Strona główna Blog Strona 158

Mężczyzna wciągnięty pod koło ciągnika

0

Do szpitala trafił 71-letni mężczyzna, który naprawiał ciągnik rolniczy w swoim gospodarstwie. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci apelują o ostrożność.

 

Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło we wtorek, 26 lipca około godz. 16 na terenie gminy Kańczuga.

– Jak wstępnie ustalili policjanci, 71-latek na swojej posesji wykonywał prace remontowe przy ciągniku rolniczym. Mężczyzna będąc na zewnątrz nachylił się do wnętrza kabiny, aby uruchomić ciągnik. Jak się okazało pojazd był pozostawiony na biegu i w momencie jego uruchomiania, zaczął jechać do przodu wciągając mężczyznę pod tylne koło. Ciągnik przejechał jeszcze przez ogrodzenie z metalowej siatki i zatrzymał się na posesji sąsiada – informuje Mariusz Czarny z KPP w Przeworsku.

Na miejscu mundurowi wykonali czynności procesowe. Teraz ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.

Policjanci apelują o zachowanie ostrożności podczas wykonywania prac w gospodarstwie.

– Rutyna i pośpiech mogą mieć tragiczne skutki. Uważajmy zwłaszcza podczas wykorzystywania w codziennych pracach urządzeń mechanicznych. Każdą czynność, nawet taką, która wykonywana była już wielokrotnie, należy robić z należytą starannością, bez pośpiechu i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa – przestrzega KPP w Przeworsku.

 

EK/KPP

W SMJ wiele się dzieje

0

W czasie wakacji w siedzibie Stowarzyszenia Miłośników Jarosławia odbywają się spotkania z ludźmi z pasją.

 

We wtorek, 26 lipca licznie zgromadzeni, najmłodsi miłośnicy Jarosławia mogli obejrzeć pokaz iluzjonistyczny, który zaprezentowała Joanna Pałeczka. 13-latka jest laureatką drugiego miejsca Ogólnopolskiego Turnieju Iluzjonistów. Nastolatka przeniosła uczestników tego wydarzenia w świat magii i kart.

Natomiast dwa dni wcześniej w Siedzibie SMJ odbyło się spotkanie z podróżnikiem Sylwestrem Sowijem, który autostopem przemierza różne zakątki Polski, jak i Europy. Podczas spotkania podróżnik opowiedział o swoich przygodach, których doświadczył na Pomorzu, odwiedzając takie miejscowości jak Tczew, Malbork, Gdańsk, Gdynia, Koszalin, Mielno, Świnoujście czy Puck.

 

Opr. EK, fot. org.

Susza! Rzeki wysychają

0

– Woda jeszcze się sączy. Zamiast rzeki mamy cienką niteczkę strumyka – mówi mieszkanka, leżącego w początkowym biegu Mleczki, Jawornika Polskiego. W Mleczce Wschodniej między Zarzeczem a Rożniatowem wody jest więcej, ale trzeba się wpatrzeć, by zauważyć, że jeszcze płynie. San na poziomie Jarosławia zmalał. Wyspy poniżej mostu już nie ma, bo dobiła do brzegu. W zastoiskach pełno glonów. Służby Wojewody Podkarpackiego wydały ostrzeżenie o suszy hydrologicznej dla części województwa, a na mapach Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej całe województwo podkarpackie znajduje się w strefie objętej suszą hydrologiczną.

W rzekach i potokach brakuje wody. Część mniejszych cieków wyschła całkowicie. Mleczka, San, Lubaczówka, czy Wisznia jeszcze płyną, ale ich poziom jest bardzo niski. – Poziom wód znacznie się obniżył, a ostatnie opady nie miały wpływu na stan rzek. Te prowadzące mało wody zaczynają wysychać – dowiadujemy się Nadzorze Wodnym Wód Polskich obejmującym region Przeworska i Jarosławia.

