Strona główna Blog Strona 201

Kapliczka Serca Jezusa w Gaci

0

Kapliczki przydrożne fundowane były z najróżniejszych powodów. Stawiano je, by podziękować Panu Bogu za otrzymane łaski czy dary. Powstawały również wtedy, gdy rodziny doświadczały tragicznych wydarzeń, takich jak śmierć kogoś bliskiego. W XIX wieku i jeszcze w I ćwierci XX wieku choroby (cholera czy gruźlica) zabierały nagle członków rodzin, w dużej mierze dzieci. Wiele kapliczek czy krzyży przydrożnych w regionie upamienia takie wydarzenia. Kapliczka Serca Jezusa w Gaci jest tego przykładem. Powstała w 1923 roku. Miejscowym fundatorom umierały dzieci i postanowili wybudować kapliczkę Serca Jezusa.   Znajduje się ona przy drodze, biegnącej za potokiem Markówka, na prywatnej posesji. Jest to murowana, otynkowana kapliczka. Obok niej cień daje wiekowa lipa. Na frontowej ścianie, poniżej wnęki widzimy płycinę, a w niej napis: „NAJSŁODSZE SERCE JEZUSA ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI”. W tylnej części, na tynku wyryta jest inskrypcja, z której dowiadujemy się, kiedy kapliczka powstała, a mianowicie: „R 1923 P 21/8. Wewnątrz budowli ustawiona jest figura Serca Jezusa. W górnej części kapliczki uwagę przykuwa masywny, betonowy krzyż. – Kapliczkę tę ufundowali rodzice mojej mamy, Adam i Katarzyna Ryznar. Umierały im dzieci w młodym wieku i dlatego ją wystawili. Dzieci prawdopodobnie chorowały na płuca. Przeżyła tylko moja mama i jej brat Antoni, reszta poumierała – mówi pani Zofia, mieszkanka Gaci. Kapliczka Serca Jezusa upamiętnia historię gackiej rodziny. Fundatorzy w trudnym dla siebie czasie zawierzyli Bogu. Powierzyli dusze dzieci Najświętszemu Sercu Jezusa. Kapliczka jest świadectwem ich wiary w życie wieczne i zmartwychwstanie, które daje nadzieję w doczesnym życiu, że nie skończy się ono po śmierci. Dzisiaj blisko 100-letni obiekt jest zadbany i co ważne zachował wszystkie swoje oryginalne cechy i kształty.

 

Marcin Sobczak

Strategia rozwoju powiatu jarosławskiego bez Jarosławia

0

Radni powiatu jarosławskiego mieli uwagi, a nawet proponowali by uchwały o opracowaniu strategii rozwoju ponadlokalnego nie przyjmować, ponieważ nie ujęto w niej Jarosławia, chociaż wszedł niemal cały powiat jarosławski. Strategię jednak przyjęto, a po wyjaśnienie dlaczego pominięto główne miasto powiatu starosta odesłał do burmistrza.

 

Strategia nad którą zgodnie z decyzją Rady Powiatu Jarosławskiego, mają rozpocząć się prace, to dokument pozwalający na wspólne planowanie rozwoju powiązanych ze sobą funkcjonalnie gmin i powiatów. Mają one stworzyć w przyszłości Porozumienie Terytorialne „Wspólny Rozwój”. Dzięki niej samorządy uczestniczące w projekcie liczą na wykorzystanie wszelkich instrumentów sprzyjających rozwojowi. Ma obowiązywać w latach 2022 – 2030, a tworzą ją Powiat Jarosławski, gminy miejskie Radymno i Pruchnik oraz gminy wiejskie: Jarosław, Pawłosiów, Roźwienica, Radymno, Rokietnica, Chłopice, Laszki, Wiązownica oraz gmina Stubno z powiatu przemyskiego, a także Wielkie Oczy i Stary Dzików z powiatu lubaczowskiego. Jarosławia nie ma, chociaż jest największą gminą w powiecie i zarazem miastem powiatowym.

– Dlaczego przy opracowywaniu strategii pominięto największe skupisko, nie tylko pod względem ludnościowym, powiatu. Są gminy z powiatów sąsiednich, a Jarosławia nie ma. Zamykamy możliwości dla 36 tysięcy mieszkańców. Czy jest oficjalne stanowisko władz Jarosławia – dopytywał radny Andrzej Wysocki wnioskując, by wstrzymać się z podjęciem uchwały. Podobne zdanie miał Józef Szkoła. Zaznaczył, że uchwała ma strategiczne znaczenie i warto jeszcze porozmawiać z władzami Jarosławia. – Jak się wstrzymamy, to krew się nie poleje. Popatrzmy na konsekwencje – apelował radny.

