Strona główna Blog Strona 204

Program antyalkoholowy uchwalili, więc pije kto zechce

0

– Młodzież kupuje alkohol bez problemu a rada zadowolona, bo uchwaliła program profilaktyki wychodząc z założenia, że tak ma być – tak radny Mariusz Walter podsumował zażartą dyskusję na ostatniej sesji Rady Miasta Jarosławia nad przyjęciem programu mającego problemy alkoholowe rozwiązywać.

 

Rada 14 głosami za, przy jednym przeciwnym i dwóch wstrzymujących się przyjęła 25 marca Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii dla Miasta Jarosławia, ponieważ nie miała innego wyjścia, bo do końca miesiąca przyjąć go musieli. Razem z uzasadnieniami program liczy 20 stron i jak podsumowywał wiceburmistrz Dariusz Tracz ma charakter ramowy i ogólny, a jaki program takie działania.

 

Opracowując strategię zwalczania alkoholizmu oraz narkomanii w Jarosławiu oparto się na ubiegłorocznej ankiecie przeprowadzonej wśród mieszkańców i sprzedawców napojów wyskokowych i to właśnie jej wyniki sprowokowały ostrą wymianę zdań. Radny Marcin Nazarewicz zwrócił uwagę, że jeden ze sprzedających przyznał się, że sprzedaje alkohol nieletnim, a co trzeci z ankietowanych młodych ludzi stwierdził, że jak ma ochotę na alkohol, to sam go sobie kupuje. Radny zapytał, czy podjęto jakieś działania. Ten sam problem poruszył M. Walter dopytując dodatkowo na co pójdzie 800 tys. zł przyznane przez radę na realizację programu.

Tracz wyjaśnił im, że ankiety były anonimowe, więc nie wiadomo kto zaznaczył, że sprzedaje nieletnim trunki, a jak nie wiadomo, to ukarać nie można. Co do pieniędzy, to pójdą w kierunku określonym przez przyjmowany program.

Wanda Czerwiec zwróciła uwagę, że miasto realizuje programy zapobiegania alkoholizmowi i narkomanii, a ankietowani nawet nie wspominają, by ze strony samorządu docierały do nich jakieś przesłania o szkodliwości spożywania trunków. Ten szkopuł tłumaczył Lesław Strobach, dyrektor wydziału spraw społecznych i obronnych UM. Wyjaśniał, że program ma na celu ograniczenie dostępu do alkoholu przez młodych ludzi, a skutek tych działań jest jaki jest. Różnego rodzaju akcji profilaktycznych prowadzi się bardzo dużo, ale oczekiwania rozmijają się z efektami i gwarancji nie ma.

 

Komisja rozwiązywania problemów

Radny Piotr Kozak dopytywał, co robi miejska komisja rozwiązywania problemów alkoholowych w zakresie utrudniania dostępu do alkoholu dla niepełnoletnich i dowiedział się, że komisja ma co innego na głowie. Wprawdzie sprawdzają, czy sprzedawcy stosują się do zakazu, ale przed kontrolą muszą ich poinformować, że się pojawią. Głownie komisja zajmuje się sprawdzaniem, czy są ulotki, załatwianiem formalności przy kierowaniu na leczenie odwykowe i udział w grupach do spraw przemocy, a takich spraw jest dużo.

– Podejmowanie interwencji jest zapisane w uchwale. Kontrole też. Komisja mówi, że nie ma kompetencji. To kto to robi. Po co ten zapis skoro nie wiadomo kto ma to zrobić – podsumowywał M. Nazarewicz. Wymianę zdań zakończył D. Tracz stwierdzeniem, że toczy się dyskusja o niczym. Przyznał, że młodzi kupują alkohol. Program pozwoli podejmować szereg działań, ale samorząd nie ma kompetencji.

