Strona główna Blog Strona 206

Porządki zamiast wagarów

0

W poniedziałek, 21 marca uczniowie Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Września 1939 r. w Radymnie oraz Zespołu Szkół Zawodowych i Rolniczych im. Adama Mickiewicza w Radymnie uczestniczyli w akcji sprzątania brzegów zbiornika wodnego ZEK.

– Nasza młodzież wywiązała się ze swojego zadania popisowo. Uczniowie uprzątnęli okolice kąpieliska i część błoni, a także drogę łączącą plaże z cyplem ZHP. W efekcie ich starań zebrano kilkanaście worków odpadów – informują organizatorzy tego wydarzenia.

Po wspólnym sprzątaniu zorganizowane zostało ognisko, podczas którego młodzież mogła mile spędzić czas. Nie obeszło się też bez wspólnego pieczenia kiełbasek.

 

Opr. EK, fot. UM

 

 

 

 

 

 

Mniej uchodźców

0

Nie ma już śladu po setkach uchodźców koczujących na jarosławskim dworcu kolejowym w oczekiwaniu na przejazd w głąb kraju. W ostatni czwartek przed południem spotkaliśmy tylko cztery Ukrainki.

 

W poczekalni dworca działał punkt, w którym dyżurowały dwie ukraińskie wolontariuszki. – Ne bohato – potwierdzały, że uchodźców jest mało. W punkcie udzielano informacji i pomagano w uzyskaniu wsparcia. Dla uchodźców były też przygotowane karty SIM, by mogli bez kłopotów porozumiewać się telefonicznie w Polsce.

Liczba uchodźców przekraczających przejścia graniczne też wyraźnie zmalała, choć trudno przesądzać, jaka sytuacja będzie w kolejnych dniach. Wszystko zależy od zakresu działań wojennych w Ukrainie.

erka

 

Trawy i lasy w ogniu

0

Ponad siedemdziesiąt razy wyjeżdżali jarosławscy i przeworscy strażacy w ciągu ostatnich dni do pożarów suchych traw. Nie brakowało sytuacji, w których ogień zagrażał budynkom mieszkalnym. Paliły się nieużytki oraz lasy.

 

Pożary traw są niebezpieczne dla życia i zdrowia ludzi, zwierząt oraz środowiska naturalnego. Zagrażają lasom, domom mieszkalnym i zabudowaniom gospodarczym oraz bezpowrotnie niszczą faunę i florę. Niemniej jednak stały się one niechlubną „tradycją”, z którą zmagają się strażacy każdej wiosny.

– Od początku marca do czwartku, 24 marca w powiecie jarosławskim odnotowano 55 pożarów suchych traw – mówi bryg. Waldemar Czernysz, rzecznik prasowy KP PSP w Jarosławiu. – Jednak nasilenie tego zjawiska nastąpiło dopiero w ciągu ostatnich dni. Tylko od niedzieli, 20 marca do czwartku, 24 marca strażacy odnotowali 38 tego typu interwencji – nadmienia W. Czernysz.

Najbardziej pożarami traw dotknięta została gmina Radymno. Tam w ciągu ostatnich dni odnotowano 10 tego typu zdarzeń. Trawy paliły się m.in. w Duńkowicach, Łazach czy Grabowcu. Jednak jedną z większych interwencji, która wymagała zaangażowania większego zasobu sił i środków był pożar w Zapałowie, który objął około 3 hektarów traw i nieużytków oraz około 1 hektara młodnika sosnowego i upraw leśnych.

– Ogień szybko się rozprzestrzeniał i stwarzał realne zagrożenie dla pobliskiego lasu – mówi W. Czernysz.

Na szczęście żywioł udało się opanować. W działania zaangażowano 10 zastępów straży pożarnych (PSP i OSP). Łącznie w akcji brało udział 47 strażaków.

Niewiele mniej interwencji odnotowali także przeworscy strażacy.

– W powiecie przeworskim w ciągu oso taniego tygodnia odnotowano około 30 interwencji związanych z pożarami suchych traw – informuje z kolei bryg. Tomasz Dzień, rzecznik prasowy KP PSP w Przeworsku.

