Strona główna Blog Strona 313

Julia w czołówce

0

PŁYWANIE: 22 maja w Stalowej Woli odbyły się ogólnopolskie zawody 10 i 11 latków. Julia Majcher z jarosławskiego Błysku zwyciężyła w województwie podkarpackim i wysunęła się na czołówkę rankingu krajowego.

 

Inni nasi reprezentanci: Zuzanna Piętnik, Weronika Bartnik, Fabian Mirek, Marcel Mazurkiewicz oraz Alan Walerianowicz poprawili swoje rekordy życiowe. Wzięli udział we wszystkich konkurencjach, co pozwoliło im uzyskać kwalifikacje w rankingu ogólnopolskim.

Wólczanka lepsza w karnych

0

PIŁKA NOŻNA – PUCHAR POLSKI: Trzecioligowa Wólczanka wygrała z czwartoligowym Orłem i zgarnęła okręgowy Puchar Polski. Drużyna z Wólki Pełkinskiej nie miała jednak łatwo. Losy pojedynku rozstrzygnęły się jednak dopiero po rzutach karnych.

 

Orzeł Przeworsk – Wólczanka Wólka Pełkińska 1-1 (0-0) k. 2-4

Bramki: 1:0 Dec 55, 1:1 Podstolak 76-wolny.

Orzeł: Kurosz – Najsarek ż, Salwach, Lech, Broda – Dec, Flis, Obłoza, Szewczyk (46 Wilk) – Bednarz (88 Majba), Bogacz (46 Boratyn).

Wólczanka: Konefał – Łazarz (59 Durda), Pawłowski, Wrona, Gul – Bała, Galara ż, Podstolak, Wach (70 Duczek) – Matofij, Lorek (59 Peda).

Sędziował Kublas (Jarosław). Widzów 200.

Kibice, którzy wreszcie mogli oglądać mecz na żywo nie narzekali na nudę. Spotkanie było  ciekawym i zaciętym widowiskiem. Po rzutach karnych z trofeum cieszyli się piłkarze Wólczanki, dla których jest to historyczny pierwszy triumf w tych rozgrywkach. Trzecioligowiec minimalnie przewazal, ale Orzeł solidnie się bronił. Przeworski zespół nie ograniczał się tylko do defensywy, szukał też okazji bramkowych. W 55 minucie Marcin Dec popisał się pięknym uderzeniem samo w okienko bramki Wólczanki i wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Podrażnieni przyjezdni zaatakowali wówczas z większym animuszem i dopięli swego. Po rzucie wolnym z 20 metra celnym strzałem popisał się Mateusz Podstolak. Ostatecznie mecz w regulaminowym czasie zakończył się remisem i do rozstrzygnięcia finału potrzebne były rzuty karne. W konkursie jedenastek ze strony Orła pokonać bramkarza Wólczanki nie zdołali Karol Wilk i Jacek Flis, Wólczanka była nieomylna. – Mecz był bardzo trudny, Wólka to klasowy zespół, ograny w 3 lidze. Staraliśmy się mądrze bronić i wychodzić z kontrami. Do pewnego czasu to się udawało – mówił po meczu Piotr Boratyn, zawodnik Orła. – Orzeł jest dobrze po układany, grał twardo i postawił nam ciężkie warunki. My jako młody zespół mamy pewne problemy z atakiem pozycyjnym, ale serducho pozwoliło nam osiągnąć ten historyczny sukces – podsumował Marcin Wołowiec, trener Wólczanki.

 

Mają nową remizę

0

CZERCE, SIENIAWA: Oficjalne otwarcie i poświęcenie nowej remizy odbyło się 9 maja, przy okazji obchodów Gminnego Dnia Strażaka.

 

Uroczystości rozpoczęły się mszą św., odprawioną w intencji strażaków przez proboszcza parafii Dobra-Czerce ks. Piotra Przeszłowskiego. Po nabożeństwie, na placu przed strażnicą, burmistrz Miasta i Gminy Sieniawa Adam Woś złożył życzenia i przekazał listy gratulacyjne prezesom jednostek OSP z okazji obchodzonego kilka dni wcześniej Dnia Strażaka. Pogratulował również strażakom z Czerc nowej siedziby.

Większość z nas pamięta czasy, gdy nie mieliśmy remizy, a sprzęt i auto bojowe było przechowywane w garażu jednego z naszych druhów – wspomniał podczas otwarcia sekretarz OSP Czerce, Marcin Pyrczak.