 

Przysłuchując się dyskusji można wysnuć wniosek, że program musiano zatwierdzić, więc go przyjęto. Inaczej nie zastosowano by się do przepisów i nie byłoby podstaw do dysponowania pieniędzmi przeznaczonymi na zwalczanie nałogów, a są to znaczne kwoty. Z samej sprzedaży tzw. małpek miasto uzyskało w ubiegłym roku 127 tys. zł. Celem opracowanych działań mających zwalczać alkoholizm i narkomanię jest istnienie programu, a kto pił, to pił będzie. Kto poczuje, że też by się napił, nie będzie miał problemu z kupnem alkoholu. Nawet wtedy, gdy do osiemnastki mu trochę brakuje.

erka

 

 

 

Sesje zgodnie z planem

0

Pod koniec marca odbyły się sesje rad miejskich bądź gminnych. Obradowali m.in. radni w Przeworsku i Zarzeczu. W obu przypadkach wszystko przebiegało dość sprawnie.

 

Sesja Rady Miasta Przeworska miała miejsce w czwartek, 31 marca. Burmistrz poinformował m.in. o sytuacji z nadawaniem numerów PESEL uchodźcom z Ukrainy. Jak ocenił L. Kisiel, fala ta nieco osłabła – do 31. marca nadano 184 PESEL-e, w tym 95 dzieciom. W USC zarejestrowano również już jednego noworodka. Rośnie z kolei ilość wniosków o świadczenia pieniężne za zakwaterowanie obywatela Ukrainy. Także w szkołach jest coraz więcej uczniów z Ukrainy – pod koniec marca było to już blisko 50 dzieci we wszystkich trzech szkołach podstawowych i przedszkolu sióstr Miłosierdzia. Jak poinformował Burmistrz, na razie nie ma konieczności tworzenia osobnych oddziałów przygotowawczych. Podczas sesji radni zdecydowali też m.in. o zmianach w budżecie Gminy Miejskiej Przeworsk, podjęciu uchwały w sprawie zakresu pomocy obywatelom Ukrainy, a także przyjęli Sprawozdania z działalności MOPS w Przeworsku, realizacji Miejskiego Programu Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2019-2023 oraz realizacji Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych za rok 2021.

 

Zarzecze

Sesja Rady Gminy Zarzecze odbyła się trzy dni wcześniej, 28 marca. Radni poruszali m.in. tematy dotyczące rozbudowy oczyszczalni ścieków w Zarzeczu oraz budowy kanalizacji w Maćkówce czy też przekształcenia Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Zarzeczu wchodzącej w skład Zespołu Szkół w Zarzeczu poprzez likwidację Szkoły Filialnej im. Kard. Wyszyńskiego w Rożniatowie. Podjęto uchwałę w sprawie wysokości ekwiwalentu pieniężnego za udział strażaka ratownika OSP w działaniu ratowniczym, akcji ratunkowej, szkoleniu lub ćwiczeniu. Zdecydowano także o lokalizacji targowiska, gdzie w piątki i soboty będzie mógł być prowadzony handel przez rolników i ich domowników. Będzie to działka przy ul. Jana Pawła II na wysokości budynku nr 22, która z czasem zostanie utwardzona. Kilkanaście minut poświęcono punktowi dotyczącemu dyskusji i wolnych wniosków. Tu jednak również obyło się bez kontrowersji, większość wypowiedzi stanowiły pytania o drobne, ale ważne dla mieszkańców sprawy, jak np. ławki, czy barierki oraz podziękowania, m.in. za udział w akcjach pomocy na rzecz uchodźców.

 

DP

Z siekierami na policjantów

0

Noże, siekiery, kosy, pałki oraz metalowe pręty poszły w ruch, kiedy na jednej z posesji w gminie Pruchniku zjawili się policjanci mający sądowy nakaz doprowadzenia 47-letniego mężczyzny do placówki medycznej. Grożący policjantom nie zawahali się użyć nawet wrzątku.

