Dzieduszyckich jako Oddział Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich, a także Centrum Kultury oraz Ośrodek Spotkań Międzynarodowych. Do muzeum wróciło pierwotne wyposażenie pałacu: meble, obrazy, rzeźby i grafiki, które zdobią obecną ekspozycję. W ostatnim czasie odrestaurowane zostało pierwotne wyposażenie pałacu, w tym m.in. krzesła, kanapy, serwantki, komody i stoły, które po odnowieniu zdobią wnętrza pałacu. Obiekt w Zarzeczu stał się jednym z najważniejszych miejsc kulturalnych i turystycznych na Podkarpaciu, odwiedzanym przez turystów z całej Polski i z zagranicy. Dzięki uporowi Izabeli Dzieduszyckiej, zaangażowaniu Rodu Dzieduszyckich oraz władz lokalnych, udało się zachować i przywrócić do życia ważny wycinek historii i kultury regionu i kraju.

Opr. red.