 

Pytajcie burmistrza

– Nie mnie pytać. Zaproszenia były. Włączyły się te samorządy, które chciały. Katalog nie jest zamknięty. Jestem przeciwny wycofaniu tej uchwały – wyjaśniał starosta jarosławski Stanisław Kłopot odsyłając z pytaniami do władz Jarosławia. Wicestarosta Mariusz Trojak dodawał, że samorząd Jarosławia oficjalnie wycofał się z projektu. S. Kłopot zwracał uwagę, że są już naciski, by strategię przygotowywać, a rozwój powiatu tak czy tak musi być planowany razem z rozwojem Jarosławia, więc nie ma obaw, że stolica powiatu zostanie pominięta. Przewodniczący rady Marian Fedor też był za przyjęciem uchwały. – Nie wiemy dlaczego miasto nie chce, ale przecież uchwałę można zmienić, jeśli władze Jarosławia zmienią zdanie – argumentował.

Uchwałę o rozpoczęciu prac nad strategią przyjęto 17 głosami za, 4 przeciw i 1 wstrzymujący się.

 

Jarosław ma juz swoją strategię

– Strategia Rozwoju Ponadlokalnego jest dokumentem, który w nowej perspektywie finansowej ma być premiowany w naborach w ramach programów unijnych. Gmina Miejska Jarosław wraz z Gminą Miejską Przeworsk, Gminą Przeworsk oraz Gminą Pawłosiów w 2015 roku utworzyły Stowarzyszenie Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Jarosław-Przeworsk. W 2016 roku przyjęto do realizacji Strategię ZIT MOF Jarosław-Przeworsk, która jest obecnie aktualizowana. W związku z tym Jarosław ma już omawiany dokument – odpowiada Dorota Wilk, rzecznik prasowy Burmistrza Jarosławia. Wyjaśnia, że przedstawiciele miasta uczestniczyli wraz z reprezentantami innych gmin w spotkaniu dotyczącym opracowania strategii ponadlokalnej. – Wstępne propozycje były takie, by każda z gmin zapłaciła za przygotowanie tego dokumentu. Pojawiła się wówczas propozycja, aby kwota za jego opracowanie była uzależniona od liczby mieszkańców. Oznaczałoby to, że Gmina Miejska Jarosław musiałaby zapłacić najwięcej – podkreśla D. Wilk. – Biorąc pod uwagę wyżej opisane okoliczności, a także fakt, że miasto ma już dokument, który będzie premiowany w nowej perspektywie finansowej, burmistrz podjął decyzję, aby nie wydawać pieniędzy na kolejne opracowanie tego samego rodzaju – podsumowuje rzecznik.

Wynika z tego, że kolejna strategia rozwoju powiatu jarosławskiego powstanie bez Jarosławia, ale z konieczności razem z miastem, bo nie można go pominąć. Ma ona pomóc w staraniu się o dofinansowania unijne. Podczas dyskusji nie zwracano zbytniej uwagi na to, że jej głównym celem powinno być nakreślenie realnych kierunków rozwoju.

erka/SP Jarosław

 

O Oblewanym Poniedziałku

0

Dlaczego trzeba oblewać się wodą na Wielkanoc, wyjaśnia Katarzyna Ignas, etnograf i kustosz muzealny Muzeum w Przeworsku.

 

W Poniedziałek Wielkanocny kawalerowie oblewali dziewczęta wodą „na zdrowie”. Rodzice oblewali wodą dzieci „aby rosły”, a gospodarz oblewał gospodynię „na urodzaj w polu” i „żeby krowa dobrze się doiła”. Oblewano się wodą, czerpano wiadrami wodę ze studni, pławiono dziewczęta w korytach przy studniach, niekiedy w rzekach, strumykach i stawach, z drewnianych konewek nabierano wodę sikawkami wykonanymi z gałązek dzikiego bzu. Chłopcy oblewali wodą, zaś dziewczęta odwdzięczały się obdarowując ich jajkami i pisankami, częstując jedzeniem i alkoholem, gdyż oblanie wodą było wyrazem sympatii. Często bywało, że stawało się ono początkiem oficjalnych zalotów.