 

W środę, 30 marca przed godz. 9, policjanci interweniowali w jednym z domów na terenie gminy Pruchnik, gdzie zamieszkiwał 47-letni mężczyzna. Funkcjonariusze mieli doprowadzić go do specjalistycznej placówki medycznej zgodnie z nakazem wydanym przez Sąd Rejonowy w Jarosławiu. Mężczyzna znany był policjantom z wcześniejszych interwencji. Wiedzieli, że może on zachowywać się agresywnie i niebezpiecznie. Nie podejrzewali jednak, że sprawy będą miały taki obrót.

Kiedy policjanci przybyli na miejsce, drzwi otworzyła im kobieta. Funkcjonariusze poinformowali ją o celu wizyty oraz okazali sądowny nakaz. Wtedy kobieta wpadła w furię.

– Wykrzykiwała wulgarne słowa oraz zażądała opuszczenia posesji przez mundurowych – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Dalej było już tylko gorzej. – Po chwili z mieszkania wyszło dwóch mężczyzn. Jeden z nich trzymał w ręku siekierę, a drugi sztychówkę. Grozili policjantom pozbawieniem życia – informuje.

Z uwagi na agresywne zachowanie kobiety oraz jej dwóch synów policjanci wezwali dodatkowe wsparcie. Podjęli też próbę dalszej rozmowy z mężczyznami. Kilkukrotnie wezwali ich do odłożenia ostrych narzędzi. Ich prośby nic jednak nie dały.

 

Przybyły „posiłki”

Na miejsce przybyli policjanci z wydziału patrolowo-interwencyjnego jarosławskiej komendy, wyposażeni w tarcze taktyczne, kamizelki ochronne oraz kaski, którzy podjęli próbę wejścia do budynku. Wcześniej napomnieli osoby przebywające w domu do zachowania zgodnego z prawem. Bracia szli w zaparte. Nic sobie nie robili z wydawanymi im poleceniami.

– Mężczyźni stwarzali zagrożenie dla interweniujących policjantów. Ich zachowanie było zupełnie nieprzewidywalne. Atakowali stróżów prawa niebezpiecznymi przedmiotami, takimi jak siekiery, kosa, nóż, drewniane pałki, metalowe pręty. Próbowali także oblewać ich wrzątkiem – relacjonuje A. Długosz.

W końcu funkcjonariusze obezwładnili 47-latka i wyprowadzili go na zewnątrz. Po chwili z budynku wyprowadzony został także jego 44-letni brat. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe.

– 47-latek zgodnie z dyspozycją sądu został przekazany funkcjonariuszom wydziału konwojowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, celem realizacji dalszego konwoju zgodnie z nakazem doprowadzenia. Jego 44-letni brat trafił do szpitala, gdzie został objęty opieką lekarską. Żadnemu z funkcjonariuszy nic się nie stało – informuje A. Długosz.

Policjanci na miejscu zdarzenia wykonali czynności procesowe, w trakcie których zabezpieczyli niebezpieczne przedmioty, jakimi posługiwali się sprawcy. Za napaść na funkcjonariusza publicznego grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

 

EK/KPP

 

Kapliczka Serca Jezusa w Cieszacinie Wielkim

0

Ta murowana kapliczka powstała przed I wojną światową. Znajduje się przy drodze, na prywatnej posesji, w północnej części wsi. Jej dolna część posiada z trzech stron płyciny. Wewnątrz frontowej mieści się inskrypcja. Są tu widoczne inicjały oraz data: „K M A 1913”. Powyżej w sercu kapliczki, czyli przeszklonej z trzech stron wnęce ustwiona jest figura Serca Jezusa. Nie brakuje rzecz jasna we wnętrzu kwiatów. Górna część kapliczki zakończona jest dwuspadowym daszkiem i zwieńczona ażurowym, kutym krzyżem. Kapliczka wybudowana została z wdzięczności za otrzymane od Boga łaski przez jedną z tutejszych rodzin. – Kapliczka powstała w 1913 roku, a jej fundatorami byli: Aniela i Michał Kociubowie. Z przekazów od mojej mamy wiem, że urodziło im się siedmiu synów. W podzięce za to ufundowali tę murowaną kapliczkę. Figura Serca Jezusa, która znajduje się w środku kapliczki jest drewniana i prawdopodobnie została przywieziona z Czech. Budowla pierwotnie stała w innym miejscu, trochę wyżej. Przesunęliśmy ją o 1,5 metra w dół. Zmieniliśmy też zniszczony daszek. Pierwszy był nieco mniejszy. Krzyż kowalski na szczycie daszku jest oryginalny – mówi Ryszard Woźniak, mieszkaniec Cieszacina Wielkiego. Ta odnowiona kapliczka stała się inspiracją do zorganizowania rodzinnego spotkania. – W 2013 roku na stulecie wybudowania kapliczki zrobiliśmy spotkanie rodziny Kociubów. Moja mama pochodzi właśnie z tej rodziny. To rozległa rodzina. W czasie emigracji czterech synów fundatorów kapliczki wyjechało za granicę – na Francję, a trzech zostało w kraju. Cieszę się że po latach udało się zorganizować takie spotkanie – dodaje pan Ryszard.

