Strona główna Blog Strona 342

Oszukana na „zdalny pulpit”

0

Chciała zainwestować, a w rzeczywistości straciła 30 tys. zł. Przestępca skłonił ofiarę do zainstalowania aplikacji do zdalnego pulpitu, poprzez którą zdobył dane do jej konta bankowego. Policjanci przestrzegają, przed nową metodą oszustów.

 

Przestępcy działający metodą na „zdalny pulpit” oszukali 21-letnią mieszkankę powiatu jarosławskiego. Wystarczyło, że kobieta zarejestrowała się w aplikacji.

– Po chwili zadzwonił do niej mężczyzna i poinformował, że posiada on drugi portfel wirtualny, w którym jest 50 tys. zł. Rozmówca wyjaśnił kobiecie, że jeśli chce wypłacić te pieniądze, musi zrobić przelew w kwocie 30 tys. zł. Kobieta nie miała przy sobie takich pieniędzy, dlatego też przy pomocy programu AnyDesk (jest to aplikacja do zdalnego pulpitu), realizując instrukcje mężczyzny, dała mu dostęp do swojego konta bankowego – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Oszust na dane osobowe kobiety zawarł umowę kredytową na kwotę 30 tys. zł. Następnie przelał pieniądze na swoje konto, z którego później pieniądze miały trafić na konto inwestującej. Mężczyzna, kontaktując się ponownie z 21-latką, oświadczył, że przelew został zablokowany przez Komisję Nadzoru Finansowego, ponieważ pieniądze pochodzą z nielegalnego źródła. Poinformował ją, że jeśli chce odzyskać pieniądze, musi dodatkowo przelać 20 tys. zł. W tym momencie kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa, a całą sprawę zgłosiła policji.

Policjanci ostrzegają i apelują. – Zachowaj zdrowy rozsądek i ostrożność. Nie ulegaj presji, nie daj się skusić pozornie atrakcyjnymi ofertami, nie działaj pod wpływem chwili. To może być oszustwo – przypominają.

 

EK/KPP

Kto niszczy samochody na Reymonta?

0

– Już trzeci raz ktoś zdewastował mój samochód – skarży się pan Zbigniew, mieszkaniec ul. Reymonta. Jak się okazuje, nie jest on jedynym poszkodowanym.

 

Do pierwszej tego typu sytuacji doszło początkiem lutego w pobliżu bloków 5 i 9.

– Wtedy ktoś poodkręcał zawory z wętli w stojących na ulicy samochodach. Uszkodzonych zostało 5 lub 6 pojazdów. Dwa auta należały do mnie, ponieważ byłem wtedy na etapie zmiany samochodu. Kupiłem nowy, a starego nie zdążyłem jeszcze sprzedać – mówi pan Zbigniew.

Po kilkunastu dniach doszło do kolejnej dewastacji. Nie wiadomo ile osób, zostało wówczas poszkodowanych.

– Jak co dzień rano wsiadłem w samochód. Dopiero na ul. Sikorskiego zorientowałem się, że jedna z opon po raz kolejny została uszkodzona. Samochód nie nadawał się do jazdy. Do pracy nie dotarłem – skarży się nasz Czytelnik.

Oliwy do ognia dolało także wydarzenie z 8 marca. Samochód naszego Czytelnika znów został zdewastowany. – Jedna z opon znów została uszkodzona. Ktoś ewidentnie przeciął ją nożem. Poszkodowany zostałem nie tylko ja, ale i jedna z sąsiadek – mówi pan Zbigniew, nadmieniając, że zakup nowych opon kosztował go 400 zł. Do tego zmuszony był wziąć trzy dni wolnego, nie mając czym dojechać do pracy. Mężczyzna zastanawia się, jakim trzeba być człowiekiem, by narazić drugiego na takie problemy.

 

Byli też inni poszkodowani

Początkiem ubiegłego tygodnia na jednym z portali społecznościowych pojawiło się ogłoszenie o treści: „Ostrzegam przed kimś, kto przecina opony w samochodach lub spuszcza powietrze przy ulicy Reymonta w Jarosławiu. Gdyby ktoś coś wiedział, proszę o kontakt. Na jednym z domów był monitoring. Sprawę zgłosiłam na policję”. W komentarzach pojawiły się także wpisy o uszkodzeniach opon na ulicy Grodzkiej.