Strażacy, oprócz kompletnie wyposażonej remizy, doczekali się również figury św. Floriana, patrona strażaków, która stanęła na placu we wrześniu ub. r. Budynek remizy i figurę poświęcił ks. proboszcz, a wstęgę przecięli: burmistrz Adam Woś, sekretarz MiG Barbara Matyja, komendant Miejsko-Gminny ZOSP RP Eryk Ceglak, prezes OSP Czerce Grzegorz Pyrczak naczelnik OSP Czerce Jerzy Dziki oraz ks. Piotr Przeszłowski.

 

DP/UMiG Sieniawa

 

Nowy budynek wreszcie oficjalnie oddany do użytku.

 

 

 

Sadzili drzewa w mieście

0

W akcję sadzenia nowych drzew na terenie miasta Jarosławia zaangażowali się radni oraz uczniowie. Prace koordynował burmistrz Waldemar Paluch.

 

Posadzono łącznie 86 drzew. Nowe nasadzenia pojawiły się na ul. Wyspiańskiego (11 głogów), na stadionie miejskim przy ul. Piekarskiej (27 świerków srebrnych i świerków pospolitych), na ul. Chłopickiego (16 klonów czerwonych kolumnowych), na ul. 29 -Listopada (12 sztuk klonów czerwonych kolumnowych) oraz na os. Prośbów (5 sztuk klonów czerwonych kolumnowych oraz 15 lip drobnolistnych).

Sadzonki użyte w czasie nasadzeń zostały dostarczone w ramach umowy z JPK, jaką miasto zawarło na podstawie zamówienia publicznego pn. „Realizacja zadań związanych z bieżącym utrzymaniem terenów zieleni i parków należących do Gminy Miejskiej Jarosław w 2021”.

 

Opr. EK, fot. UM

 

 

 

Zadbać o historię

0

– Nie tak dawno obchodziliśmy 40 rocznicę narodzin rolniczej Solidarności, myślę, że warto przypominać, szczególnie młodym ludziom, o porozumieniach ustrzycko-rzeszowskich – mówi Henryk Cząstka mieszkaniec Kisielowa, koło Zarzecza.

 

Działacz opozycji, sygnatariusz porozumień rzeszowsko-ustrzyckich Henryk Cząstka podkreśla, że ich ranga jest podobna jak porozumień z Gdańska czy Szczecina. – Protesty rolników, a potem podpisanie porozumień zwróciło uwagę na problemy wsi i rolników. W konsekwencji strajków rolnicy wywalczyli m.in. gwarancje nienaruszalności chłopskiej własności wraz z prawem do dziedziczenia – opowiada pan Henryk, który zainteresował sprawą przyjęcia stanowiska z okazji 40 rocznicy podpisania porozumień Radę Gminy Zarzecze. – Podobną uchwałę przyjął w lutym Sejmik Województwa Podkarpackiego. Uważam, że tego typu inicjatywa wpłynie na większą świadomość o tym temacie wśród ludzi młodych – tłumaczy H. Cząstka. Działacz opozycji z Kisielowa jest wciąż aktywny w środowisku. W ostatnim czasie wraz Piotrem Pilchem, wicemarszałkiem naszego województwa odwiedził groby opozycjonistów.

tst

Zbierają dla Damiana

0

Druhowie odwiedzają domy i zbierają datki na pomoc dla Damian Romanika, mieszkańca Bystrowic w gminie Roźwienica, zmagającego się od roku z białaczką. Prowadzona na portalu zrzutka.pl trwa, chociaż już założoną kwotę osiągnęła. Pomoc z jaką ruszyli strażacy i mieszkańcy młodemu mężczyźnie, który, dzięki temu może wyjść w choroby pokazuje, że lokalna solidarność ma ogromne znaczenie.

 

– Damian przebywa obecnie w domu. Potrzebuje ciągłej opieki. Zakup specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego pozwalającego mu funkcjonować wymaga sporych nakładów – tak zachęcali druhowie z OSP w Bystrowicach do datków na pomoc dla Damiana. W ostatnią niedzielę odwiedzali mieszkańców Roźwienicy. Zrzutka też trwa mimo tego, że nazbierano więcej niż założone 40 tys. zł. Do zakończenia pozostało ponad dwa miesiące. Pokazane do tej pory wsparcie dla młodego mężczyzny i jego rodziny pozwala wierzyć, że Damian poradzi sobie z chorobą i razem z żoną będzie spokojnie wychowywał syna i córkę. Odzew buduje też nadzieję w zwykłych ludzi. Tych którzy widząc tragedię nie stanęli z boku i na ile mogli wsparli.

Do ostatniego piątku było niemal 300 osób pomagających Damianowi poprzez zrzutkę.pl.