Kapliczka Serca Jezusa ufundowana przez małżeństwo Kociubów wpisała się w historię tej rodziny, stała się jej częścią.

 

Marcin Sobczak

Będzie oszczędnie i nowocześnie

0

W środę, 30 marca burmistrz Waldemar Paluch spotkał się z uczniami Szkoły Podstawowej nr 11 z Oddziałami Integracyjnymi. Włodarz opowiedział im o projekcie związanym z termomodernizacją, który przez następne lata będzie realizowany w tej placówce. Zapewnił, że prowadzony remont nie będzie utrudniał nauki.

 

– Rozpoczynamy bardzo duży projekt, na który udało nam się pozyskać duże dofinansowanie – poinformował burmistrz Waldemar Paluch uczniów Szkoły Podstawowej nr 11 z Oddziałami Integracyjnymi. – Aby przeprowadzić tę bardzo potrzebną, długo wyczekiwaną inwestycję, która będzie kosztowała przeszło 4 mln 700 tys. zł, pozyskaliśmy ponad 3 mln 290 tys. zł dofinansowania z Programu Środowisko, Energia i Zmiany Klimatu – mówi burmistrz W. Paluch dziękując za wszelką pomoc i wsparcie pani minister Annie Schmidt.

Pozyskane dofinansowanie jest bardzo wysokie. Stanowi ok. 70% potrzebnej kwoty, która pozwoli na przeprowadzenie niezbędnych prac mających na celu obniżenie kosztów energii w tym budynku w przyszłości.

Planowane prace obejmą: docieplenie ścian zewnętrznych, stropodachów i ścian przyziemia, wymianę stolarki okiennej na nową, zmianę kotłowni na nowoczesną kondensacyjną, montaż instalacji fotowoltaicznej, wymianę oświetlenia na niskoenergochłonne, modernizację systemu c.w.u., a także zmianę technologii wentylacji.

– W efekcie chcemy uzyskać: ograniczenie lub uniknięcie emisji CO2 – 157,46 t/rok, produkcję energii ze źródeł odnawialnych – 34,04 MWh/rok, oszczędność energii pierwotnej – 1065,67 MWh/rok, dodatkową zdolność wytwarzania energii elektrycznej zainstalowanych ogniw fotowoltaicznych – 0,038 MWe. – mówi burmistrz W. Paluch.

Prace najprawdopodobniej mają rozpocząć się w przyszłym roku. Obecnie ogłoszony został przetarg na wykonanie dokumentacji. Prowadzone przy szkole prace nie mają utrudniać zajęć lekcyjnych.

Projekt zakłada też przeprowadzenie zajęć proekologicznych w trzech jarosławskich szkołach podstawowych: w SP nr 2, SP nr 4 oraz SP nr 11.

Warto pamiętać, że fundusze EOG reprezentują wkład Islandii, Liechtensteinu i Norwegii w tworzenie Europy zielonej, konkurencyjnej i sprzyjającej integracji społecznej. Celem funduszy jest ograniczenie nierówności ekonomicznych i społecznych w Europie, a także wzmocnienie relacji dwustronnych pomiędzy państwami – darczyńcami, a 15 krajami UE z Europy Środkowej, Południowej i obszaru Morza Bałtyckiego.