Osoba poszkodowana wyceniła straty na 900 zł. Pod postem zaczęli się zgłaszać również inni poszkodowani, których pojazdy zostały uszkodzone w ten sam sposób.

Zwróciliśmy się do Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu z zapytaniem, czy w ostatnim czasie policjanci otrzymywali zgłoszenia dotyczące dewastacji samochodów we wskazanym rejonie.

– W poniedziałek, 8 marca odebraliśmy dwa zgłoszenia w tej sprawie. Jedno zakwalifikowano jako przestępstwo, drugie jako wykroczenie – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Policjanci na tę chwilę nie zdradzają żadnych szczegółów dotyczących sprawy.

– Zabezpieczony został monitoring. Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone – mówi A. Długosz.

Poszkodowani spekulują, że osobą, która dopuściła się tych haniebnych czynów, jest ktoś z „sąsiedztwa”, komu najwyraźniej przeszkadzają parkowane wzdłuż ulicy samochody. Mieszkańcy mają już swoje pomysły na złapanie sprawcy. Dopóki jednak sytuacja się nie wyjaśni, przestrzegają mieszkańców Jarosławia przed ewentualnym pozostawianiem samochodów w tej części miasta.

EK

„Złoty Prym”dla MP9

0

Miejskie Przedszkole nr 9 im. Jana Brzechwy w Jarosławiu jako jedyne na Podkarpaciu zostało uhonorowane prestiżową nagrodą „Złotego Pryma”.

 

Statuetkę z rąk kurator Małgorzaty Rauch odebrała dyrektor przedszkola Agata Kolasa-Skiba podczas uroczystości w Sali Kolumnowej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie. Złoty Prym to nagroda przyznawana jest jednej z typów szkołom i placówkom oświatowym w celu promowania i upowszechniania działań tworzących optymalne warunki realizacji działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej oraz innej działalności statutowej, zapewniających każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, podnoszących jakość pracy szkoły lub placówki i jej rozwój organizacyjny. Przyznawana jest corocznie przez Podkarpackiego Kuratora Oświaty jednej szkole, placówce województwa podkarpackiego, wyłonionym w drodze konkursu. – Jesteśmy zaszczyceni, że w IV edycji konkursu ta statuetka została przyznana właśnie dla naszego przedszkola. Tak duże wyróżnienie ze strony organu nadzorującego jest nie tylko powodem do dumy, ale czynnikiem motywującym dyrektora, nauczycieli do ponoszenia coraz większych wysiłków na rzecz rozwoju przedszkola – podsumowała dyrektor A. Kolasa-Skiba.

Red.

 

 

Pomóżmy Mai spełnić marzenie

0

10-letnia Maja z Pruchnika od urodzenia cierpi na rzadki zespół Mowate-Wilsona. Jej marzeniem jest posiadanie własnego telefonu komórkowego. Dzięki zbiórce zorganizowanej przez jedną z fundacji oraz pomocy ludzi dobrego serca, jej marzenie może się spełnić.

 

Dziewczynka jest niepełnosprawna ruchowo i intelektualnie. Jej życie wypełnia rehabilitacja oraz wizyty u licznych specjalistów.

Marzeniem dziewczynki jest posiadanie własnego telefonu komórkowego. Maja uwielbia oglądać na nim bajki oraz teledyski. Marzenie Mai chce spełnić Fundacja Dziecięca Fantazja. Na stronie internetowej https://www.wishsurfing.pl/zbiorka/394 uruchomiona została zbiórka, na którą można wpłacać pieniądze. Na chwilę obecną udało się zebrać 8 procent niezbędnej kwoty. Serdecznie zachęcamy ludzi dobrego serca do pomocy Mai.

Fundacja Dziecięca Fantazja gorąco zaprasza rodziców/opiekunów chorych dzieci do zgłaszania marzeń swoich pociech. Wystarczy wejść na stronę internetową: https://f-df.pl.

Fundacja istnieje od osiemnastu lat. Przez ten czas udało jej się spełnić ponad 7000 dziecięcych marzeń.

