Strona główna Blog Strona 155

Dwa miliony dla jarosławskiego szpitala

0

Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu otrzyma 2 mln zł dofinansowania na zakup m.in. aparatu RTG, stacji diagnostycznej, radiologicznej, 2 aparatów USG, respiratora, 2 komór i 2 mikroskopów do laboratorium. Pieniądze pochodzić będą z unijnej inicjatywy REACT-EU Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020 i pokryją 100 procent wydatków.

 

Informację o wsparciu dla jarosławskiego szpitala przekazano na ostatniej sesji Rady Powiatu Jarosławskiego. Na liście rankingowej Ministerstwa Zdrowia znalazły się tylko dwa szpitale z naszego województwa zakwalifikowane do dofinansowania. Ponad 6 mln zł otrzyma przemyski Wojewódzki Szpital im. Św. Ojca Pio, przymierzający się do budowy Transgranicznego Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego. Dotacja dla COM ma na celu „poprawę jakości usług w zakresie diagnostyki i leczenia chorób zakaźnych”. W całym kraju takie dofinansowanie otrzyma tylko 29 szpitali. Pula wsparcia wynosi 200 mln zł.

Ne sesji poinformowano także o wynikach rekrutacji do klas pierwszych w szkołach ponadpodstawowych. Do szkół podlegających samorządowi powiatowemu 1788 uczniów. W ubiegłym roku było ich 1209.

Radni podnieśli też wysokość stypendiów motywacyjnych uczniów szkół ponadpodstawowych, dla których organem prowadzącym jest Powiat Jarosławski. Kwota pomocy wzrosła z 80 zł miesięcznie do 120 zł przy średniej ocen 4,75 i zachowaniu bardzo dobrym.

erka/Fot. Powiat Jarosławski

 

 

VIII Rajd Małych Rowerków

0

W sobotnie popołudnie, 6 sierpnia, w Chałupkach rządziły rowerki. W ósmej już edycji rajdu wzięło udział blisko 100 dzieci wraz z opiekunami – były to nie tylko rodziny z terenu Gminy Przeworsk, ale też sporo gości z sąsiednich miejscowości.

 

W tym roku rajd odbył się w Chałupkach. Miłośnicy jazdy na dwóch kółkach mieli do pokonania dwie trasy do wyboru: pierwszą o długości 3 km oraz drugą – 5,5 km. Oba dystanse pokonał z uczestnikami wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec, a prowadził ich Paweł Scherer. Wydarzenie poprowadził z kolei Marek Grzesik.

Na mecie na zawodników czekały gorąca kiełbaska i zimne napoje. Każdy otrzymał pamiątkowy dyplom, medal oraz plecak. Następnie dzieci brały udział w konkurencjach sportowych zorganizowanych przez pracowników Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Przeworsku. Przeciąganie liny, skoczki oraz skoki w workach to zmagania, w których dzieci chętnie uczestniczyły.

Trasę rajdu zabezpieczali policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku oraz strażący OSP z Chałupek, Ujeznej, Rozborza, Mirocina oraz Gorliczyny. Poczęstunek dla małych kolarzy przygotowało Centrum Integracji Społecznej w Chałupkach oraz Koło Gospodyń Wiejskich w Chałupkach.

Organizatorami Rajdu Małych Rowerków byli: Wójt Gminy Przeworsk, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Przeworsku oraz Gminny Ośrodek Kultury w Przeworsku.

 

DP/fot. GOK Przeworsk

Potańcówka dla seniorów nad Zekiem

0

W ubiegły czwartek seniorzy mogli się bawić na specjalnie dla nich przygotowanej zabawie.

 

Imprezę prowadził DJ AbiPower, który dbał o to, by starsi mogli się świetnie bawić. Można było usłyszeć wiele hitów, tych starszych i nowszych, z których każdy nastrajał do tańca. Radość towarzyszyła nie tylko seniorom, ale wszystkim, którzy wtedy przyszli na promenadę. Można było dobrze zjeść, potańczyć, pospacerować, a dzięki pięknej pogodzie, także się wykąpać i poleżeć na plaży.