Większość pożarów obejmowała małe tereny. Najczęściej podpalane były nieużytki rolne, pobocza oraz rowy. Niemniej jednak zdarzały się też i większe interwencje, które dodatkowo potęgowały niebezpieczne sytuacje. W ciągu ostatnich dni przeworscy strażacy walczyli z żywiołem choćby w Jaworniku Polskim, gdzie ogień zbliżał się do zabudowań. Jednymi z większych wyzwań były także pożary suchych traw i młodnika w okolicach Manasterza i Jawornika Polskiego. Ogień udało się opanować. Na szczęście obyło się bez większych strat.

 

Strażacy apelują

Państwowa Straż Pożarna przypomina, że wbrew obiegowej opinii wypalanie traw prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym – ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza. Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Wypalanie traw jest również przyczyną wielu pożarów, które niejednokrotnie prowadzą niestety także do wypadków śmiertelnych. Rokrocznie w tego rodzaju zdarzeniach śmierć ponosi kilkanaście osób.

– Tylko ciągła edukacja społeczna i budowanie odpowiedzialności jest szansą ochrony przyrodniczego skarbca. Chcemy docierać z naszą kampanią do społeczeństwa i przekonywać, że warto troszczyć się o Ziemię w perspektywie pokoleń, które przyjdą po nas – mówią strażacy.

 

EK

 

Ciągnik w rowie

0

W środę, 23 marca przy ul. Kruhel Pełkiński doszło do kolizji samochodu osobowego z ciągnikiem rolniczym.

 

Do zdarzenia doszło około godziny 16.

– Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że kierujący ciągnikiem rolniczym 42-letni mieszkaniec Jarosławia na łuku drogi zjechał częściowo na przeciwległy pas ruchu najeżdżając na prawidłowo jadącego opla, a następnie wjechał do przydrożnego rowu – informuje asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

W wyniku tego zdarzenia nikt nie doznał obrażeń. Kierujący ciągnikiem był trzeźwy. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym.

 

EK/KPP, fot. WSPR w Przemyślu

 

Prace przy pałacowej kaplicy

0

W pałacowej kaplicy rozpoczęły się prace odkrywkowe, będące wstępnym etapem przystosowania jej wnętrza do celów ekspozycyjnych. Prowadzone są przez konserwatora zabytków Jakuba Olszyńskiego.

 

Kaplica to niewielki obiekt wzniesiony na planie prostokąta, przylegający do pałacu od strony północnej. Wybudowana została w stylu klasycystycznym w 1827 r. według projektu Antoniego Baumana. Jest świadectwem głębokiego życia religijnego rodziny Lubomirskich, otaczanej duszpasterską troską przez księży z miejscowej parafii Ducha Świętego, którzy regularnie sprawowali w kaplicy liturgię. Po II wojnie światowej wyposażenie wnętrza uległo rozproszeniu, trafiając częściowo do kościoła w Świętoniowej (1953), po czym obiekt wykorzystywano odtąd jako pomieszczenie gospodarcze.

Wraz z przeniesieniem siedziby przeworskiego Muzeum do pałacu (1974), w dawnej kaplicy urządzono magazyn, gdzie zdeponowano część eksponatów. Po remoncie konserwatorskim, przeprowadzonym przez pracownię Stanisława Filipa, na początku lat 90. XX w. w kaplicy ulokowano bibliotekę naukową Muzeum, która mieściła się tu do 2021 roku.

Ściany wewnętrzne kaplicy pokrywa ciemnoszara marmoryzacja, imitująca naturalny kamień. Zachowały się klasycystyczne sztukaterie, w centralnej części sufitu znajduje się plafon z wyobrażeniem Ducha Świętego jako gołębicy.

W kaplicy powstanie stała ekspozycja sztuki sakralnej nawiązująca do życia religijnego Lubomirskich oraz do działalności przeworskich klasztorów Bożogrobców i Bernardynów.