Opr. EK

 

Zafundowali mi bezdomność

0

– Z jednego mieszkania usunęli mnie podstępnie. Drugie musiałem opuścić ze względu na bardzo złe warunki. Od 2016 r. tułam się. Pomieszkuję u znajomych, a gmina się wykręca – pan Ludwik uważa, że poprzez postępowanie Gminy Radymno został bezdomny. – Nie opuścił formalnie mieszkania komunalnego i w każdej chwili może do niego wrócić. Warunki są znośne. W tym budynku mieszkają jeszcze dwie inne osoby – odpowiada Bogdan Szylar, wójt gminy Radymno.

 

Historia pana Ludwika ciągnie się od 2002 r. Otrzymał wtedy od gminy lokal socjalny w Sośnicy-Brzegu. Było to małe pomieszczenie z zapewnieniem, że niedługo zwiększy się metraż. – Tam prawie nie mieszkałem, bo powiedzieli, żebym zwolnił pokój na czas przeprowadzenia remontu. Uwierzyłem i już nie mogłem wrócić, a po jakimś czasie gmina mieszkanie sprzedała – tłumaczy mężczyzna. – Do 2016 r. wynajmowałem pokoje. Mieszkałem u znajomych. W tym czasie zmienił się wójt. Z mieszkaniem był ciągle problem. Na dodatek pogorszyło mi się zdrowie – dodaje. W końcu gmina ulitowała się nad panem Ludwikiem. – Dostałem mieszkanie socjalne w Ostrowie. W budynku zajmowanym kiedyś przez szkołę. Dwa lata tam spędziłem upominając się ciągle o naprawy i remonty. Warunki były fatalne. Astma dokuczała. Doszedł nowotwór. W końcu wyprowadziłem się zabierając tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Większość sprzętu została. Zamieszkałem u znajomych – opowiada zaznaczając, że w każdej chwili może być poproszony o opuszczenie zajmowanego pokoju. Na dodatek gmina obciąża go rachunkami związanym z wynajmem mieszkania w Ostrowie, chociaż jak twierdzi umowa najmu już wygasła. – Każą mi płacić za prąd, gaz, wodę i odpady, a przecież tego nie używam – przekonuje.

Zmęczony chorobami mężczyzna chciałby wrócić do mieszkania w Sośnicy. To jednak nie jest już możliwe, ponieważ budynek zmienił właściciela. Do Ostrowa nie chce wracać. – Zacieki oraz rozrastający się grzyb to nie są warunki dla astmatyka – uważa. – Najlepiej gdybym dostał mieszkanie o lepszych warunkach. Ostatecznie mogą wyremontować to w Ostrowie. Będę się o to nadal upominał – zapewnia. Narzeka przy tym, że nie dostał od gminy kopii wszystkich dokumentów jakie stworzyły się przez lata mieszkaniowych zmagań. Ma wprawdzie mnóstwo pism różnego rodzaju mających poświadczać jego starania. – Za bardzo uwierzyłem urzędnikom, a oni to wykorzystali – narzeka.

 

Lokal zajmowany przez upominającego się mieszkańca w Sośnicy został wykupiony jeszcze za kadencji poprzedniego wójta. On wynajął sobie mieszkanie w bloku i domagał się dopłat. Przyznaliśmy mu wtedy mieszkanie w budynku komunalnym w Ostrowie. Warunki są w nim wystarczające. Jest centralne ogrzewanie, media. Może spokojnie mieszkać. Tym bardziej, że sąsiednie pomieszczenia są zamieszkałe. Formalnie umowa najmu obowiązuje i najemca może w każdej chwili wrócić. Innych pomieszczeń przeznaczonych na mieszkania socjalne gmina nie posiada – tłumaczy wójt.

Pan Ludwik wracać nie zamierza. Będzie upominał się o lokum z lepszymi warunkami.

erka


	            

Uratowali kota ze studni

0

WÓLKA MAŁKOWA: W ostatnim czasie przeworscy strażacy podjęli się nietypowej interwencji.