 

SN

Jest zgoda na zmiany

0

Urząd Miasta Przeworska opublikował wyniki przeprowadzonych w lipcu konsultacji społecznych dotyczących połączenia i zmiany granic osiedli na terenie miasta. Zamiast dotychczasowych 11, miałoby ich pozostać zaledwie 6. Jak wypowiadali się mieszkańcy?

 

W konsultacjach, być może ze względu na wakacyjną porę i tradycyjny sposób złożenia ankiety (w formie papierowej, do urny w urzędzie), nie wzięło niestety udziału zbyt wiele osób. Wszystkie jednak opowiedziały się za przekształceniem jednostek pomocniczych miasta, jakimi są osiedla w Przeworsku. Przypomnijmy, że o proponowanych zmianach poinformowano na sesji Rady Miasta pod koniec maja tego roku. I tak, zaproponowano by połączyć ze sobą: osiedle nr 1 i nr 2 w nowe osiedle nr 1, osiedle nr 3 z osiedlem nr 5 w nowe osiedle nr 2, osiedla nr 6 i nr 7 w nowe osiedle nr 3, osiedle nr 8 z osiedlem nr 9 w nowe osiedle nr 5 oraz osiedle nr 10 z osiedlem nr 11 w nowe osiedle nr 6. W dotychczasowych granicach miałoby zostać tylko osiedle nr 4.

 

Dotychczasowy podział

Osiedle nr 1 obejmuje ulice: Browarna, Grochowa, Jesionowa, Kasztanowa, Miodowa, Nad Stawem, Niepodległości, Osiedle Józefa Poniatowskiego, Rzeczna, Stefana Batorego, Studziańska, Warzywna, Wincentego Witosa, Wodna, Żytnia.

Osiedle nr 2: Szpitalna, Zagłoby, Janusza Korczaka, Henryka Sienkiewicza, Wołodyjowskiego, Gen. W. Sikorskiego, Łańcucka, Łuksiewicza, os. Jana III Sobieskiego.

Osiedle nr 3: Grunwaldzka, Jagiellońska, Marii Konopnickiej (od 2a do końca numery parzyste), Krakowska, księdza Prałata Adama Ablewicza, Ogrodowa, Szkolna.

Osiedle nr 4 (w dotychczasowych granicach): Bernardyńska, Cicha, Gimnazjalna, Kazimierzowska, Kąty, Jana Kilińskiego, Kościelna, Tadeusza Kościuszki, Kręta, Krótka, Lwowska (2-22), Marszałka Józefa Piłsudskiego, Plac Adama Mickiewicza, Polna, Rynek, Juliusza Słowackiego, Pawła Stepkiewicza, Stolarska, Św. Jana, Wałowa, Wąska, Zamknięta, Zygmuntowska.

Osiedle nr 5: Budowlanych, Marii Curie-Skłodowskiej, Gorliczyńska (1-58, 61-77 nieparzyste), Lubomirskich, Tysiąclecia, Marii Konopnickiej (od 3 do końca numery nieparzyste), Park, Pod Parkiem.

Osiedle nr 6: Jasna, Jana Kasprowicza, Klonowa, Kazimierza Koczocika, Władysława Stanisława Reymonta, Tatarska, Tkacka, Wierzbowa, Wojska Polskiego, Zielona.

Osiedle nr 7: Aleksandrów, Czarnieckiego, Krzywa, Węgierska, Wiejska, Żurawia.

Osiedle nr 8: 11 Listopada, Kwietna, Lipowa, Lwowska (od 24 do końca), Misiągiewicza, Orląt Lwowskich, Otwarta, Pszenna, Pułkownika Rolskiego, Rolna, Rzemieślnicza, Słoneczna, Sportowa, Staropocztowa, Mikołaja Kopernika, Osiedle Józefa Benbenka, Pod Rozborzem, Pogodna.