 

Oblewanie wodą w okresie wiosennym było przykładem praktyk magii naśladowczej i kontaktowej, wpisanych w archaiczny światopogląd społeczeństw rolniczych. Magia ta polegała na założeniu o istnieniu związku pomiędzy człowiekiem i światem zewnętrznym oraz wierze w możliwość oddziaływania człowieka na przyrodę przez odpowiedni system praktyk. Zabieg oblania kobiety przez mężczyznę miał spowodować, że na ziemię spadnie deszcz, że nie zabraknie wody roślinom posianym i zasadzonym w ziemi. Z kolei przez kontakt z przedmiotem niosącym określone cechy, cechy te udzielają się – a więc oblanie wodą niezbędną do życia spowoduje że człowiek będzie zdrowy, odrodzony.

 

Rozlewanie, wylewanie wody miało na celu zapewnienie roślinom dostatecznej ilości wody na wiosnę, a więc w okresie kiedy woda jest niezbędna do ich rozwoju. W tym samym celu w Niedzielę Wielkanocną kropiono przy pomocy palm wodą święconą ziemię czy oblewano lub uderzano palmą krowy. Wierzono, że przez oblanie wodą młodej kobiety, następuje pobudzenie i wzmocnienie sił witalnych i płodności. Uważa się również, że oblewanie wodą stanowiło symboliczny akt oczyszczenia: pozbycia się zła utożsamianego z zimą i ciemnością, rozpoczęcia nowego życia na wiosnę.

 

W Sieteszy w Przeworskiem, o północy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek, młodzież pali ognisko i oblewa się nawzajem wodą z cudownego źródełka św. Antoniego, która ma właściwości lecznicze i hartujące. Wodę ze źródełka zabierano w kankach do domu, aby domownicy obmyli się nią przed świtem „zanim obudziły się ptaki”. Wczesnym rankiem w Wielki Piątek dziewczęta obmywały twarz w wodzie w rzece lub strumyku, co miało im zapewnić urodę i gładką cerę.

 

Deszcz to marzenie gospodarza i rolnika po zasianiu i zasadzeniu. Zatem, skoro wedle starodawnych wierzeń, możemy wpłynąć pozytywnie na wegetację, to koniecznie należy przestrzegać tradycji Oblewanego Poniedziałku!

Fot. Gorzyce – tradycja oblewanego poniedziałku.

Bijatyka pod galerią

0

– Gdzie jest Policja? – pyta pani Ewa, która podesłała nam drastyczny filmik ukazujący pobicie nastolatka pod galerią handlową. Sprawie przygląda się grupa młodych ludzi. Nikt nie reaguje.

 

Na filmie widać jak jeden z nastolatków szarpie drugiego. Zadaje mu ciosy. W pewnym momencie powala go na ziemię. Przydusza i nadal okłada pięściami. Wtem podbiega drugi napastnik. Kopie go kilkukrotnie. Odchodzi. Bity nastolatek zwija się z bólu. Próbuje wstać. Wówczas naprzeciw niego staje pierwszy agresor. Z całych sił kopie go nogą w twarz. Nastolatek upada na ziemię. Na tym film się urywa. Zaistniałej sytuacji przygląda się niemała grupa młodych ludzi. Nikt nie reaguje. Chwilami słychać jedynie głosy: „ czego on go kopie?”, „kręć to!”. Pada wiele wulgarnych słów. Z rozmowy prowadzonej pomiędzy uczestnikami widowiska wynika, że szarpanina nie wywiązała się pod wpływem chwili.

Opisane powyżej nagranie zostało nam przesłane przez matkę nastolatki, zatroskanej o los gromadzącej się tam młodzieży. Film ponoć krąży pośród młodych ludzi. Bez problemu można go znaleźć w sieci. Kobieta nie wie kto jest jego autorem. Twierdzi, że nagranie pokazała jej córka. Czytelniczka jest zniesmaczona i zbulwersowana całą tą sytuacją. Boi się mówić co na ten temat wie. Z długiej rozmowy prowadzonej pomiędzy nią a nami wynika, że ludzie czują się zastraszeni.

Przytoczone powyżej zdarzenie miało miejsce we wtorek, 5 kwietnia. Jak się okazuje sprawa jest znana jarosławskiej policji.

– Policjanci prowadzili w tej sprawie postępowanie. Dwóch nieletnich usłyszało zarzuty. Materiały zostały przesłane do Sądu Rejonowego w Jarosławiu – Wydział Rodzinny i Nieletnich – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Pobity nastolatek trafił do szpitala. Nie był hospitalizowany. Niemniej jednak zdarzenie wywołało spore poruszenie. Już wcześniej mieliśmy interwencje ze strony rodziców o burdach i piciu alkoholu w sąsiedztwie galerii. Rodzice wyrażali obawy, pytali gdzie jest policja. Niektórzy uważają, że jeśli w tym miejscu nie zostanie zaprowadzony lepszy nadzór, to kiedyś dojdzie do tragedii. Władze galerii też informują, że niejednokrotnie zwracali uwagę na ten problem policji, niestety konkretnej reakcji wciąż brakuje.