 

Szymon Wilk

Fot. Facebook/Muzeum w Przeworsku

Chce upamiętnić Strajk Chłopski z 1937 r.

0

Mirosław Krupa czyni starania, aby w Jarosławiu upamiętniony został strajk chłopski z 1937 r. Ma głęboką nadzieję, że w 85. rocznicę tych wydarzeń na jarosławskim Rynku odsłonięta zostanie tablica pamiątkowa, z której mieszkańcy miasta i okolic będą czerpać wiedzę o tych wydarzeniach.

 

– To było olbrzymie zgromadzenie. Pieszo, konno, jak kto mógł. Rolnicy z okolicznych wiosek z docierali na jarosławski Rynek. Najpierw wzięli udział we Mszy św. u Ojców Dominikanów, a następnie uczestniczyli w wielkim przemarszu przez Jarosław. Z chorągwiami, sztandarami. Owacyjnie. Witani przez mieszkańców miasta – opowiada Mirosław Krupa o strajku chłopskim, który miał miejsce w 1937 roku w Jarosławiu. Powołuje się na informacje zaczerpnięte m.in. z przedwojennych gazet.

Strajk chłopski rozpoczął się 15 sierpnia 1937 r. w siedemnastą rocznicę upamiętniającą Dzień Czynu Chłopskiego (15 sierpnia 1920 r.) gdzie w zwycięstwo pod Warszawą wieś polska wniosła znaczący wkład. Na rynku w Jarosławiu zebrało się wówczas około 40 tys. ludzi walczących o godność i poprawę swojego życia. Był to największy wiec w Polsce, a odbyło się ich wtedy dziesiątki.

– Strajk polegał na blokadzie dróg, wstrzymaniu dowozu żywności do miast oraz rezygnacji z zakupów przez 10 dni. Był przejawem protestu przeciw niskim cenom produktów rolnych, a jednocześnie wysokim podatkom i opłatom pobieranym przez władze miejskie – mówi pan Mirosław.

Poprzez strajk rolnicy próbowali wyrazić swoje niezadowolenie. Chcieli mieć wpływ na to, co się dzieje w ich Ojczyźnie. O wydarzeniach tych mało kto jednak wie, dlatego pan Mirosław, mieszkaniec miasta i pasjonat historii chciałby to zmienić. W listopadzie ubiegłego roku M. Krupa wystosował list do Przewodniczącego Rady Miasta Jarosławia z prośbą o umieszczenie na jarosławskim Rynku pamiątkowej tablicy upamiętniającej te wydarzenia. Sprawa długo pozostawała bez echa. Dopiero jakiś czas temu pan Mirosław został zaproszony na posiedzenie Komisji Infrastruktury Społecznej, gdzie uzasadnił swoją prośbę i podzielił się swoją rozległą wiedzą w tym zakresie, czym najprawdopodobniej zyskał sobie też przychylność władz miasta oraz członków komisji.

 

Zaczęło się od dziadka

Pan Mirosław zaczął się interesować tymi wydarzeniami w momencie, gdy dowiedział się, że jednym z uczestników strajku był jego dziadek – Józef Krupa, pochodzący z Koniaczowa, który jak się okazało, padł ofiarą ówczesnych władz. Za sam udział i nawoływania do protestu został skazany na 2,5 roku więzienia. Dopiero wybuch II wojny światowej przyczynił się do tego, że mógł więzienie opuścić. Pan Mirosław zadał sobie wiele trudu, by pozyskać te informacje. Uważa, że warto je utrwalić, aby nie zostały one zapomniane.