 

EK

 

Nabór na stypendia

0

Rozpoczął się kolejny nabór na stypendia dla przyszłych lekarzy w Przeworsku. Zarząd Powiatu Przeworskiego ogłosił drugi w tym roku nabór wniosków w ramach programu stypendialnego dla studentów medycyny, którzy pierwsze lata pracy w zawodzie lekarza zwiążą z przeworskim szpitalem. W pierwszym naborze stypendium uzyskało dwoje studentów.

 

– Program jest odpowiedzią na problemy kadrowe, z którymi boryka się krajowy system ochrony zdrowia i opieki zdrowotnej – informują w przeworskim starostwie. Do czasu zakończenia nauki zakwalifikowani do programu stypendialnego studenci IV, V i VI roku medycyny będą pobierać stypendium w kwocie 2000 złotych miesięcznie. Po uzyskaniu prawa do zawodu młodzi lekarze rozpoczną staż w przeworskim szpitalu, w ramach wybranej wcześniej specjalizacji zawodowej: internistycznej, geriatrycznej, urologicznej i neurologicznej. – Ubiegłoroczna edycja programu zakończyła się z sukcesem. Podpisane zostały dwie umowy stypendialne ze studentami, którzy po ukończeniu edukacji podejmą pracę w przeworskim szpitalu. Pierwsza tegoroczna edycja również zakończyła się przyznaniem dwóch stypendiów – podkreślają władze powiatu. Wnioski kwalifikujące do udziału w programie należy składać do 6 maja 2022 roku w Starostwie Powiatowym w Przeworsku.Szczegółowy regulamin, treść uchwały oraz formularze dokumentów znajdują się na stronie Starostwa Powiatowego w Przeworsku: https://www.powiatprzeworsk.pl/aktualnosci/stypendia-kierunek-lekarski/ogloszenie-o-naborze-wnioskow-kwiecien-maj-2022-rok,art3930/

Opr. Red.

Szkoły w Jarosławiu i w Morawsku wzięły udział w kolejnej edycji programu „Solidarność. Podaj dalej!”

0

Co roku w szkołach ruszają warsztaty w ramach programu „Solidarność. Podaj dalej!”. W trakcie zajęć dzieci uczą się empatii, otwartości oraz ćwiczą umiejętności pisarskie. Tym razem w inicjatywie wzięły udział szkoły podstawowe nr 1 i nr 2 w Jarosławiu, Publiczne Katolickie Liceum w Jarosławiu oraz Zespół Szkolno-Przedszkolny w Morawsku. Inicjatywa opiera się na francuskiej akcji „Jouons la Carte de la Fraternité, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „Zagrajmy kartą braterstwa”. Celem działań jest pobudzenie dzieci do refleksji, rozwinięcie w nich empatii do drugiego człowieka i wrażliwości na ważne problemy społeczne – mówią organizatorzy tego projektu.

Program „Solidarność. Podaj dalej!” jest realizowany w partnerstwie z organizacjami pozarządowymi z Francji, Chorwacji, Hiszpanii, Włoch i ze Słowenii. W jego tegorocznej edycji wzięło udział 55 polskich szkół i placówek edukacyjnych. W Polsce za realizację odpowiada Fundacja Szkoła z Klasą.

 

Empatia i refleksja

Warsztaty w ramach „Solidarność. Podaj dalej!” rozwijają interpersonalne umiejętności uczniów i uczennic, kreatywność oraz umiejętności pisarskie. Jednym z zadań osób uczestniczących jest analiza oraz interpretacja współczesnych fotografii. – Na zajęciach często rozmawiamy o trudnych tematach. Fotografie mogą dotyczyć takich problemów jak dyskryminacja, stereotypy czy wykluczenie. Dla wielu z nich są to trudne tematy czy nawet słowa. Jednak przy odpowiednim doborze formy prowadzenia zajęć, mogą zrozumieć je nawet najmłodsi. W ich przypadku często pomocne są bajki czy gry – wyjaśnia nauczycielka prowadząca warsztaty w ramach programu.