EK

 

 

 

Krzyż w Ołtarzu Głównym Kościoła Franciszkanów – Reformatów

0

Już ponad 300 lat w głównym ołtarzu świątyni reformackiej znajduje się krzyż z cierpiącym Chrystusem. Należy podkreślić, że jest to jedyne na tym obszarze sanktuarium Krzyża Świętego, konsekrowane w 1716 roku.

Postać Chrystusa artysta przedstawił ekspresyjnie, w sposób wyjątkowy, wyraźnie ukazał tragizm męki. Ogólnie krzyże do franciszkańskich kościołów wykonywali artyści zakonni. Wcześniej Krzyż ozdobiony był dużą ilością wotów, składanych tu za otrzymane łaski, za uzdrowienia cielesne i duchowe. W kronice pozostały zapisy, świadczące o cudach, jakie przed Krzyżem miały miejsce. Miedzy innymi, że w Grodzisku Dolnym i w okolicy w latach 1850- 1855 grasowała epidemia cholery, ludzie nie nadążali grzebać zmarłych. Zaraza trwała kilka lat, bracia z jarosławskiego klasztoru zaproponowali zorganizowanie pielgrzymki do cudownego Krzyża. I tak się stało, liczna grupa pielgrzymów wzięła udział we Mszy Św. odprawionej w intencji o oddalenie zarazy. Po powrocie do domów, okazało się, że od tej chwili nikt nie zmarł na cholerę. W podzięce co roku na święto Podwyższenia Krzyża Św. przychodziła do Jarosławia pielgrzymka wraz z chętnymi z innych miejscowości. Po zbudowaniu kolei z Przeworska do Rozwadowa, pielgrzymi powracali pociągiem Odpust Podwyższenia Krzyża trwał trzy dni i cieszył się ogromną popularnością. Podczas trwania Dni Krzyżowych, pątnicy zajmowali cały klasztor, ogród i podwórko, tu nocowali i modlili się. W miejsce zrabowanego przez Austriaków srebrnego relikwiarza Krzyża Św. w 1871 roku chorąży sanocki Ignacy Suchacki ufundował drewniany relikwiarz. Po obu stronach Krzyża znajdują się postacie św. Jana i Matki Bożej, zaś w górnej części umieszczony jest XVIII wieczny obraz, przedstawiający Chrystusa w Ogrójcu.

 

Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości”

Misterium Męki Pańskiej w Muninie

0

W Niedzielę Palmową licznie zgromadzeni mieszkańcy Muniny i okolic mogli oddać się chwilom zadumy podczas niezwykłego, duchowego przeżycia, jakim było Misterium Męki Pańskiej.

 

Wydarzenie zorganizowane zostało z inicjatywy Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Munina. Uczestników powitała Beata Mazur, prezes stowarzyszenia. W organizację przedsięwzięcia zaangażowało się kilkadziesiąt osób: Zenon Trojniak, Dorota Mazurkiewicz, Ewa Pampuch, Sabina Frankiewicz, Maria Bichajło, Bronisłąwa Skiba, Elżbieta Sobień, Grzegorz Mazur, Edward Ślimak, Wiesław Oronowicz, Andrzej Gwóźdź, Wojciech Brzeziński, Jerzy Bałanda, Marek Nowak, Leszek Hawryłko, Grzegorz Trubas, Jerzy Plęs, Krzysztof Plęs, Józef Bichajło, Marek Konrad, Jerzy Sawuła, Mariusz Gmyrek, Roman Osuch, Tomasz Siedlarz, Grzegorz Trubas, Krystian Benbenek, Krzysztof Pichitko, Nina Szymańska, Kamila Sobień, Maja Frankiewicz, Wioletta Wilczyńska, Amelia Pampuch, Julita Brzyska oraz Jagoda Mazur. Pasjonaci sztuki teatralnej wcielili się m.in. w role: Jezusa, Piłata, Apostołów, arcykapłanów czy żołnierzy. Nie zabrakło też osób odpowiedzialnych za dekoracje, dźwięk i oświetlenie.