 

Rocznica w sierpniu

Pan Mirosław czyni starania, aby tablica była gotowa jeszcze w tym roku, bowiem 15 sierpnia przypada 85. rocznica opisywanych wydarzeń. Jarosławianin ma już nawet wstępny projekt tablicy, która najprawdopodobniej będzie miała wymiary 1 m na 1,5 m. Na tablicy ma znajdować się napis: „15 sierpnia 1937 roku w dniu Czynu Chłopskiego obchodzonego w rocznicę Bitwy Warszawskiej z 1920 roku zebrało się w Jarosławiu 40 tysięcy mieszkańców okolicznych wsi, aby uczcić poległych w obronie Ojczyzny oraz zaprotestować przeciwko biedzie i warunkom życia na wsi. Chcieli też głośno przypomnieć, że Ci, co żywią i bronią mają też prawo by być współgospodarzami Ojczyzny. Ogłoszono 10-dniowy protest zwany w historii jako strajk chłopski 1937 r. W 85. rocznicę tamtych wydarzeń – mieszkańcy Jarosławia. 15 sierpnia 2022 r.”

Nie wiadomo jeszcze, gdzie zawiśnie tablica. Czy zostanie umieszczona ona na elewacji ratusza, płycie rynku, czy którejś z kamienic? Wiele zależy od Konserwatora Zabytków oraz od tego, co zaproponują władze miasta. Wnioskodawcy zależy jednak na tym, by znajdowała się ona w widocznym miejscu, by jak najwięcej osób mogło dowiedzieć się o opisywanych powyżej wydarzeniach.

 

Opr. EK

 

 

Krzyż bruśnieński zwany „Figurą” w Krasnem

0

Ów kamienny krzyż znajduje się przy drodze na skraju lasu w Krasnem. Jest to krzyż bruśnieński, wykonany z wielką pieczołowitością. W jego dolnej części, w płycinie widoczna jest inskrypcja z napisami w języku ukraińskim i polskim. Wynika z niej, że fundatorami tego obiektu była gmina, czyli społeczność Krasnego, która składała się z rzymskich katolików jak i grekokatolików. Jest też data: 1896 rok. – Poszliśmy kiedyś z żoną czyścić krzyż. W miejscu gdzie widoczne są dziś napisy była gruba warstwa wapna. Ciotka żony bieliła go wapnem i po jakimś czasie napisy przestały być widoczne. Żona odkryła je na nowo. Przyjechał wójt z pracownicą, próbowali je odczytać – mówi Józef Pokrywka, sołtys Kasnego. Powyżej w niszy mieści się wyrzeźbiona postać męska. Możliwe,że jest to jeden z apostołów. Na charakterystycznie wykutym krzyżu widzimy pięknie wykonaną postać Jezusa ukrzyżowanego, a pod krzyżem dwie postacie żeńskie. Jedna to z pewnością jego matka Maryja, druga zaś to prawdopodobnie Maria Magdalena. Krzyż zwieńczony jest niewielkim ażurowym, metalowym krzyżem. Krzyż jest odnowiony oraz otoczony drewnianym płotkiem. Kiedyś przy nim spotykali sie mieszkańcy wioski. – Pamiętam czasy, jeszcze jak moja babcia żyła, chodziliśmy tam śpiewać w maju. Nosiliśmy kwiaty – kaczeńce. Krzyż ten nazywaliśmy „Figurą”. Były przy nim cztery potężne lipy – mówi Zofia Pokrywka z Krasnego. Krzyż pierwotnie ustawiony był inaczej niż obecnie. – Ten krzyż odwrócony był w stronę lasu, ponieważ droga przebiegała z tamtej strony, nie jak teraz. Leśniczy opowiadał mi, że droga przy której pierwotnie ustawiony został krzyż była prawdopodobnie drogą wojskową. Faktem jest, że krzyż powstał w XIX wieku, a ufundowała go ówczesna „gmina” czyli wioska. Jakiś czas temu odnowiliśmy go za gminne pieniądze, powstał też nowy płotek – dodaje sołtys. Bruśnieński krzyż w Krasnem jest przykładem bardzo dobrych relacji mieszkających tu Polaków i Ukraińców w końcu XIX wieku.

 

Marcin Sobczak

 

Radawa wraca do życia

0

Trwają prace porządkowe na terenie Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radawie. Poszukiwany jest ratownik. Wszystko wskazuje na to, że Radawa „wraca do życia”.