– Płynie nitka wody, a dwa lata temu mieliśmy potężną rzekę niszczącą wszystko, co stanęło jej na drodze. Zrywała mosty i domy, wyrywała tory, zabierała drzewa. Patrząc dzisiaj na ledwie cieknącą rzeczkę trudno uwierzyć, że mogła być taka groźna – wspomina mieszkanka Jawornika Polskiego. Mleczka w okolicy Zarzecza bardziej przypomina ściek. Płynie wolno, a to sprzyja rozwojowi glonów i drobnoustrojów gnilnych. Przy brzegach Sanu potworzyły się kałuże zastoisk. Zielonkawo-żółte i cuchnące. W pobliżu Sieniawy wyciągnięto kilkadziesiąt kilogramów martwych ryb, które zamknięte w rozlewisku poza nurtem rzeki ugotowały się. Wodowskaz na Sanie w Jarosławiu pokazuje poziom wody niższy niż 30 centymetrów. Niewiele brakuje, by stan rzeki stał się niemierzalny, ponieważ budujący wodowskaz nie przewidzieli, że poziom może spaść poniżej 20 centymetrów. Wędkarze narzekają. – Przy tak niskiej wodzie szkoda czasu na siedzenie nad rzeką – mówią.

 

Ogłoszona już susza hydrologiczna jest następstwem suszy atmosferycznej. Występuje wtedy, gdy przepływy w rzekach spadają poniżej wieloletnich wartości średnich. W przypadku przedłużającej się suszy następuje znaczne zmniejszenie zasobów wód powierzchniowych, a także obniżenie poziomu zalegania wód podziemnych. Powrót do stanu wcześniejszego może być długotrwały. Problem jest szczególnie dokuczliwy w pagórkowatych częściach regionu. Tam wody opadowe szybciej spływają, a według ekspertów lasy zatrzymują obecnie znacznie mniej wody z powodu zbyt intensywnej gospodarki leśnej.

Obniżenie poziomu wód podziemnych już daje się we znaki. W Gminie Pruchnik obowiązuje apel o oszczędne gospodarowanie wodą, ponieważ lokalna sieć wodociągowa działa na granicy przepustowości. – Poziom wody w studniach głębinowych, z których zasilamy sieć znacząco się obniżył. Wcześniej pompy pracowały po 10 – 12 godzin na dobę. Teraz pracują po 16. Związane jest to z większym zapotrzebowaniem – wyjaśnia Robert Grządziel, sekretarz Urzędu Miejskiego w Pruchniku. Podobne problemy ma Gmina Roźwienica. W przydomowych studniach też widać spadek poziomu wód podziemnych. Część z nich wyschła całkowicie.

 

Stany rzek w czwartek, 27 lipca wieczorem

San, wodowskaz: Jarosław

stan wody: 33 cm

stan ostrzegawczy: 440 cm

stan alarmowy: 620 cm

 

Wisłok, wodowskaz: Tryńcza

stan wody: 174 cm

stan ostrzegawczy: 540 cm

stan alarmowy: 720 cm

 

Szkło, Charytany

stan wody: 123 cm

stan alarmowy: 470 cm

stan ostrzegawczy: 330 cm

 

Mleczka Gorliczyna

stan wody: 126 cm

stan alarmowy: 480 cm

stan ostrzegawczy: 360 cm

 

– Sytuacja hydrologiczna nie poprawi się w kolejnych dniach lipca, bo nadal nie są prognozowane znaczące opady deszczu, a tylko długotrwałe opady wielkoskalowe mogłyby przyczynić się do trwalszego wzrostu poziomu wody. Prognoza opadów jest jednoznaczna. Sumy opadów w drugiej połowie lipca mają być znacznie poniżej normy klimatycznej – prognozuje IMiGW.