Misterium Meki Pańskiej poprzedził występ chóru, działającego przy Parafii pw. św. Józefa w Munimie oraz przy Parafii pw. NMP Królowej Polski w Jarosławiu pod batutą Magdaleny Lipczyńskiej-Gąsior.

W wydarzeniu oprócz licznie zgromadzonych wiernych uczestniczyli przedstawiciele władz oraz duchowieństwa.

 

 

Misterium Męki Pańskiej

0

W niedzielę, 10 kwietnia, na terenie Zespołu Pałacowo-Parkowego w Zarzeczu miało miejsce kolejne znakomite dla oczu i uszu widowisko. Tym razem w niezwykle realny sposób przedstawione zostało Misterium Męki Pańskiej.

 

Mimo chłodnego wieczoru wydarzenie, które było również transmitowane on-line, zgromadziło wielu widzów. Organizatorzy dołożyli wszelkich starań, by opowieść o męce i śmierci Jezusa Chrystusa przedstawić bez pominięcia jakichkolwiek szczegółów. I tak, mieliśmy m.in. scenę Ostatniej Wieczerzy, modlitwę w ogrodzie oliwnym i zdradę Judasza, sąd nad Jezusem, Jego cierpienie podczas niesienia krzyża, wreszcie śmierć i zmartwychwstanie. W poszczególne role tradycyjnie już wcielili się okoliczni mieszkańcy, w tym wójt Gminy Zarzecze Tomasz Bury, który zagrał apostoła Jana. Misterium wyreżyserował dobrze znany w Zarzeczu Rafał Sawicki – było to już jego trzecie widowisko w pałacowym parku. Tym razem współpracował z ojcem Erwinem Ceklarzem, który był również autorem scenariusza.

Widowisko zorganizowane zostało przez Gminę Zarzecze, Centrum Kulturalne w Zarzeczu oraz Przeworskich Bernardynów. Partnerem wydarzenia było Starostwo Powiatowe w Przeworsku.

DP

Wyjątkowa Droga Krzyżowa

0

W Niedzielę Palmową mieszkańcy Gminy Tryńcza mogli uczestniczyć w wyjątkowej drodze krzyżowej, która rozpoczęła się przy kościele w Jagielle, a zakończyła przed kościołem w Gniewczynie Łańcuckiej.

 

Wydarzenie zgromadziło wielu wiernych, którzy uczestniczyli w nim przez blisko dwie godziny w skupieniu i modlitwie. Droga krzyżowa zorganizowana została przez Wójta Gminy Tryńcza, Gminne Centrum Kultury i Czytelnictwa oraz sołectwa: Jagiełła, Gniewczyna Łańcucka i Gniewczyna Tryniecka.

 

DP

 

Dwie osoby ranne

0

Dwóch kierujących odniosło obrażenia w wyniku zdarzenia drogowego, do którego doszło w poniedziałek, 4 kwietnia przed godz. 21.30 w Manasterzu.

 

Z policyjnych ustaleń wynika, że kierujący nissanem 19-letni mieszkaniec gminy Jarosław, jadąc drogą podporządkowaną, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu mercedesem, 27-letniemu mieszkańcowi gminy Sieniawa poruszającemu się drogą wojewódzką nr 870.

Siła uderzenia była tak duża, że pojazdy uszkodziły ogrodzenie pobliskiej posesji.

– Obaj kierujący zostali przewiezieni do szpitala – mówi asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Funkcjonariusze ustalili, że kierujący mercedesem był trzeźwy. 19-latkowi została pobrana krew do badań na zawartość alkoholu i środków odurzających. Po sprawdzeniach w policyjnych systemach okazało się, że nastolatek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Dokładne okoliczności tego zdarzenia ustalają policjanci z Wiązownicy.

 

EK/KPP

 

Stroiki, wypieki, pisanki…

0

W minioną sobotę na kańczuckim rynku odbył się jarmark wielkanocny cieszący się dużym zainteresowaniem mieszkańców.

 

Można było nabyć piękne, ręcznie robione świąteczne dekoracje i spróbować pysznych wypieków. Jeśli komuś brakowało pisanek, baranka lub zajączka to wszystko mógł tam właśnie znaleźć – a wybór był spory. Podczas jarmarku, w którym brali udział zarówno wystawcy indywidualni, jak m.in. uczniowie lokalnych szkół czy Koła Gospodyń Wiejskich, Młodzieżowa Rada Miejska przeprowadziła sprzedaż stroików, z której dochód zostanie przeznaczony na potrzeby społeczności ukraińskiej.

 

Opr. DP/fot. UMIG Kańczuga