– Ciągle wierzymy, że się uda, a Damian walczy tak niesamowicie, że po prostu trzeba mu to wszystko ułatwić – apelują znajomi prosząc o wpłaty na zakup sprzętu rehabilitacyjnego, rehabilitację i leki. Tata 2 maluszków potrzebuje pomocy oprócz wsparcia finansowego dostał ogromną nadzieję. Widzi, że nie jest sam.

Damian, to 30 letni ojciec 2-letniego Igorka i kilkumiesięcznej Zuzi. Wychowuje je razem z zoną w Bystrowicach. W czerwcu ubiegłego roku poczuł się źle. Badania stwierdziły ciężką odmianę białaczki. – Z dnia na dzień życie rodziny odwróciło się o 180 stopni. Szukanie odpowiednich lekarzy, ciągłe pobyty w szpitalach, zmiana leków i tak w kółko. Damian cały czas walczy o to, żeby wyzdrowieć dla swojej rodziny – zaznaczają znajomi. Już w tym roku po przejściu ciężkiej chemioterapii przeszedł przeszczep.

Aktywny kiedyś chłopak znalazł się w trudnym momencie. Na szczęście nie jest sam.

Wesprzeć tatę dwójki maluchów można wpłacając na https://zrzutka.pl/vvtrdu nawet drobną kwotę. Damiana ma też profil na fb. Wystarczy wpisać Damian Romanik, Bystrowice.

 

erka/Fot. arch.

 

Maszeruje po serce

0

Jacek Balcerak maszeruje z kotem przez całą Polskę w szczytnym celu. Jego trasa wiodła między innymi przez powiat jarosławski i przeworski.

 

Mieszkaniec spod warszawskiej miejscowości rozpoczął marsz pod hasłem „W drodze po serce dla Darii” z Ustrzyk Dolnych i idzie aż do Świnoujścia. Towarzyszy mu kot Parys.

– Idę dla Darii. To dziewczynka, która urodziła się z połową serca. Ta wada nie pozwala na normalne funkcjonowanie, ogranicza dzieciństwo i co oczywiste zagraża życiu. Operacja powinna być przeprowadzona kiedy Daria miała trzy lata. Dziś ma pięć. Zapraszam do towarzyszenia mi w drodze choć wirtualnie. Wzorem poprzednich moich wypraw codziennie opisuję jak wygląda Polska, jacy są ludzie, co jest za zakrętem. A czytających zachęcam do wpłat na rzecz Darii. Podróż jest długa, więc liczę na hojność – mówi pan Jacek. Wszystkich, którzy chcieliby wesprzeć akcję zachęcamy do odwiedzenia profilu: W drodze po serce dla Darii. Tam można znaleźć szczegóły.

tst

 

 

Niesforny sąsiad zalewa mieszkanie

0

Mieszkanie Jana Salomona już kilkukrotnie zostało zalane. Mężczyzna chce zrobić remont, jednak boi się, że sytuacja znów się powtórzy. Wszystko przez niesfornego sąsiada.

 

– Wstałem o 4.30. Już się lało. Zalana została nie tylko łazienka, ale i przedpokój. Kiedyś takie zalania zdarzały się raz na jakiś czas. Teraz mają miejsce nawet dwa razy w tygodniu. Nie mam już sił. Już nawet wstydzę się dzwonić po straż – mówi Jan Salomon z Jankowic.

Pan Jan tłumaczy, że ostatnie takie większe „zatopienie” jego mieszkania miało miejsce początkiem listopada ubiegłego roku. Wówczas potrzebna była pomoc strażaków. W ciągu ostatnich miesięcy było w miarę spokojnie, aż do środy, 12 maja, kiedy sytuacja znów się powtórzyła.

– Z sąsiadem z góry od dawna mam wiele problemów. Wszystko przez to, że nie stroni od alkoholu. Jest czas, że potrafi go nie być przez dwa tygodnie, ale jak już wraca, to nawet boję się myśleć, co może zrobić. Nie śpię przez całą noc, tylko nasłuchuję, jak krząta się po mieszkaniu. Boję się, że któregoś dnia odkręci kurki z gazem i dojdzie do nieszczęścia – mówi J. Salomon.

Pan Jan jest bezradny wobec sytuacji, w której się znalazł. Chciałby zacząć wreszcie spokojnie żyć, dlatego sprawą sąsiada z góry próbuje zainteresować różne instytucje. Ostatnio odwiedził jedną z bliskich mu osób, z nadzieją, że coś pomoże. Niestety niewiele wskórał.

