Strona główna Blog Strona 252

3-letni Kacperek walczy z białaczką

0

Kacperek Koniuszy z Jankowic wiódł spokojne, beztroskie życie, jakie na 3-latka przystało. Niestety druzgocąca diagnoza – ostra białaczka limfoblastyczna sprawiła, że malec ciepły, przytulny dom musiał zamienić na szpital. Trwa walka o jego zdrowie.

 

Kacperek to wesoły i pogodny chłopczyk, który u boku swoich dwóch starszych braci chętnie odkrywa świat. Uwielbia zabawy z rodzeństwem oraz traktory. Niestety jesienią ubiegłego roku chłopiec poważnie zachorował. Choroba zaatakowała nagle, z zaskoczenia, stawiając na szali całe beztroskie dzieciństwo.

– Lekarz pediatra skierował Kacperka do jarosławskiego szpitala, gdzie dwukrotnie wykonano mu badania krwi. Następnie karetką został przetransportowany na Oddział Onkologii i Hematologii Dziecięcej rzeszowskiego szpitala – wspominają ten trudny czas rodzice chłopca.

W rzeszowskim szpitalu padła diagnoza – ostra białaczka limfoblastyczna, która była szokiem dla rodziny i bliskich. Nic bowiem wcześniej nie wskazywało na tak poważną chorobę u tak małego dziecka.

Obecnie chłopczyk przechodzi chemioterapię. Rozłąka z najbliższymi jest dla niego bardzo trudna.

 

Wsparcie

Na wieść o chorobie chłopca ruszyła zbiórka środków finansowych, w którą już zaangażowało się wielu ludzi dobrego serca. Przed Świętami Bożego Narodzenia na rzecz Kacperka odbyły się kiermasze charytatywne, na których można było nabyć m.in. słodkości, jak i różnego rodzaju ozdoby świąteczne.

 

Nadal można pomóc

Chłopczyk jest pod opieką Fundacji Iskierka, która wspiera dzieci z chorobą nowotworową i ich rodziny. Każdy kto chciałby wesprzeć jego leczenie i rehabilitację, możesz wpłacić dowolny datek na konto Fundacji Iskierka, Warszawa 02-047, Adama Pługa 1/2. ING Bank Śląski nr konta: 26 1050 0099 6781 1000 1000 1090. Wpłaty zagraniczne dla każdej waluty: 26 1050 0099 6781 1000 1000 1090 BIC (SWIFT): INGBPLPW.

Kacperka można również wesprzeć przekazując 1 procent – KRS 0000248546 – cel szczegółowy: „Kacper Koniuszy”. Za wszelakie wsparcie z całego serca dziękują rodzice Kacperka.

 

EK

 

Noga z gazu

0

Lepiej nie zastanawiać się, co będzie jutro, bo teraźniejszość coraz trudniej opanować. Przyszły czasy o jakich się nawet wytrawnym politykom nie śniło. Nowy rok już się starzeje. Nowy ład bieży. Czekamy na kolejną fale pandemii. Zapowiadają że ma być ostrzejsza. Strach myśleć o jutrze, ale warto zdjąć nogę z gazu, garnek z kuchenki i skręcić ogrzewanie. W przeciwnym wypadku przygrzeją nas rachunki i nie daj Boże mandaty.

 

Władza wie, kto nam takie świnie podkłada, ale nic nie może zrobić, bo Putin, unia i zachodni imperializm za wielkie są i rozpanoszone nad miarę. U nas żyłoby się dobrze, gdybyśmy sami na tym padole łez byli. Nikt by nam problemów nie stwarzał, kar nie nakładał i gazu nie dokręcał. Nie byłoby też z kim porównać i byłoby super. Każdy miałby swoją miskę i nie wrzeszczał, że gdzie indziej żyją lepiej. Niestety z prawie 8 miliardów zamieszkujących ziemię ludzi, Polaków jest około 40 milionów. Wypada, że co dwusetny mieszkaniec planety, to nasz. Wśród swoich mamy jednak sporą grupę źle myślących. Tych też trzeba odsunąć. Reszta mogłaby spokojnie żyć w kraju, gdzie biednym dopłacą, by z głodu nie pomarli. Bogatym pozwolą na pomnażanie majątku, a za wszystko płaci przeciętny, bo taka jego rola.