Osiedle nr 9: 3 Maja, Dworcowa, Dynowska, Głęboka, Ignacego Krasickiego, H. Kołłątaja, Królowej Jadwigi, Okopowa, Plac Chopina, Plac Jana Pawła II, St. Staszica.

Osiedle nr 10: Dobra, Gen. Andersa, Generała Antoniego Chruściela, Pod Chałupkami, Wiśniowa, Wspólna, Za Parowozownią, Urocza.

Osiedle nr 11: Armii Krajowej, Długa, Gorliczyńska (60-90 parzyste, od 91 do końca), Jedności, Łąkowa, Mostowa, Ignacego Solarza.

 

DP

Zamki, pałace, dwory w powiecie jarosławskim: Hawłowice Dolne – Dwór

0

W przeszłości wieś stanowiła jedną całość. Obecnie składa się z dwóch części: Hawłowic Górnych i Dolnych. Podział nastąpił z powodu konfiguracji terenu oraz z przynależności do różnych właścicieli. Pierwsza wzmianka źródłowa o dworze ukazała się w 1487 roku. Wówczas Piotr Rozborski wzniósł dwór jako posag dla swojej żony. W 1657 roku dwór został podpalony i zniszczony przez wojsko Jerzego Rakoczego. Po odbudowie dwór był murowany, usytuowany na cyplu kończącym wywyższenie. Nie jest znana dokładniejsza data zniknięcia starego dworu. Obecny dwór powstał w XIX wieku za właściciela Hawłowic Wojciecha Dembińskiego, według projektu Piotra Aignera. Dwór wzniesiono na rzucie wydłużonego prostokąta. Jest budowlą parterową, jedynie w części środkowej jest podwyższony. Wejście stanowi ryzalit z portykiem kolumnowym (cztery kolumny toskańskie). Przed wejściem po obu stronach są umieszczone dwie figury leżących lwów, które zamówił w 1855 roku Apolinary Kotkowski, właściciel dworu po Dembińskim.

Od strony ogrodu znajduje się prostokątny taras. Założenie dworskie w Hawłowicach Dolnych w latach powojennych uległo dużym zmianom. Wprawdzie dwór szczęśliwie ocalał, ale otoczenie zostało zmienione. Teren podzielono pomiędzy różnych użytkowników: szkołę, spółdzielnię rolniczą, hydrofornię i pozostałych. Ogrody z XVII wieku zostały gruntownie przebudowane w pierwszej połowie XIX wieku. Zachowano jednak ślady pierwotnego założenia. Parter dolny jest zajęty przez rozległe stawy i drogi na groblach. W najmłodszych nasadzeniach z pierwszego ćwierćwiecza XX wieku, zwłaszcza na groblach zachowane są rządowe nasadzenia grabowe. Obecnie dwór wraz z założeniem ogrodowo- parkowym jest własnością prywatną. Nie tak dawno działało bardzo prężnie gospodarstwo agroturystyczne „Swoboda”.

 

Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości”

 

Koncert w plenerze

0

Kolejny koncert z cyklu II Przeworskich Koncertów Kameralnych za nami. W niedzielę, 31 lipca, na terenie Zespołu Pałacowo-Parkowego wystąpił kwartet blaszany „Brass Riders”.

 

Kwartet Blaszany Brass Riders powstał w 2019 roku w Krakowie. W jego skład wchodzą: Tomasz Stolarczyk (puzon), Andrzej Tkaczyk (puzon), Tomasz Gajewski (puzon) oraz Jarosław Jastrzębski (tuba). Wszyscy członkowie zespołu są muzykami Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie.

W programie przeworskiego koncertu, który tym razem odbył się w plenerze, znalazły się m.in. hity polskiej i amerykańskiej muzyki filmowej, utwory jazzowe Dennisa Armitage oraz przeboje zespołu The Beatles.

Przeworskie Koncerty Kameralne to cykl koncertów realizowany przez Muzeum w Przeworsku przy współpracy ze Stowarzyszeniem ArtMusicArtist, którego prezesem jest pochodząca z Przeworska Wioletta Fluda-Tkaczyk, inicjator projektu. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął starosta przeworski Bogusław Urban.

