Strona główna Blog Strona 143

Pamięć wciąż żywa

0

W niedzielę, 11 września, już po raz dwudziesty trzeci na cmentarzu w Ujeznej przy mogile ofiar II wojny światowej odbył się uroczysty Apel Poległych.

 

Uroczystości rozpoczęły się od przygotowanego przez młodzież Szkoły Podstawowej w Ujeznej montażu słowno-muzycznego. Następnie zgromadzeni w kościele pw. Matki Bożej Pocieszenia w Ujeznej modlili się w intencji Ojczyzny podczas Mszy świętej, koncelebrowanej przez ks. Radosława Maziarza, ks. Kazimierza Jaremę oraz ks. prałata Stanisława Stęchłego.

Podczas przemarszu na cmentarz, wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec wraz z poseł na Sejm RP Teresą Pamułą i sołtys Wsi Ujezna Barbarą Szczygieł złożyli kwiaty przy kaplicy Bożogrobców. Uroczystości na cmentarzu w Ujeznej przy Grobie Nieznanych Żołnierzy rozpoczęły się od odśpiewania hymnu państwowego i wciągnięcia flagi na maszt. Po okolicznościowych przemówieniach por. Tomasz Kiszka z 21 Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej im. gen. dywizjonu Józefa Ludwika Zająca w Jarosławiu odczytał Apel Poległych, a Wojskowa Kompania Honorowa pod dowództwem ppor. Łukasza Ceglarza oddała salwę honorową. Delegacje złożyły kwiaty przy mogile ofiar II wojny światowej.

Uroczystość uświetniły poczty sztandarowe: 21 Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej im. gen. dywizjonu Józefa Ludwika Zająca w Jarosławiu, Wsi Ujezna, Szkoły Podstawowej w Ujeznej, Ochotniczej Straży Pożarnej w Ujeznej oraz Orkiestra Dęta Gminy Przeworsk z siedzibą w Świętoniowej z kapelmistrzem Tomaszem Piątkiem.

DP/UG Przeworsk

JKS rozbił Lechię i jest liderem!

0

Piłka nożna IV liga: Piłkarze JKS-u robili w pył Lechię Sędziszów Małopolski i wskoczyli na fotel lidera. Młody jarosławski, oparty w większości na wychowankach zespól od początku rozgrywek spisuje się wyśmienicie. Na przeciwnym froncie są natomiast gracze ze Skołoszowa. Beniaminek jeszcze w tym sezonie nie zdobył punktu. Nie idzie też Wólczance Wólka Pełkińska.

 

JKS Jarosław – Lechia Sędziszów Małopolski 8:0 (5:0)

BRAMKI: 1:0 Pawlak 3, 2:0 Dusiło 14, 3:0 Pindak 31, 4:0 Pawlak 36, 5:0 Dusiło 41, 6:0 Socha 80, 7:0 Świecarz 82, 8:0 Socha 88.

JKS: Guridow – Drozd, Baran (75. Saramak), Szakiel ż – Sobolewski ż (59. Dubaj), Bała (81. Świecarz), Chrupcała, Pilch (72. Socha) – Pindak (67. Stankiewicz), Pawlak, Dusiło (81. Nowogrodzki).

Lechia: Ćwiczak – Lesiński, Świst, Frankiewicz, Posłuszny (36. Potwora ż) – Aleksander Czółno (81. Jemioło), Branas, Ciemierkiewicz, Wesołowski (46. Bęben) – Słoma (65. Amadeusz Czółno), Pyrdek (65. Krupa).

Sędziowali: Krystian Kołodziej oraz Paweł Charchut i Szymon Kojder (Rzeszów). Widzów: 300.

Ekipa z Jarosławia nie zwalnia tempa. Lechia już po pierwszej połowie była na kolanach, mając w „siatce” pięć goli. Druga część dla JKS-u była jedynie formalnością. Już w 3 minucie po prostopadłym podaniu Piotra Pindaka w sytuacji sam na sam z bramkarzem Lechii znalazł się Sebastian Pawlak i nie zmarnował okazji. W 14 minucie Kamil Bała objechał na skrzydle obrońcę, wyłożył piłkę do nadbiegającego Rafała Dusiły, który jedynie dopełnił formalności. W 31 minucie, po trójkowej akcji Pawlak – Oliwier Pilch – Piotr Pindak, ten ostatni strzelił tuż przy słupku. W 36 minucie, po kontrze na listę strzelców po raz drugi wpisał się Pawlak, a w 41 minucie wynik do przerwy, uderzeniem głową ustalił Dusiło. Druga połowa nie przyniosła specjalnych niespodzianek. Gospodarze cały czas kontrolowali grę, jednak już nie byli tak dokładni z przodu. Dopiero w 80 minucie szybko przez defensywę Lechii przebił się Radosław Socha i pokonał Łukasza Ćwiczaka. Za moment gola zdobył wprowadzony kilka chwil wcześniej Hubert Świecarz, a wynik ustalił Radosław Socha.