Z nowym rokiem życzyliśmy sobie i podejmowali postanowienia. Większość z nich się nie spełni. Choćby z tego powodu, że za rok byłby kłopot z wymyślaniem nowych. Szczęściem będzie, jeśli w kolejne święta będziemy w nie gorszej sytuacji niż teraz. Tego sobie życzmy. Nie liczmy na żadne tarcze. One są potrzebne, gdy jest atak, a przecież nic takiego nie ma miejsca. Wchodzi tylko nowy ład, jak już wejdzie każdy zyska. Na razie kluczy, więc nie wszyscy widzą, jakie dobra za nim idą. Tak mówią i nie ma powodu, by nie wierzyć. Wiele przemawia jednak za tym, by mimo wszystko nadziei z nim nie wiązać. Bo rzeczywistość za nic z naszymi politykami zgadzać się nie chce i swoim torem podąża.

Starsi pamiętają jak cieszyliśmy się z gazu łupkowego, który już prawie wypłynął. Niestety rozwiało go, tylko kupę forsy poszło. Wzięli się wtedy na sposób i obiecali, że skroplony z Ameryki przywiozą. W potężne zbiorniki zapakują, a potem zregazyfikują i do domów dostarczą. Upadło. Razem z ostatnimi akcjami wyborczymi przyszły odkrycia. Kramarzówka, Bystrowice, Mirocin oraz wiele niedoszacowanych wcześniej zasobów w złożach koło Jarosławia, Przeworska, Lubaczowa i Przemyśla. Miliardy kubików wystarczające na pokolenia. Ruscy zamknęli kurek i u nas klapa. Widocznie niebieskie paliwo z naszych pokładów zdążyło się ulotnić. Tylko władza nakazuje od smogu odchodzić i gazem ogrzewać. Widać ma rację, tym bardziej że rachunek za gazowe ciepełko może spowodować, że się gorąco zrobi w niejednym domu.

Podsumowując radzę unikać kolizji drogowych, bo mandat w nowej odsłonie wynosi tysiąc zł plus kara za wykroczenie, które stłuczkę spowodowało, a jeśli na dodatek samochód tarasuje drogę, to dopiszą 150 zł. Razem może być to suma znacznie przekraczająca uszkodzenia wozu. A z gazem ostrożnie, bo potrafi zaboleć w portfelu. Przy mandatach nie ma tarczy. A logika pokazuje, że ci, którzy nie dostaną żadnej tarczy muszą za to wszystko zapłacić, tylko rząd się sam wyżywi, jak mawiał Urban będąc rzecznikiem tego samowystarczalnego i niezależnego od obywateli organu.

Roman Kijanka

 

 

Pawłosiowskie kolędowanie

0

Po rocznej przerwie Regionalny Przegląd Grup Śpiewaczych „Kolędy i Pastorałki” wrócił do Pawłosiowa. W ostatnią niedzielę stanęło do konkursu piętnaście zespołów w 22. wydaniu przeglądu.

 

Wydarzenie organizowane przez Centrum Kulturalne w Przemyślu, Wójta Gminy Pawłosiów, Stowarzyszenie Folklorystyczne „Pawłosiowianie” z Pawłosiowa, Parafię Rzymskokatolicką w Pawłosiowie i Gminny Ośrodek Kultury w Pawłosiowie jest prezentacją grup śpiewaczych z terenu powiatów: jarosławskiego, lubaczowskiego, przemyskiego i przeworskiego, której celem jest ukazanie pięknych tradycji kolędniczych. Zespoły sięgają do dawnych regionalnych tekstów kolęd, pastorałek i kantyczek. Prezentują też kolędy świeckie.

Tegoroczny przegląd odbywał się z zachowaniem reżimu sanitarnego. Śpiewacy występowali w kościele pw. św. Piotra i Pawła w Pawłosiowie przed nieliczną grupą publiczności, a ogłoszenie wyników odbyła się drogą internetową.

Jurorzy podkreślajac wysoki poziom występów i dobór repertuaru przyznali w sumie piętnaście nagród i wyróżnień. Trzy zespoły uhonorowano pierwszym miejscem, pięć drugim i trzy trzecim. Przyznano też trzy wyróżnienia i nagrodę starosty jarosławskiego. Głównej nagrody nie przyznano.