 

Do zdarzenia doszło w sobotę, 6 marca. Straż pożarną postanowił wezwać mężczyzna, którego zaalarmowało głośne miauczenie dochodzące ze studni. Właściciel kota nie był w stanie sam wydostać zwierzęcia. Jeden ze strażaków przy użyciu sprzętu wysokościowego zszedł do studni, gdzie na głębokości ok. 10 metrów znajdował się przerażony kotek. Tuż po uratowaniu wrócił do swojego właściciela.

W działaniach brał udział jeden zastęp JRG Przeworsk.

 

DP/fot. KP PSP Przeworsk

Prezent dla kobiet

0

Gmina Przeworsk uczciła Święto Kobiet wyjątkowym koncertem. Na żywo wystąpił wokalista i kompozytor Mateusz Mijal.

 

Koncert odbył się w poniedziałek, 8 marca. Mateusz Mijal zaśpiewał najpiękniejsze utwory m.in.: Zbigniewa Wodeckiego, Marka Grechuty, Michała Bajora, Andrzeja Zauchy, Seweryna Krajewskiego w nowych sentymentalnych aranżacjach. Nie zabrakło też jego autorskich utworów.

Koncert był muzycznym prezentem od wójta Gminy Przeworsk Daniela Krawca dla wszystkich kobiet. W trakcie koncertu ze sceny popłynęły nadesłane wcześniej przez Panów życzenia dla najważniejszych dla nich Pań. Wśród zaproszonych i obecnych tego wieczoru były też: poseł na Sejm RP Teresa Pamuła oraz członek Zarządu Województwa Podkarpackiego Anna Huk.

Koncert odbył się w Wiejskim Domu Kultury w Grzęsce z zachowaniem wszystkich zasad reżimu sanitarnego. Był też transmitowany on-line.

opr. DP/GOK Przeworsk

Względność wszystko wytłumaczy

0

W pierwszą sobotę marca przyleciały pierwsze szpaki. Dzień później pierwsza czajka się pojawiła. Bociany już lecą. W przyrodzie wszystko jest ustabilizowane i taki ptaszek wie, kiedy wylecieć z ciepłych krajów. Nasi specjaliści polegają raczej na wróżbach. Dlatego koronawirus zaraża, jak chce i nikt nie potrafi przewidzieć, co mu się tym małym rozumku roi.

 

Ludzie umierają częściej niż zwykle. Odchodzą z przyczyn naturalnych, bo służba zdrowia jest nastawiona na zwalnianie łóżek, więc im nie pomoże. Chory ma siedzieć w domu i czekać. W końcu jest pandemia.

Na szczęście rządzący obiecują, że kolejne pieniądze rozdadzą. Wprawdzie ekonomiści ostrzegają, że cudów nie ma i żeby jednym dać innym muszą zabrać, ale nie biorą pod uwagę, iż to jest właśnie sprawiedliwość społeczna. Polega ona na tym, żeby najwięcej zyskał rozdający nie swoją kasę.

Ceny niby rosną, ale jak mówią na górze, w sumie maleją. W sklepach ogłaszają kolejne obniżki, raty z odroczoną płatnością i wyprzedaże. Wynikający bezpośrednio z teorii względności Einsteina relatywizm polityczny przekonuje, że wzrost cen paliwa, chleba, prądu, słodkich napojów i podatków jest niwelowany przez obniżkę cen lokomotyw. Szkoda tylko, że tanieje to, z czego możemy zrezygnować, a drożeje reszta. – Gdy człowiek siedzi obok ładnej dziewczyny przez godzinę, to ta godzina wydaje się minutą. Ale każ mu usiąść na minutę na gorącym piecyku, a wyda mu się dłuższa niż godzina – tak Einstein tłumaczył względność czasu. Poszliśmy dalej. Z wezwaniami do spłaty zaległych rat posadzono nas na rozżarzonych węglach zapewniając, że będzie jeszcze cieplej i nadchodzi kolejna wyprzedaż.

Relatywizm pokazał się także w Sieniawie przy parkowaniu karetki pogotowia. Ambulans będzie tam dyżurował na stałe i to należy chwalić. Potrzebującemu jest wszystko jedno, czy załatwił to radny Jerzy, czy radny Jacek albo Zenon. Władzom już nie i powiat z miastem dogryzają sobie, przekonując że zasługi leżą w innym miejscu, niż sądzi adwersarz. Natomiast zwykłemu obywatelowi pozostało zastanawiać się, dlaczego konieczne było załatwianie czegoś, co jest potrzebne i za co sam zapłacił.