 

– Radawa przygotowuje się na ciepłe dni! W Gminnym Ośrodku Wypoczynku i Rekreacji rozpoczęły się już prace porządkowe – poinformowała gmina Wiązownica w ciągu ostatnich dni na swoim profilu w mediach społecznościowych. Pojawiło się też zapytanie: Któż z was nie może doczekać otwarcia sezonu? Odzew był niemal natychmiastowy. Szybko posypały się pozytywne komentarze zachwalające atuty tego miejsca. Nie ulega więc wątpliwości, że informacja o otwarciu ośrodka ucieszyła wiele osób. W ciągu ostatnich dwóch lat na terenie GOWiR-u nie odbywały się żadne imprezy. Nie funkcjonowało też kąpielisko. Taki stan rzeczy był spowodowany w głównej mierze pandemią covid-19. Ze względu na obowiązujące limity zgromadzeń odstąpiono również od organizacji innych odbywających się tam zwykle wydarzeń. Działał jedynie park linowy i mini zoo. W budkach gastronomicznych można było zakupić jedzenie. W tym roku ma się to zmienić.

Niewykluczone, że Radawa zacznie funkcjonować jak przed pandemią. Wiele na to wskazuje. Przypomnijmy, że jakiś czas temu, Krzysztof Strent, wójt gminy Wiązownica w wywiadzie dla Gazety Jarosławskiej informował o trwających przygotowaniach do remontu jazu na Lubaczówce. Wspominał także o pozytywnym rozpatrzeniu wniosku dotyczącego naboru pracowników w ramach robót publicznych, którzy będą dużym wsparciem podczas przygotowań do uruchomienia GOWiR-u oraz o prowadzonych pracach nad kalendarzem wydarzeń kulturalnych na lato 2022.

– Jak co roku staramy się, aby oferta była różnorodna i każdy znalazł coś dla siebie. Jak tylko tegoroczny repertuar będzie gotowy, zaprezentujemy go za pośrednictwem mediów społecznościowych – informował.

 

EK, fot. UG

 

Wiosenne ograniczenia nośności dróg

0

Zarządcy dróg ograniczają nośność w związku z wiosennymi przełomami. Ograniczenia do 6 ton masy całkowitej będą obowiązywać do czasu ustabilizowania się podłoża. W powiecie jarosławskim znaki B-18 pojawią się w 68 miejscach. Będą ustawiane na drogach zarządzanych przez Powiatowy Zarząd Dróg w Jarosławiu. W powiecie przeworskim trwa analiza zagrożeń przełomami. Decyzje o ich wprowadzeniu zapadną jeszcze w marcu.

 

PZD w Jarosławiu informuje, że znaki zakazu wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad 6 ton będą się pojawiać na czas występowania przełomów wiosennych. Będą ustawiane sukcesywnie w zależności od warunków atmosferycznych, zgodnie z wykazem. Odcinków dróg, na których mogą pojawić się ograniczenia jest w sumie 68. To ilość porównywalna z rokiem poprzednim.

– Analizujemy miejsca, w których mogą wystąpić przełomy wiosenne, ale już można powiedzieć, że będzie ich znacznie mniej niż w roku ubiegłym. Wpłynęła na to pogoda. Jest sucho. Mniejsza wilgotność gruntu, to mniejsza jego rozszerzalność przy niskich temperaturach – tłumaczy Robert Mądry, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Przeworsku.

Ograniczenia nośności wiążą się z problemami przy transporcie. Na odcinki dróg ze znakiem B-18 nie mogą wjeżdżać ciężarówki, których masa całkowita przekracza 6 ton.

 

Na tych drogach mogą pojawić się zakazy wjazdu dla pojazdów o masie całkowitej przekraczającej 6 ton.