 

Pierwsze miejsce

Zespół Śpiewaczy „Ujeźniacy” przy KGW w Ujeznej

Zespół Śpiewaczy „Stokrotki” z Cewkowa przy KGW w Cewkowie

Ludowy Zespół Śpiewaczy „Dolanie” z Gniewczyny Trynieckiej

 

Drugie miejsce

Stowarzyszenie Zespół Pieśni Biesiadnej „Wierzbianie” z Wierzbnej

Zespół Folklorystyczny „Pawłosiowianie” z Pawłosiowa

Zespół Śpiewaczy z Rożniatowa

Zespół Śpiewaczy „Grzęszczanie” z Grzęski

Zespół Śpiewaczy „Studzienczanki” ze Studziana II

 

Trzecie miejsce

Zespół Śpiewaczy „Dębowianie” z Dębowa

Zespół Śpiewaczy „Cantus” z Gorliczyny

Zespół KGW „Aktywni Razem” w Wietlinie

 

Wyróżnienia

Zespół Ludowy „Biesiada” z Tuczemp

Zespół Koła Gospodyń Wiejskich w Koniaczowie

Zespół Koła Gospodyń Wiejskich z Tuchli

 

Nagrodę specjalną starosty jarosławskiego otrzymał Zespół „Galicjanki” z Roztocza.

erka

 

 

Świątynie Jarosławia: Kościół pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa

0

Miejsce pod przyszły kościół i klasztor wybrała Magdalena Mortęska (jedna z reformatorek zakonu benedyktynek) wraz z Anna Ostrogską (właścicielką Jarosławia). Na tym terenie istniał już średniowieczny, drewniany kościół św. Mikołaja, niegdyś farny, później należący do wikarych kolegiaty. W 1613 roku został przekazany przez kapitułę przemyską benedyktynkom.

 

Według zaleceń Magdaleny Mortęskiej miał być rozebrany po wybudowaniu kościoła murowanego. W 1615 roku biskup Sieciński położył kamień węgielny pod kościół murowany, którego budowa trwała 9 lat. Kościół w założeniu jest kwadratowy, jednonawowy z kaplicami, które pełniły rolę naw ocznych. Początkowo posiadał trzy ołtarze, a w połowie XVIII wieku już piętnaście. Ponadto ołtarze znajdowały się za klauzurą, nad kaplicami i w chórze, co bardzo nie spodobało się biskupowi Sierakowskiemu, który nakazał rozebrać część ołtarzy. Kościół w pierwszym okresie był z jedną wieżą, drugą wybudowano do 1635 roku. Wspaniałe dzieło sztuki, czyli okazały portal z 1622 roku znajdował się od strony zachodniej. Z chwilą wybudowania skrzydła zachodniego klasztoru, portal przeniesiono na południowa stronę kościoła.

Dekretem cesarza Józefa II z 6 IX 1782 roku nastąpiła kasata zakonu. Kościół pozostał w rękach austriackich. Dopiero w 1991 roku siostry benedyktynki ponownie stały się właścicielkami opactwa. W wyniku użytkowania przez Austriaków i Niemców, jak i rozgrabieniu i spaleniu kościół zatracił wystrój wnętrza. Obecne wyposażenie pochodzi z dawnego kościoła pojezuickiego w Przemyślu. Ołtarz główny pochodzi z końca XIX wieku, jego autorem jest Ferdynand Majerski z Przemyśla. Jest on wzorowany na wcześniejszym, który spłonął w Krakowcu (Ukraina) w czasie działań wojennych w 1941 roku. Ołtarz boczny Matki Bożej Ostrobramskiej w lewej kaplicy powstał w II połowie XVII wieku. Pochodzi z parafii Stara Sól, dekanat Sambor. W 1933 roku został sprzedany do kościoła Najświętszego Serca Jezusowego w Przemyślu. Po prawej stronie w bocznej kaplicy znajduje się ołtarz Chrztu Chrystusa. Organy o 35 głosach pochodzą z 1938 roku, wykonane zostały przez braci Narolskich z Przemyśla. Sztukaterie na sklepieniu zostały zniszczone wskutek pożaru. Obecne wykonano na podstawie zachowanych fragmentów. W dolnej części wieży kościelnej południowej umieszczona jest pamiątkowa tablica, poświęcona Franciszkowi Rakoczemu, który w tym klasztorze przebywał w 1703 roku. W skrzydle północnym znajduje się unikatowa „Czarna Kaplica” Matki Bożej Częstochowskiej, która powstała na skutek pożaru w 1944 roku. Z kościołem wiąże się niewyjaśniona zagadka historyczna grobu hetmana Karola Chodkiewicza, męża Anny Alojzy Ostrogskiej. W pobliżu wejścia do kościoła po prawej stronie w 1994 roku odsłonięto pomnik ks. Jerzego Popiełuszki.