Dobre wieści pojawiają się w okolicy jarosławskich rajców. Dostali laptopy, bo nie było ich słychać, gdy korzystali ze swojego sprzętu, obradując na zdalnych sesjach. Ratusz obiecał nawet, że służy pomocą w ich uruchomieniu. Jest nadzieja, że mieszkańcy śledzący na bieżąco dywagacje radnych coś z tego pojmą. Niestety nie ma pewności. Tym bardziej że sesje trwają długo i są przesączone emocjami. W takich warunkach dysk twardy może rozmięknąć.

Ogólnie to wszędzie jest podobnie. Różnice widać tylko w przekazie. Jedni się chwalą mocniej. Inni trochę odpuszczają. W informacjach samorządowych przebijają się wyróżnienia, dyplomy i medale. Czasem pojawi się przecięcie wstęgi albo uroczystość ku czci. By nie wyglądało za różowo, dodadzą komunikat o możliwym oblodzeniu albo o wietrze, który powieje z innej strony. Samorządy są odbiciem społeczności. Czyli jest nieźle skoro problemów nie widać.

Roman Kijanka


 

W „ekonomiku” powstanie klasa celno-skarbowa

0

Podkarpacka Krajowa Administracja Skarbowa rozpoczęła realizację innowacyjnego projektu edukacyjnego w zakresie prawa podatkowego i celnego. Jest on skierowany do szkół średnich z województwa podkarpackiego. W czwartek, 11 marca podpisane zostały porozumienia z pierwszymi placówkami w regionie.

 

Do programu oprócz I Liceum Ogólnokształcącego w Przemyślu przystąpił Zespół Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu. W podpisaniu porozumień wzięli udział: mł. insp. Grzegorz Skowronek – dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie, Justyna Nalepa-Harpula – dyrektor ZSEiO w Jarosławiu oraz Tomasz Dziumak – dyrektor I LO w Przemyślu.

Izba Administracji Skarbowej w Rzeszowie we współpracy z każdą ze szkół wypracowała zasady realizacji projektu, które odpowiadają profilowi placówek i zakresowi kształcenia. ZSEiO w Jarosławiu proponuje swoim uczniom przedmiot „Obsługa celna”, włączając go do programu nauczania od drugiej klasy technikum o specjalnościach technik logistyk oraz technik eksploatacji portów i terminali.

– Najważniejszym celem nawiązanej współpracy jest edukacja w zakresie przepisów prawa podatkowego i celnego. To także szansa do   pozyskanie dobrze przygotowanych, otwartych na rozwój, wartościowych kandydatów do pracy i służby w szeregach Krajowej Administracji Skarbowej – zaznacza dyrektor G. Skowronek.

W ramach projektu uczniowie poznają organizację, rolę i zadania Krajowej Administracji Skarbowej oraz wchodzącej w jej skład Służby Celno-Skarbowej. Zakres programu obejmuje także przepisy regulujące funkcjonowanie KAS, ceremoniał KAS, zajęcia z samoobrony i musztry oraz kulturę organizacji i etykę zawodową.

 

Opr. EK, fot. KAS

 

 

 

 

Irena Oryl uhonorowana

0

W piątek, 12 marca Irena Oryl, jarosławska artystka otrzymała statuetkę oraz akt nadania honorowego obywatelstwa.

 

Akt nadania oraz statuetkę Honorowego Obywatela Miasta Jarosławia wręczył Szczepan Łąka, przewodniczący Rady Miasta Jarosławia wraz z wiceprzewodniczącą Agnieszką Wywrót. W wydarzeniu uczestniczyli również wnioskodawcy nadania tytułu. Burmistrz Waldemar Paluch ofiarował 92-letniej jarosławiance kosz kwiatów.

Przypomnijmy, że uchwała o nadaniu Irenie Oryl tytułu Honorowego Obywatelstwa została przyjęta 28 grudnia 2020 roku.

Opr. fot. UM