Ostrzeżenia o suszy hydrologicznej obowiązują do odwołania. Jeśli ten stan utrzyma się dłużej, to może mieć poważne konsekwencje na gospodarkę wodną, ponieważ przekłada się na poziom wód podziemnych. Zachwiane lustro wód gruntowych wymaga czasu na powrót do właściwego stanu. Według ekspertów stan suszy wynika nie tylko z braku opadów. Wpływają na nią także działania człowieka związane z gospodarką leśną, rolną, a nawet z działaniami infrastrukturalnymi.

erka

 

Artystki prezentują swoje prace

0

W piątek, 8 lipca w Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu otwarta została wystawa „Multi-Images”.

Tym razem w Galerii Głównej u Attavantich swoje prace prezentują trzy artystki.

„Multi-Images” to wystawa stworzona przez trzy wyjątkowe kobiety: Elżbietę Cieszyńską, Iwonę Bugajską-Bigos oraz Annę Kałamarz-Kucz. Artystki podczas wernisażu zgodnie podkreślały, że tworzenie jest dla nich najlepszą formą autoterapii.

Organizatorzy tego wydarzenia zwrócili z kolei uwagę, że każda z artystek na swój własny indywidualny sposób, którym chwyta otaczający świat, a następnie utrwala go za pomocą malarstwa, tkaniny artystycznej oraz emalii.

Ekspozycja wystawy „Multi-Images” będzie dostępna dla zwiedzających w Galerii Głównej u Attavantich do końca wakacji.

 

Opr. EK, fot. org.

 

 

Rysunek na desce

0
Rysunek autorstwa Juliusza Kossaka dokumentujący odczyt hrabiego we Lwowie.

18 lipca 1888 roku hrabia Włodzimierz Dzieduszycki wygłosił odczyt inauguracyjny Piątego Zjazdu Lekarzy i Przyrodników Polskich we Lwowie. Świadectwem tego wydarzenia jest niezwykły rysunek Juliusza Kossaka.

Na odwrocie rysunku: „Ostatnie walne posiedzenie lekarzy i przyrodników we Lwowie. Odczyt hr. Włodzimierza Dzieduszyckiego”.

Rysunek został wykonany ołówkiem na desce z wykorzystaniem techniki gwaszu (rodzaj farby wodnej). Wprawne oko zauważy, że sala wielka lwowskiego ratusza z obrazu stanowi odbicie lustrzane prawdziwego pomieszczenia. Stało się tak dlatego, że rysunek nigdy nie miał stanowić osobnego dzieła, a jedynie matrycę do wykonania drzeworytu, który byłby później reprodukowany na łamach gazet. Na odwrocie obrazu można dostrzec różne rachunki, być może są to obliczenia kosztów wykonania ilustracji do prasy. Sądząc po walucie (ruble, kopiejki), Juliusz Kossak planował sprzedać swój rysunek do gazety ukazującej się w pozostającym pod zaborem rosyjskim Królestwie Polskim. Z jakichś powodów do wykonania drzeworytu jednak nie doszło – a niezwykłe dzieło – depozyt będący własnością Związek Rodowy Dzieduszyckich herbu Sas, można obecnie oglądać w Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu.

 

Opr. DP/źródło: Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu – Oddział Muzeum w Jarosławiu

 

 

 

 

OSP Łowce otrzymało sztandar

0
Podczas Mszy św. nastąpiło poświęcenie sztandaru.

W niedzielę, 17 lipca odbyła się uroczystość nadania sztandaru dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Łowcach oraz nadania złotego znaku Związku OSP RP.

 

Wydarzenie rozpoczęła uroczysta Msza św. w Kościele pw. św. Jana Chrzciciela i św. Marcina w Łowcach. Po wspólnej modlitwie uczestnicy tego wydarzenia udali się na plac przed przy świetlicy wiejskiej, gdzie przygrywała Strażacka Orkiestra Dęta z Rokietnicy.

Po wciągnięciu flagi państwowej na maszt głos zabrał Andrzej Homa, wójt gminy Chłopice.   Następnie druh Tomasz Strawa odczytał rys historyczny Ochotniczej Straży Pożarnej w Łowcach, po czym zaproszeni gości wbili symboliczne gwoździe w drzewiec sztandaru.