 

Jarosławskie Stowarzyszenie   „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości”

Znaleźli nagolenniki sprzed 2500 lat

0

Po raz kolejny ziemia w sieniawskich lasach ujawniła niezwykłe artefakty sprzed tysięcy lat. Tym razem są to nagolenniki z epoki brązu.

 

W ubiegłym roku pisaliśmy o odkryciach dokonywanych na tym terenie przez członków Stowarzyszenia Eksploracyjno-Historycznego „Galicja”. Jednym z nich jest Krzysztof Opic, który w grudniu odnalazł siedem masywnych nagolenników pochodzących z epoki brązu. Choć wyglądają one dość niepozornie, na pierwszy rzut oka jak pozostałości współczesnych sprężyn, mają ogromną wartość historyczną.

Nagolenniki złożone były w dwóch różnych, chociaż nieodległych od siebie miejscach. Należy pamiętać, że z powodu obecności mocno rozrośniętego systemu korzeniowego, zabytki mogły zostać przemieszczone względem pierwotnego zdeponowania. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy zabytki te zostały złożone równocześnie, czy też w pewnym, zapewne niezbyt długim, odstępie czasu. Być może była to forma depozytu, ukrycia wartościowych przedmiotów z zamiarem ich późniejszego podjęcia, co okazało się już niemożliwe. Nie wykluczona jest także sakralna forma depozytu jako daru, czy ofiary złożonej w celu zapewnienia pomyślności – wyjaśnia archeolog Tomasz Tokarczyk.

Przypuszcza się, że należały one do kogoś o wyższym statusie społecznym, bądź były darem wotywnym złożonym przez grupę ludzi, na co wskazuje fakt, że do ich produkcji zużyto sporo surowca, były więc kosztowne.

 

Co jeszcze kryje ziemia?

Droga do odkrycia nagolenników zaczęła się już w listopadzie 2021 roku, kiedy członkowie Stowarzyszenia powiadomili Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o odkryciu. Detektor wskazywał zalegające w ziemi obiekty, co należało jak najszybciej zweryfikować. Dalsze prace realizowane były początkiem grudnia przy współudziale Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego i doprowadziły do opisywanego znaleziska. Zabytki trafiły do konserwacji i naukowego opracowania, którym zajmą się archeolodzy z Instytutu.

Według badaczy, po wstępnych oględzinach z pewnością wszystkie odkryte zabytki można datować na wczesną epokę żelaza, co w ramach chronologii absolutnej odpowiada w przybliżeniu 2 połowy VII-VI wieku p.n.e. Pod względem typologicznym znalezione nagolenniki odnieść można to tzw. typu sądeckiego, zbliżonego do brązów znanych ze znalezisk typu siedlemińskiego. Zabytki w tych zespołach, podobnie jak nasze egzemplarze, są pozbawione zdobienia – informuje T. Tokarczyk dodając, że w obrębie odkrytego depozytu wystąpiły także egzemplarze nagolenników ze ściętymi końcami, które są rzadsze, ale spotykane w zespołach z klasycznymi sądeckimi. Lokalizacja większości tych zespołów grupuje się w zachodniej Małopolsce nad Dunajcem oraz w obrębie Lubelszczyzny i Mazowsza.

 

Opr. DP/zwiadowcahistorii.pl

Kolejny etap prac zakończony

0

Zakończył się kolejny etap prac remontowych prowadzonych w budynku przy ulicy Tarnowskiego 1 w Jarosławiu. W przyszłości planowana jest tam siedziba Powiatowego Ogniska Baletowego im. Lidii Nartowskiej.

 

W ramach prowadzonych prac wykonano izolację ścian w piwnicy i na parterze budynku w postaci tzw. iniekcji, zabezpieczając je w ten sposób przed wilgocią i czynnikami grzybotwórczymi. Zadanie dofinansowano ze środków Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Prace rozpoczęły się we wrześniu 2021 roku i trwały do grudnia. Ich koszt wyniósł 135 tys. zł, z czego 80 tys. zł pokryło dofinansowanie.

– To następny etap prac, po kompleksowym remoncie dachu i poddasza, które sfinansowaliśmy ze środków własnych, przy tej jednej z większych inwestycji samorządu powiatowego – mówi starosta jarosławski Stanisław Kłopot.

Kolejny etap prac ze wsparciem 3 mln zł ma rozpocząć się w 2022 r., po zakończeniu procedur przetargowych.

Końcem roku przy pomocy „zwyżki” dokonano oględzin elewacji, co było niezbędne przed rozpoczęciem prac zaplanowanych na ten rok.