 

Cykl warsztatów

W ramach programu nauczyciele i nauczycielki prowadzą zajęcia z analizy obrazu i warsztatów pisarskich w swoich placówkach. Na początku osoby uczestniczące otrzymują 6 różnych zdjęć. Na każdym z nich profesjonalni fotografowie ujęli inny problem społeczny. Fotografie przedstawiają na przykład sceny kojarzone z pandemią, nierównościami społecznymi czy ze zmianami klimatu. – Dzieci, zwłaszcza najmłodsze, są bardzo otwarte i potrafią zaskakiwać szczerością. W odpowiedzi na pokazane sytuacje często spontanicznie deklarują chęć pomocy i podjęcia bezinteresownych działań w przyszłości. Na przykład podczas omawiania zdjęcia „Zmiany klimatu” jedna z dziewczynek zadeklarowała, że jak zostanie prezydentem Polski, to wybuduje wiatraki, żeby powietrze było czyste. Jeden chłopiec zadeklarował, że jak zostanie biznesmenem, to będzie budował domy dla biednych ludzi. Te rozmowy i fotografie wzbudzają w najmłodszych refleksje o ich roli w świecie. Sprawiają, że chcą się uczyć, działać i poznawać świat – tłumaczy Zofia Wojnowska, dyrektorka przedszkola oraz nauczycielka prowadząca projekt.

Opr. red.

 

 

 

Pierwsze przedstawienia

0

Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, obchodzonego 27 marca, Muzeum w Przeworsku przedstawiło krótki wycinek dziejów Towarzystwa Dramatycznego skupiającego aktorów amatorów, działającego w Przeworsku w końcu lat 80. XIX w.

 

Wiadomości na ten temat podaje czasopismo „Tygodnik Rzeszowski”, posiadające swego korespondenta w Przeworsku. Pierwsze przedstawienie odbyło się 9 stycznia 1887 r. Początkowo miało być wystawione w budynku sądu, w pustym mieszkaniu naczelnika sądu. „Tymczasem w dniu zapowiedzianego przedstawienia, prezydium sądu rzeszowskiego wzbroniło rzeczonego mieszkania i zakaz utrzymano pomimo telegraficznej prośby. Byli więc amatorowie w okropnym ambarasie i chcąc nie chcąc musieli cały aparat teatralny wynieść z gmachu sądowego i przenieść go do mieszkania pana M., który lokal swój chętnie udostępnił i w którym się też przedstawienie jeszcze tego samego dnia odbyło.” Miesiąc później, 6 lutego, odbyło drugie przedstawienie teatru amatorskiego. Jak donosił korespondent „Tygodnika Rzeszowskiego”: „Przedstawienie wypadło pod każdym względem dobrze. Było na niem wiele osób z najbliższych okolic i Łańcuta, a wielu odchodziło od kasy bez biletów. Dzięki dyrektorowi dóbr przeworskich Józefowi Pogorowskiemu, będzie miało Towarzystwo zupełnie darmo salę w domu skarbowym, w której dawać będzie przedstawienia.” W „austerii skarbowej”, w nowo urządzonej sali ze sceną, w marcu 1887 r., odbyły się kolejne widowiska. W maju, liczące 12 stałych członków – aktorów amatorów przedstawień, Towarzystwo organizuje się wybierając swoje władze. Powołało zarząd w osobach: Jan Końcowicz – lekarz (prezes), Mazepa – urzędnik sądowy (zastępca), Władysław Świtalski – mgr farmacji (sekretarz), Jan Reyman – nauczyciel (kasjer). Reżyserią zajmował się oficjał kolejowy Zygmunt Loewenburg. Członkowie Towarzystwa udzielają się jako organizatorzy mszy św. w intencji zmarłego 17 marca 1887 r. Józefa Ignacego Kraszewskiego. Towarzystwo organizowało też występy wędrownych trup teatralnych i teatrów objazdowych. „Brak należytego oświetlenia ulic daje się nam dobrze we znaki. Podczas pobytu teatru p. Baczyńskiego publiczność wracając z teatru, była na nieprzyjemne kolizje narażona z powodu ciemności egipskich i już o dziesiątej żadna się lampa nie świeciła.” Od końca listopada 1887 r., Towarzystwo Dramatyczne przygotowywało przedstawienie, którym uświetniona miała być wystawa przeglądowa bydła i koni włościańskich, organizowana przez Oddział łańcucko-jarosławski Towarzystwa Gospodarczego. Widowiska zaprezentowane zostały w pierwszym dniu wystawy: 26 maja 1888 r. w ogrodzie pałacowym Lubomirskich w Przeworsku.