Dwa kolejne koncerty z cyklu odbędą się 28 sierpnia i 4 września.

 

DP/fot. org.

 

Wszystko ma swoje priorytety

0

Choć mamy jeszcze wakacje, to coraz wyraźniej widać, że chylą się one ku końcowi. Wieczory są coraz chłodniejsze, w sklepach pojawiają się elementy szkolnej wyprawki, jesienne dekoracje i nieco cieplejsze kolekcje ubrań. Kto nie wykorzystał do tej pory bonów turystycznych, ma na to coraz mniej czasu. W odmętach internetu pojawiają się jednak nie do końca legalne propozycje odnośnie wymiany bonów na gotówkę. Coś, co miało służyć dzieciom i branży turystycznej, ma wszelkie predyspozycje, by pod koniec funkcjonowania skończyć jak konserwy z banków żywności, które są potem odsprzedawane sąsiadom i przeznaczane na inne, „potrzebniejsze” produkty czy usługi. Beneficjenci takiej pomocy zresztą doskonale wiedzą jak sobie radzić: kto, gdzie i kiedy coś daje i co im się należy. Korzystają z tej wiedzy nadzwyczaj sprawnie, w przeciwieństwie do tej, jak zacząć zarabiać pracą własnych rąk.

Sierpień to miesiąc, na początku którego księża odczytują na niedzielnych mszach świętych listy z apelem o zachowanie trzeźwości. Mowa w nich m.in. o rosnącej z roku na rok sprzedaży alkoholu w Polsce, a jednocześnie z każdej strony słychać wśród społeczeństwa narzekania, że wszystko jest coraz droższe i za te same pieniądze kupić można coraz mniej. Jak jednak widać, alkohol w budżecie domowym wielu rodzin nadal trzyma się nieźle. Trudno sobie przecież wyobrazić grilla z rodziną lub przyjaciółmi bez procentów – rozmowa z bratem czy znajomym nie potoczy się bez „browara” czy „kielicha”. Dla oszczędości nawet kiełbasy może zabraknąć na tym grillu, ale alkoholu już nie.

Tour de Pologne przejechał przez Jarosław i choć samo przygotowanie trasy trwało dłużej niż przejazd kolarzy, to i tak uznać to można za wielkie wydarzenie. Był helikopter, kamery, Czesław Lang i uściski dłoni z wiceburmistrzem. Przez chwilę wszyscy mogliśmy poczuć się jak obywatele metropolii. Miasto pokazano w telewizji i tylko pozostaje lekki niedosyt, że można było powiedzieć i pokazać więcej, inaczej, mimo że czas był dość mocno ograniczony. W Łopuszce Wielkiej dwa dni później peleton przejechał przez przejazd kolejowy, przy którym widowiskowo zatrzymał się „Pogórzanin” potwierdzając tym samym, co jest flagowym produktem powiatu i oczkiem w głowie starosty.

Tour pojechał, a wraz z sierpniem odejdą też wakacje. Znowu trzeba będzie wrócić do codziennego kołowrotka, tygodniowych harmonogramów i pędu z punktu A do punktu B, często na sporym niedoczasie. Będziemy tęskić do końca roku, najpierw kalendarzowego, a potem szkolnego. Zamiast żyć tu i teraz, ciągle będziemy na coś czekać. Ma być lepiej, inaczej, a jak później wychodzi, sami wiemy. Może więc pora nieco odpuścić?

 

Dominika Prokuska

Kolejki, bo kasjer ma wywalone

0

– Jest tylko jedna kasa. W kolejce prawie 20 osób. Ludzie zdenerwowani, że nie zdążą kupić biletu, a kasjer robi sobie przerwę. Na pretensje i krzyki oczekujących ma zwyczajnie wywalone, żeby nie napisać dosadniej – podobnych komentarzy dotyczących funkcjonowania kasy biletowej na dworcu kolejowym w Jarosławiu jest znacznie więcej. Narzekają Czytelnicy interweniujący w Redakcji Gazety Jarosławskiej. Ostro komentują w mediach społecznościowych, a kolejki jak były, tak są.