 

Opr. EK

 

Rozmowy na temat projektu „JarosLove”

0

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia w jarosławskim ratuszu odbyło się spotkanie podsumowujące prace przygotowawcze dotyczące projektu „JarosLove – z miłości do ludzi” finansowanego z Funduszy Norweskich.

 

– Zadania, które będą realizowane w mieście w ramach tego projektu będą służyły przede wszystkim mieszkańcom, a będą to m.in.: zakup autobusu niskoemisyjnego oraz montaż automatu do recyklingu, stworzenie Centrum Przesiadkowego, na którym pojawi się wiata z zielonym dachem. Powstanie także zaplecze techniczne obsługi autobusów, zostaną zaadoptowane pomieszczenia na siedzibę MZK oraz utwardzone okresowe miejsca postojowe. Planowane jest także utworzenie Jarosławskiej Karty Miejskiej oraz Punktu Pozyskiwania i Obsługi Inwestora, unowocześnienie Centrum Monitoringu Miejskiego i Centrum inteligentnego zarządzania miastem – informuje Urząd Miasta Jarosławia.

W trosce o osoby niepełnosprawne w Szkole Podstawowej nr 11 zamontowana zostanie winda. Miasto planuje także wykonanie dokumentacji projektowej miejskich budynków użyteczności publicznej w zakresie ich dostępności, a w przyszłości dostosowanie ich do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. W tym temacie opracowana zostanie Jarosławska Mapa Dostępności, a także zorganizowany konkurs o tej tematyce.

Ciekawym działaniem będzie także organizacja jarmarków, w tym Jarmarku Gospodarczego, a także kampania promocyjna dotycząca terenów inwestycyjnych, promocja Idei Buy Local (promowanie lokalnych przedsiębiorców), opracowanie planu rozwoju polityki mieszkaniowej, organizacja wizyt studyjnych i szkoleń oraz przeprowadzenie kampanii edukacyjno-informacyjnej w zakresie dostępności dla osób z niepełnoprawnościami, niskiej emisji, zieleni miejskiej, recyklingu, OZE, termomodernizacji, a nawet współpraca polsko-norweska.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Państwowej Wyższej Szkoły Techniczno-Ekonomicznej w Jarosławiu, Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Jarosławiu, Fundacji Regionalny Klaster Ekonomii Społecznej i Innowacji „Centrum Rozwoju”, Stowarzyszenia Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Jarosław-Przeworsk, Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu, Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki oraz Powiatowego Urzędu Pracy w Jarosławiu.

 

Opr. EK, fot. UM

 

 

Kolędy i pierniki

0

Z inicjatywy Stowarzyszenia Centrum Promocji i Rozwoju Wsi Rączyna oraz miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich, w niedzielę 9 stycznia, w kościele parafialnym w Rączynie odbył się koncert kolęd i pastorałek połączony z promocją zdrowej podkarpackiej żywności.

 

Mszę świętą koncelebrowaną przez ks. proboszcza Włodzimierza Nowaka uświetniła Orkiestra Dęta w Łopuszce Wielkiej pod batutą Kapelmistrza Andrzeja Osmyka. Podczas koncertu repertuar kolęd i pastorałek zaprezentowała Schola parafialna „Cordis Maria” z organistą Mariuszem Bielcem oraz gość specjalny Aleksandra Wajda.

W koncercie Kolęd i Pastorałek uczestniczyli m.in. dyrektor Podkarpackiej Izby Rolnictwa Ekologicznego Alicja Duliban, radni Powiatu Przeworskiego – Katarzyna Solarz i Marcin Fujarowicz, sołtys Wsi Rączyna Paweł Wojdyło, przewodnicząca KGW w Rączynie Marianna Chmiel, prezes Stowarzyszenia CPiRWR Adam Lewandowski wraz z Zarządem, zastępca Kierownika Biura Powiatowego ARiMR Ewa Miciak oraz była posłanka na Sejm Nelly Rokita. Po koncercie zostały rozdane piernikowe serca przygotowane przez KGW z Rączyny.

Koncert odbył się przy wsparciu wicemarszałka Województwa Podkarpackiego Piotra Pilcha oraz starosty przeworskiego Bogusława Urbana, który objął wydarzenie Patronatem Honorowym.

 

Opr. DP/fot. Tomasz Chrobak

Pomoc od serca

0

SIENIAWA, RUDKA: Tuż przed świętami Bożego Narodzenia najbardziej potrzebującym rodzinom zostały wręczone paczki świąteczne.