Następnie odbyło się przekazanie sztandaru przez druha Adama Ćwika, Augusta Ćwika i Henryka Gdyka prezesowi Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczej Straży Pożarnej Rzeczypospolitej w Rzeszowie druhowi Witoldowi Kazienko, który kolejno przekazał sztandar prezesowi OSP Łowce – Grzegorzowi Zubowi.

Pod koniec uroczystości zasłużonym strażakom ochotnikom z Łowiec zostały wręczone medale „Za Zasługi dla Pożarnictwa”. Złoty medal otrzymał druh Marian Gilarski oraz Henryk Gdyk. Srebrne medale odebrali: Adam Gilarski, Szymon Pawlik i Łukasz Pawlik. Natomiast brązowymi medalami odznaczeni zostali: Dariusz Sas i Jacek Czerwiński.

Odznaki wzorowego strażaka za zasługę dla pożarnictwa otrzymali: Gabriel Gilarski, Mateusz Zub, Marcin Zub i Rafał Gałuszka. Po zakończeniu ceremonii nastąpiły przemówienia zaproszonych gości i podziękowania za pełną oddania służbę.

 

Opr. EK, fot. UG

Pan Antoni obchodził setne urodziny

0
Pan Antoni świętował setne urodziny.

Antoni Gwóźdź z Morawska dołączył do grona stulatków. W piątek, 15 lipca w towarzystwie rodziny i przyjaciół świętował swoje setne urodziny.

 

Pan Antoni urodził się 15 lipca 1922 roku. Pomimo sędziwego wieku jest w dobrej formie, a humor dopisuje mu każdego dnia. Pytany o receptę na długowieczność odpowiada, że aby dożyć tak sędziwego wieku trzeba dużo pracować, być pogodnym i uśmiechniętym.

W dniu setnych urodzin dostojnego jubilata odwiedziła Elżbieta Grunt, wójt gminy Jarosław wraz z sekretarzem Robertem Turowskim, którzy złożyli mu najlepsze życzenia.

Pan Antoni był bardzo wzruszony tą chwilą. Chętnie dzielił się opowieściami ze swojego życia.

Redakcja Gazety Jarosławskiej składa panu Antoniemu najlepsze życzenia. Z okazji setnych urodzin życzymy kolejnych lat w dobrym zdrowiu, chwil przepełnionych radością, miłością, a także pogodą ducha. By nigdy nie zabrakło serdeczności oraz wsparcia ze strony najbliższych.

Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na Podkarpaciu żyje 115 osób, które ukończyły 100 lat. Najstarszą jest mieszkanka Jasła, która urodziła się w 1915 roku.

EK/erka, fot. UG

 

 

 

Ruszyły niedzielne spacerki z przewodnikiem

0

W niedzielę, 24 lipca odbyło się pierwsze spotkanie z cyklu „Niedzielne spacerki po Jarosławiu z przewodnikiem”.

„Niedzielne spacerki po Jarosławiu z przewodnikiem ” to już wieloletnia tradycja. W niedzielne popołudnia pasjonaci miasta oraz historii spotykają się po to, aby podczas wspólnej wędrówki posłuchać ciekawych opowieści o mieście. Pierwszy spacerek w tym sezonie odbył się w niedzielę, 24 lipca. Został on zatytułowany „Na planie i na scenie, film i teatr w Jarosławiu”.

– Punkty położone na trasie wędrówki ukazują miejsca, które zamieniły się w scenerię planu zdjęciowego do serialu i filmów kręconych w Jarosławiu. Jednak kino to nie tylko plan filmowy, ale również ludzie i miejsca, które ten plan tworzą. W Jarosławiu zamieszkiwało wielu wybitnych artystów i to o nich również można było posłuchać podczas wędrówki z przewodnikiem – mówią organizatorzy tego wydarzenia.