 

– W kolejce stało kilkanaście osób. Sprzedaż biletu na pospieszny trwała około 15 minut. Na Polregio szło szybciej. Dziewczyna obok próbowała kupić przez Internet, ale też jej nie szło. Ludzie narzekali. Kasjer się nie spieszył. Ktoś zrezygnował z czekania bo już zapowiedzieli pociąg, którym miał jechać. Kto nie zdąży może kupić bilet u konduktora, ale część z nich nalicza dodatkową marżę. Bilet do Rzeszowa kosztuje 12 zł. Z marżą 32 zł. Dlaczego mamy dodatkowo dopłacać, albo przychodzić na dworzec godzinę przed odjazdem składu. Spora grupa ludzi nie korzysta z internetowych aplikacji z różnych względów. Nie można ich za to karać – opisuje pan Tomasz. – Kolej nie dba o pasażerów – podsumowuje. Mężczyzna zwraca uwagę, że w nowych składach są biletomaty. W starych ciężko je spotkać. Zauważa, że takie urządzenie ustawione na jarosławskim dworcu złagodziłoby problem. Tym bardziej, że po godzinie 18 kasa jest zamknięta.

Ostra i bardziej skierowana w stronę obsługi kasy dyskusja rozgorzała na fb pod postem zamieszczonym 1 sierpnia.

– Kilometrowa kolejka, zdenerwowani ludzie, że nie zdążą kupić biletu, bo pociąg za chwilę, a pan zrobił sobie 15 minutową przerwę na jedzonko i żeby było śmieszniej na papieroska, na oczach wk…nych ludzi. Pani, którą przepuściłam w kolejce, bo miała pociąg o 14. 01 nie chciał sprzedać biletu na tę godzinę, bo twierdził, że takiego pociągu nie ma. Zaczęła się słowna przepychanka i pan kasjer, aż wyszedł, żeby sprawdzić na tablicy, czy kobieta ma rację. Pociąg oczywiście był. No naprawdę ciekawy jegomość – pisze pani Elżbieta. – Ludzie byli wkurzeni na maksa, a Pan kompletnie nie przejmował się niewybrednymi uwagami – dodaje. Są też lżejsze komentarze. – Prawdę mówiąc sympatyczny burak. Faktycznie żartował sobie prawie z każdym kupującym bilet, co było słychać na całą poczekalnię, bo pan używa mikrofonu. Ja to potraktowałam lajtowo, bo mi się nie spieszyło, ale rozumiem doskonale innych – uważa pani Iwona. – Zrobili nowy, ładny dworzec, a kolejki większe niż za PRL-u. Jedna kasa, która dodatkowo spełnia funkcję informacji – podsumowują internauci.

 

Obiecali sprawę wyjaśnić

Uwagi dotyczące funkcjonowania dworców można składać mailowo do PKP S.A. Jednak spółka tylko udostępnia powierzchnię dla kas biletowych. Samymi kasami się nie zajmuje. Poradzili, by sobie poszukać, kto odpowiada za sprzedaż biletów w Jarosławiu. Okazało się, że kasą rządzi PKP Intercity, informując iż jest czynna od godz. 6:45 do 18:10 z dwiema przerwami w godz. 09:10-09:25, 13:25-13:40. Jest też info, że biletomatu w Jarosławiu nie ma, ale za to jest w Przemyślu. W biurze prasowym dowiadujemy się, że sprawa musi być zbadana, ale jeśli wyślemy maila, to po wyjaśnieniu, odpowiedzą. Zapytaliśmy, czy do zarządu spółki trafiały uwagi dotyczące funkcjonowania kasy biletowej na dworcu w Jarosławiu, a jeśli tak, to czy podjęto jakieś kroki. Jeśli takich uwag nie było, to poprosiliśmy, by przyjrzeli się sprawie i poinformowali o sposobie jej załatwienia. Maila wysłaliśmy w ubiegły wtorek. Czekamy na odpowiedź.