 

Dwa dni przed Wigilią, z dobrym słowem, życzeniami i świątecznymi paczkami, mieszkańców odwiedzili pracownicy Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sieniawie oraz harcerze.

Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Sieniawie składa serdeczne podziękowania dla 4. Drużyny Harcerskiej „Sokoły” z Sieniawy – Hufiec Leżajsk oraz Caritas w Leżajsku za przekazanie paczek świątecznych, które trafiły do najbardziej potrzebujących z terenu naszej gminy – podkreśliła dyrektor MGOPS w Sieniawie Małgorzata Gnida.

 

Nie tylko harcerze

Podobna pomoc wypłynęła ze Szkoły Podstawowej w Rudce, zorganizowana pod patronatem Szkolnego Koła Caritas i z inicjatywy dyrektor szkoły Moniki Kwaśniewskiej. W akcję zaangażowali się: ks. Jacek Ćwikła, nauczyciele i rodzice: Ewa Pisarczyk, Małgorzata Kędziora, Agata Szczygieł i Krystyna Działo. Ósmoklasiści odwiedzili 15 starszych osób, które otrzymały świąteczne upominki. Uczniowie złożyli seniorom życzenia i przed każdym z domów zakolędowali.

 

DP/fot. UMiG Sieniawa

Kronika na dziesięciolecie

0

W Rudołowicach od ponad dziesięciu lat prężnie działa Parafialny Oddział Akcji Katolickiej. Pod koniec ubiegłego roku z okazji dziesięciolecia jego istnienia wydana została kronika dokumentująca fragment historii tej małej ojczyzny.

 

Inicjatorkami powstania kroniki były założycielki Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej w Rudołowicach – Krzysztofa Piestrak i Irena Krupa, która od początku pełni w nim funkcję prezesa. Kobiety postanowiły w ten sposób uczcić dziesięć lat działalności na rzecz Kościoła i swojej miejscowości. W tym czasie odział udanie współpracował nie tylko z proboszczem i mieszkańcami, ale i innymi grupami działającymi we wsi, takimi jak Koło Gospodyń Wiejskich, Ochotnicza Straż Pożarna oraz Stowarzyszenie Miłośników Historii i Tradycji Rudołowic. Jak opowiadają K. Piestrak i I. Krupa, zebranie dokumentacji nie przysporzyło większych problemów, ponieważ od lat oddział prowadzi archiwum, w którym odnaleźć można zarówno relacje z udziału w wydarzeniach krajowych i regionalnych, jak i zapiski o inicjatywach lokalnych, a nawet drobne, z pozoru mało znaczące pamiątki, np. podziękowania za makulaturę przekazaną na rzecz dzieł misyjnych. Trudności pojawiły się nieco później.

Miałyśmy chęć napisania kroniki, ale nie znałyśmy warsztatu pisarskiego. Zrządzeniem losu po pół roku samodzielnych prób znalazła się osoba, która bezinteresownie podjęła się profesjonalnego zredagowania kroniki – wspomina Krzysztofa Piestrak.

W trakcie realizacji zadania nie raz pojawiały się też wątpliwości. Ale i na nie znalazła się rada.

Balsamem na nie był list, który otrzymałam od abpa. Józefa Michalika. Przekazane w nim słowa utwierdziły nas w słuszności naszego działania – dopowiada Irena Krupa.

Koniec końców kronikę udało się wydać w nakładzie pięciuset egzemplarzy. Na przeszkodzie nie stanęła ani pandemia, ani szybko rosnące ceny papieru i usług poligraficznych. Wszystko dzięki ludziom dobrej woli, którzy zechcieli wesprzeć inicjatywę. Z pomocą przyszli także minister Anna Schmidt i senator Mieczysław Golba oraz wójt Gminy Roźwienica, Tomasz Kotliński. Dzięki temu podczas uroczystości 10-lecia istnienia Oddziału wszyscy mogli cieszyć się wydaną kroniką, która nie tylko dokumentuje działalność rudołowickiego POAK, ale stanowi też promocję dla miejscowości. Jak zapewniła A. Schmidt, jeden z egzemplarzy trafi nawet do sejmowej biblioteki.

 

Osoby, które zainteresowane są nabyciem kroniki mogą kontaktować się z rudołowickim Parafialnym Oddziałem Akcji Katolickiej pod nr tel.: 727-796-999.

 

Opr. DP/fot. Facebook Anny Schmidt