Dzięki prezentowanym zdjęciom, wykonanym przez Jarosławskie Towarzystwo Fotograficzne ATEST 2000 podczas kręcenia scen do serialu „1920 Wojna i Miłość” uczestnicy tego wydarzenia mieli okazję zobaczyć Jarosław zamieniony w plan zdjęciowy. Natomiast wizyta w Jarosławskim Ośrodku Kultury i Sztuki pozwoliła obejrzeć z bliska kultowe już projektory.

Kolejne tego typu wydarzenie odbędzie się już w najbliższą niedzielę. Miłośnicy spacerów będą mogli dowiedzieć się „Jak Jarosław budowano od Jarosława Mądrego do królowej Marysieńki”.

Opr. EK

Pruchnickie Sochaczki po raz dwudziesty

0

W niedzielę, 24 lipca w Pruchniku odbył się XX Jarmark Sztuki Ludowej „Pruchnickie Sochaczki”. Swoje dzieła zaprezentowali twórcy ludowi i rękodzielnicy.

Podczas jarmarku można było nabyć m.in. wyroby ceramiczne i wikliniarskie, kolorowe drewniane zabawki oraz wymagające ogromnego nakładu pracy i czasu koronkowe serwety i hafty. Nie zabrakło też wspaniałych kompozycji kwiatowych wykonanych z bibuły i krepiny, obrazów czy rzeźb. Miłośnicy dobrego jadła mogli zakupić różnego rodzaju ciasta, sery, wędliny, przetwory różane czy miody. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także pokazy twórczości objętej programem „ginące zawody” oraz zabawy i animacje przygotowane z myślą o najmłodszych.

Wydarzenie uświetniła Kapela „Raniżowianie” z Raniżowa, oraz zespół „Grzane Wino”. Uczestników tego wydarzenia do późnych godzin nocnych bawił zespół „Perła”.

EK, fot. CKSiT

 

Kapliczka i krzyż w Krasnem

0

W miejscowości Krasne, przy drodze do Dobczy znajduje się interesująca kapliczka, a obok niej stoi krzyż. Jest to drewniana kapliczka typu domkowego. Posiada dwuspadowy daszek, przykryty blachą. Na szczycie znajduje się wieżyczka zwieńczona krzyżem. Uwagę przykuwają wystrugane, ozdobne słupy znjadujące się przed wejściem. Obiekt posiada dwuskrzydłowe drzwi. Wewnątrz na ołtarzyku, w centralnym punkcie ustawiona jest figura Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Obok jest mniejsza figurka św. Antoniego. Za figurami powieszony został oleodruk przedstawiający świętą Rodzinę. Wnętrze ozdabiają kolorowe kwiaty. Krzyż postawiony przy kapliczce jest częścią jednej fundacji i również wykonany został z drewna. Przy obiektach posadzono ozdobne krzewy. Według miejscowych przekazów ustnych kapliczkę wraz z krzyżem ufundowała mieszkająca tu przed II wojną światową kobieta, która zajmowała się leczeniem okolicznych chłopów. Nie prowadziła się ponoć zbyt dobrze, ale chciała pokonać swoje słabości. Postanowiła więc ufundować kapliczkę. Jak postanowiła, tak zrobiła. Ta, którą możemy teraz oglądać to jej wierna kopia. – Pierwotna kapliczka powstała jeszcze przed drugą wojną. Stała jednak w innym miejscu niż dzisiaj. Była za budynkami, a przy niej był krzyż. Po wojnie palił się tam budynek i przenieśli ją. Postawili koło drogi. Z czasem obiekt zniszczał. Zrobiliśmy nowa kapliczkę i nowy krzyż. Stolarz zrobił ją tak samo jak wyglądała pierwotnie, a starą spaliliśmy – mówi Józef Pokrywka, sołtys Krasnego.

Drewniane kapliczki takie, jak ta w Krasnem mają swój niepowtarzalny urok. Wykonana ręką miejscowego stolarza jest skarbem kultury materialnej. Jest też namacalnym przykładem szukania pomocy u Boga przez człowieka.

Marcin Sobczak