erka

 

 

Usychający jesion do wycięcia

0

Czytelnicy zwracali uwagę na jesion stojący przy ul. Sienkiewicza w Jarosławiu. Drzewo stojące na chodniku jest częściowo uschnięte i stanowi zagrożenie dla przechodniów i samochodów. – Od dwóch lat tak stoi. Tylko patrzeć, jak zaczną spadać gałęzie. Zdrowe, nikomu nie przeszkadzające wycinają, a o nim zapomnieli – interweniowała mieszkanka Jarosławia.

 

W Powiatowym Zarządzie Dróg w Jarosławiu, który zarządza ul. Sienkiewicza poinformowano, że drzewo jest przeznaczone do wycięcia. Czekają tylko na zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Usychający jesion będzie obecnie jedynym przeznaczonym do usunięcia drzewem na drogach powiatowych w Jarosławiu.

erka

 

Róbcie sami, bo droga wasza – mówią w gminie

0
Chodzi o dojazd od zaplecza budynków./ (geoportal)

Józef Banaś z Sośnicy – Brzegu upomina się w gminie o utwardzenie drogi dojazdowej od zaplecza budynków położonych po obu stronach drogi gminnej. – Po co mamy przecinać pas zieleni dojazdem, skoro od tyłu podwórek można poprowadzić drogę. Najpierw obiecywali, a teraz nie chcą dać tłucznia – mówi. – Działka, którą chcą utwardzić jest własnością prywatną. Gmina nie może na niej inwestować – odpowiada Jacek Kowalski, sołtys wsi.

– Droga od zaplecza ułatwiłaby życie – uważa Józef Banaś.

– Obiecałem ludziom, że o tą drogę się postaram, dlatego interweniuję. Chodzi o to, by gmina współuczestniczyła razem z mieszkańcami przy utrzymaniu dojazdu. Kosimy i zasypujemy dziury. Gmina mogłaby przeznaczyć tłuczeń na utwardzenie drogi – tłumaczy mieszkaniec Sośnicy – Brzegu. J. Banasiowi chodzi o stworzenie dojazdu od zaplecza gospodarstw, których dwa rzędy rozmieszczone są przy drodze gminnej. Między nimi a drogą jest kilkunastometrowy pas zieleni dzierżawiony przez właścicieli. Mężczyzna uważa, że stworzenie możliwości przejazdu z drugiej strony ułatwiłoby życie, a służby ratunkowe miałyby dobry dojazd w przypadku nieszczęścia. Twierdzi, że gmina jest współwłaścicielem działek przeznaczonych pod dojazd. – Wójt i radny z naszej miejscowości obiecywali, że pomogą. Sołtys się uparł i drogi nie utwardzą – mówi J. Banaś.

Sekretarz Gminy Radymno Beata Gałęza wyjaśnia, że bieżące naprawy dróg gminnych są realizowane na podstawie jednego przetargu. Każda miejscowość otrzymuje pulę tłucznia, a o jego wykorzystaniu decyduje samorząd wiejski, czyli ludzie którzy najlepiej znają sytuację.

Problem wyjaśnia sołtys J. Kowalski. – Gmina nie może utwardzić drogi, bo jej właścicielami są mieszkańcy. Zajmowałem się tą sprawą. Proponowałem samorządowi gminnemu, by przejął działkę. Wtedy można byłoby przeznaczyć na jej utwardzenie pieniądze z budżetu gminy. Okazało się, że gmina nie jest zainteresowana przejęciem. Inwestowanie na prywatnej własności byłoby nadużyciem – tłumaczy. Dodaje przy tym, że od zaplecza jest kawałek drogi gminnej kończący się przy posesji interweniującego.

  1. Banaś uważa, że około 100 ton tłucznia załatwiłoby sprawę. Według sołtysa z gminnych pieniędzy nie można przeznaczyć ani złotówki na prywatną drogę.

erka