Wólka Pełkińska – Wola Buchowska

Gorzyce – Kostków-Pełkinie

Wólka Pełkińska – Kostków

Gorliczyna – Wólka Pełkińska

Przeworsk – Ujezna – Pełkinie

Rozbórz – Ożańsk

Wierzbna – Pełkinie

Wierzbna – Maleniska

Wierzbna – Cieszacin

Kisielów – Cieszacin Mały

Widaczów – Pruchnik

Droga przez wieś Jodłówka

Droga przez wieś Rozbórz Okrągły

Rączyna – Roźwienica

Zarzecze – Pełnatycze – Bystrowice

Pełnatycze – Wola Roźwienicka

Kańczuga – Jarosław

Jarosław – Pawłosiów

Tywonia – Jarosław

Wiązownica – Radawa – Wola Mołodycka

Cetula – Piwoda

Wiązownica – Piwoda – Olchowa

Surmaczówka – Zapałów

Ryszkowa Wola – Korzenica

Korzenica – Miękisz Nowy.- Tuchla

Laszki – Tuchla – Wielkie Oczy

Ryszkowa Wola – Bobrówka – Laszki

Makowisko – Bobrówka

Dojazd do stacji kolejowej Surochów

Droga przez wieś Surochów

Bobrówka – Wysock

Wietlin I – Wietlin III

Jarosław – Wietlin – Łazy

Munina – Morawsko

Droga przez wieś Tuczempy

Kidałowice – Morawsko

Kidałowice – Rokietnica

Mokra – Jankowice – Chłopice

Roźwienica – Rudołowice

Bystrowice – Więckowice

Bystrowice – Hawłowice – Pruchnik

Pruchnik – Nienadowa

Droga przez wieś Kramarzówka

Pruchnik – Kramarzówka

Helusz – Wola Węgierska

Węgierka – Krzywcza

Nowa Grobla – Miękisz Nowy

Lubaczów – Laszki – Duńkowice

Kobylnica – Budzyń – Korczowa

Czelatyce – Tuligłowy

Rokietnica – Maćkowice

Dobkowice – Tapin

Boratyn – Zamiechów

Chłopice – Łowce – Radymno

Ostrów przez wieś

Łowce – Zamiechów

Rokietnica – Radymno

Radymno – Wacławice

Nowy Miękisz – Duńkowice

Łapajówka – Hruszowice – Gaje

Stubno – Kalników – Korczowa

Radymno – Chałupki Medyckie

Radymno – Walawa – Przemyśl

Zadąbrowie – Sośnica

Jankowice – PGR Jankowice

Dojazd do rampy ładunkowej Munina

Dojazd do rampy ładunkowej Jarosław

Dojazd do rampy ładunkowej Radymno

erka

 

 

 

Ciemności na Polnej

0

Na ul. Polnej od przeszło miesiąca nie działa oświetlenie uliczne. Mieszkańcy mają już tego dość. W obawie o własne bezpieczeństwo proszą, aby problem ten został jak najszybciej rozwiązany.

 

– Żyjemy jak w XIX wieku, ponieważ na naszej ulicy, znajdującej się w centrum miasta, nie działa oświetlenie uliczne. Wokół panują egipskie ciemności, ponieważ sąsiednia ulica jest w remoncie. Nie da się wyjść gdzieś po zmroku, nie zabrawszy ze sobą latarki – skarży się pani Elżbieta, mieszkanka ul. Polnej.

Czytelniczka nadmienia, że pomimo tego, iż ulica ta od jakiegoś czasu jest ślepa, panuje tam wzmożony ruch.

– Wiele osób często skracało sobie tędy drogę wyjeżdżając wprost na ul. Kraszewskiego. Teraz jest to niemożliwe ze względu na trwający tam remont. Niestety nie wiele osób o tym pamięta, bądź jeździ na pamięć, co skutkuje tym, że na końcu drogi musi zawrócić i wrócić ponownie tą ulicą – wyjaśnia pani Elżbieta.

Mieszkanka ul. Polnej nadmienia, że ulica ta jest wąska i niebezpieczna.

Zapytana w tej sprawie Dorota Wilk z Biura Burmistrza Miasta Jarosławia wyjaśnia, że chwilowy brak oświetlenia na ul. Polnej spowodowany jest przebudową ul. Kraszewskiego i związaną z tym wymianą kabla zasilającego.

– Problem ten będzie jak najszybciej rozwiązany – zapewnia D. Wilk.

 

EK