 

Opr. DP/źródło: Muzeum w Przeworsku

 

Fot. „Pozdrowienia z Przeworska. C. k. Starostwo”. (Budynek austerii, po 1899 r.) Pocztówka z obiegu, wydana nakładem M. G. Rosenfelda z Przemyśla. Ze zbiorów Muzeum, udostępniona przez Jadwigę Mirkiewicz.

Wystawa czarno-białych fotografii

0

W sobotę, 26 marca w Małej Galerii Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki odbył się wernisaż fotografii Weroniki Sopel.

 

Wystawa Weroniki Sopel zatytułowana została „Między ciszą a ciszą”. Ekspozycja przedstawia zbiór kilkudziesięciu czarno-białych zdjęć, na których uchwycone zostały emocje.

– O tym jakie znaczenie ma dla artystki cisza oraz jakie emocje i doznania można wyrazić obcując w ciszy, dowiedzieliśmy się oglądając prace artystki – mówi Marzena Stęc, kurator wystawy, dziękując wszystkim uczestnikom za tak liczne przybycie.

Artystka podczas wernisażu wielokrotnie podkreślała, jak ważna dla niej jest możliwość znajdowania wyjątkowych miejsc i fotografowania ich, co czyni wraz ze swoimi dziećmi.

 

Opr. EK, fot. JOKiS

 

Płonęła gondola turbiny wiatrowej

0

Pożar wiatraka stojącego w pobliżu stacji paliw w Mokrej (gm. Roźwienica) zauważono około godz. 14 w ubiegłą sobotę, 2 kwietnia. Paliła się gondola umocowana na wysokości około 35 metrów powodując poważne zagrożenie dla znajdującej się w pobliżu stacji paliw i składowiska gazów technicznych zlokalizowanego pod turbiną wiatrową. Na szczęście strażacy opanowali ogień nie dopuszczając do upadku płonących elementów.

 

Służby dyżurne Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu otrzymały zgłoszenie o pożarze kilka minut po godz. 14. Do gaszenia skierowano zastępy ratowniczo-gaśnicze z jarosławskiej jednostki oraz dwie grupy strażaków z OSP w Roźwienicy i Cieszacinie Wielkim. Do pomocy wezwano strażaków z Przemyśla wyposażonych w podnośnik hydrauliczny pozwalający dotrzeć w pobliże płonącej gondoli. W sumie pożar wiatraka gasiło 20 strażaków.

Dość szybko udało się opanować ogień i co najważniejsze nie dopuścić do upadku płonących części turbiny na składowisko butli z łatwopalnymi gazami. U stóp wiatraka zmagazynowano kilkaset butli z acetylenem, tlenem i dwutlenkiem węgla. Pożar gondoli nie zagroził też znajdującej się w pobliżu stacji benzynowej.

Turbina została poważnie uszkodzona, ale pozostała stabilna konstrukcyjnie. Położone 35 metrów nad ziemią elementy objęte pożarem pozostały na swoim miejscu. Możliwe, że do zapalenia doprowadziło zwarcie instalacji elektrycznej.

erka/ Fot. OSP KSRG Roźwienica