– Nie mam pojęcia, jak on tam śpi. Nikomu nie pozwala wejść do środka. Strażacy, którzy interweniowali przy zalaniu mówili, że dawno takich warunków nie widzieli. Podobno w jego mieszkaniu nie ma ani wanny, ani ubikacji. Jest tylko mały kran i rura odprowadzająca ścieki. Nic więc dziwnego, że co chwila zalewa moje mieszkanie. Firanki to chyba od czterdziestu lat wiszą te same. Do tego ten przykry zapach, który unosi się w całym bloku. Nie do opisania – twierdzi Czytelnik.

Pan Jan interweniował również w gminie. Andrzej Homa, wójt gminy Chłopice obiecał pomóc. My chcieliśmy porozmawiać z sąsiadem, ale nie zastaliśmy go w domu. Do sprawy wrócimy.

 

EK

 

Tragiczny pożar na Rynku

0

W jednej z kamienic na jarosławskim rynku w nocy wybuchł pożar. Na miejsce przybyli zaalarmowani strażacy. Na ratunek znajdującej się w mieszkaniu kobiety było już jednak za późno.

 

Pożar wybuchł w kamienicy nr 7, na pierwszym piętrze.

Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy o godzinie 0.35 w nocy. Po przybyciu na miejsce ratownicy w aparatach tlenowych weszli do środka i rozpoczęli gaszenie pomieszczeń. Podczas przeszukania wnętrz odnaleziono zwłoki kobiety, najprawdopodobniej właścicielki mieszkania. Ciało było zwęglone. Konieczna była ewakuacja osób z sąsiednich mieszkań: łącznie było to siedem osób, w tym 1 dziecko. Działania na miejscu zakończyliśmy ok. godz. 4.30 rano – poinformował bryg. Waldemar Czernysz, oficer prasowy KP PSP w Jarosławiu.

 

W akcji uczestniczyło 5 zastępów PSP oraz dwie jednostki OSP – z Szówska i Pawłosiowa, razem 24 ratowników. Decyzją prokuratora ciało 65-letniej kobiety odnalezione w spalonym mieszkaniu zostało zabezpieczone do sekcji. Na razie za wcześnie jest by mówić o przyczynach pożaru. Trwają czynności mające na celu ustalenie, jak doszło do tego tragicznego w skutkach zdarzenia.

DP

 

Dejavu

0

Warto brać pod uwagę przemyślenia pokoleń. Szczególnie w czasach, gdy historia współczesna okazuje się być najbardziej zmienna ze wszystkich nauk,. One się sprawdzały przez wieki, a patrząc, co działo się i dzieje, coraz częściej przychodzi myśl, że już to kiedyś było.

 

Kiedyś śpiewano: – „Zbudujemy nową Polskę, zbudujemy taki świat, w którym wszystko będzie lepsze, w którym nowy będzie ład”. Piosenka powstała w czasach uznanych dzisiaj za złe. Straciła popularność po upadku budowania tego, co niosła w treści. Przyroda jednak bazuje na stabilizacji i chociaż tamto lepsze nijak ma się do dzisiejszego dobra, nadzieje na nowy świat są takie same.

Na szczęście powodów do smutku nie ma. Choćby dlatego, że jesteśmy coraz bogatsi, a sprawiedliwość społeczna mówi, że zamożni muszą płacić większe podatki. Ta nadwyżka daje nadzieję biedniejszym i konkretne zyski majętnym ponad ludzkie pojęcie. Kiedyś, bardzo dawno temu, określenie bogaty kojarzyło się z czymś dobrym. Dziś z reguły jest odwrotnie. Filozof chiński Konfucjusz powiedział, że w kraju dobrze rządzonym wstyd być biednym, a w kraju źle rządzonym wstyd być bogatym. Azjatyckie przemyślenia nie muszą do nas trafiać. Im wystarczy, że się u nich zaopatrujemy i stają się dzięki temu bogatsi. Nie wiemy, czy się tego wstydzą, ale to inna kultura, więc myślenie też odrębne. My mamy swoją historię. Od kilku pokoleń podnosimy się z kolan i już nabraliśmy wprawy. Trudno powiedzieć kiedy się wyprostujemy, ale światełko w tunelu widać, bo ceny już z klęczek wstały i w gwiazdy zaczynają spoglądać.

Wirus powoli odpuszcza. Do maseczek przyzwyczailiśmy się i mimo tego, że już na ulicy nie trzeba ich zakładać wielu je nosi. Ma być kolejna fala, ale nikt nie wie kiedy. Wiadomo natomiast, że naród niezbyt chętny do szczepienia. Zasypywani wykluczającymi się nawzajem informacjami ludzie pogubili się i już nawet sobie nie wierzą. Pozostała tylko wiara w obietnice. Wszystko się zmienia. Można zauważyć, że w dobie globalnego ocieplenia ludzki świat jest coraz zimniejszy.

Roman Kijanka