 

LKS Skołoszów – Karpaty Krosno 0:4 (0:2)

Bramki:0:1 Duda 8, 0:2 Dziadosz34, 0:3 Duda 48, 0:4 Stasik 78.

Skołoszów: D. Buczkowski – Łukasiewicz (46 Broda), Wojtowicz, Kiełbowicz, K. Buczkowski, Pilawa (80 Franków), Czerwiński (75 Pacuła), Modny, Aksamit, M. Buczkowski, Mariash (65 Czop).

Karpaty: Krawczyk – Dziadosz (68 Bober), Stasik, Baran, Stasz (68 Smoleń), Jędryas (71 Król), Gul, Kloc (76 Szafran), Matofij (71 Fundakowski), Gawle (68 Wajs), Duda.

W Skołoszowie, w tygodniu poprzedzającym mecz nastąpiła zmiana trenera. Zespół przejął Bogusław Sierżęga. Przed nowym szkoleniowcem dużo pracy i spore wyzwanie, bo patrząc na grę gospodarzy, liga będzie dla nich wyjątkowo ciężka. Już w ósmej minucie po rzucie rożnym Sebastian Duda głową wpakował piłkę do siatki. Karpaty przeważały i przeprowadzały kolejne akcje, ale miejscowi nie chcieli łatwo oddać pola. Niestety w 34 minucie bramkarz Skołoszowa znowu musiał sięgać do siatki. Tym razem trafił Szymon Dziadosz. Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, od szybkiego gola dla gości. Trzy minuty po wznowieniu gry na listę strzelców wpisał się Sebastian Duda. Wynik w 78 minucie ustalił Szymon Stasik.

 

Korona Rzeszów – Wólczanka Wólka Pełkińska 4:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Chaverra 7, 2:0 Mazur 15, 3:0 Popek 55, 3:1 Vakhovych 65, 4:1 72 Chaverra.

Korona: Pawlus – Lukanzu, Konefał, Popek, Reichel (84 Kot), Pohorilyy, Daszyk (60 Kolisz), Mazur (80 Bober), Szluz ż (75 Podiachev), Frolov (80 Podolak), Chaverra ż (75 Tupalov).

Wólczanka: Krasnopolski – Sasano (77 Michalski), Gliniany, Kubrak, Vakhovych, Makarski, Harapko (63 Mucha), Kędzior, Ivaniuk (63 Woźniak), Pietluch (46 Szczepanik), Benc (77 Londono).

Sędziował Koza (Dębica). Widzów 100.

– Nie tak wyobrażaliśmy sobie ten mecz, nie takie były nasze założenia. Bramki dla rywali nie padały po składnych akcjach, wymianie kilku podań, ale po naszych prostych błędach indywidualnych w defensywie. Będziemy próbowali te problemy w jakiś sposób rozwiązać – podsumował Krzysztof Jędruch, trener Wólczanki.

 

Fot. JKS Jarosław

 

Sokół dostał lanie u siebie, Wiązownica też na minusie

0

PIŁKA NOŻNA III liga: Sokół Sieniawa wysoko przegrał z Avią Świdnik. Do przerwy mecz był jeszcze w miarę wyrównany, gra gospodarzy siadła w drugiej połowie. KS Wiązownica stracił punkty z Unią Tarnów.

 

Texom Sokół Sieniawa – Avia Świdnik 0:4 (0:1)

Bramki:0:1 Zając 40-wolny, 0:2 Maluga 54, 0:3 Kursa 63, 0:4 Białek 85.

Sokół: Pasterczyk – Geniecżżcz [74], Skała, Mac (64 Majka), Lis – Feret, Oziębło (64 Pikiel), Wawryszczuk (77 Jeż), Ochał, Wolak (46 Mazgoła) – Twardowski.

Avia: Rosiak – Drozd, Midzierski, Kursa, Niewęgłowski – Uliczny, Popiołekż, Maluga, Zając (68 Rak), Kocoł(64 Kunca) – Kompanicki (75 Bialek).

Sędziował Pałetko (Kraków). Widzów: 300.

 

W 40 minucie Tomasz Zając skutecznie przymierzył z rzutu wolnego. Kilka chwil później Popiołek trafił w poprzeczkę. Sokół tuż przed przerwą mógł wyrównać. Po strzale Karola Twardowskiego piłkę na róg wybił bramkarz gości. Druga połowa rozpoczęła się od celnej główki Dominika Malugi. W 63 minucie Rafał Kursa podwyższył prowadzenie, a wynik ustalił Wojciech Białek.

 

KS Wiązownica – Unia Tarnów 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Rojkowicz 55, 1:1 Musik 76, 1:2 Kapuściński 82 – samobójcza.

KS: Matoga – Janiczak, Kapuściński, Sitek zkzkczk – 52, Kordaś (62 Kiełbasa) – Surmiak zkzkczk – 90, Gierczak (62 H. Kasia) , A. Kasia (62 Wydra) , Rop – |Michalik, Zieliński (72 Musik) .

Unia: Zając – Rachfał, Biały, Orlik zk, Putin (89 Ciurus) , Sojda, Dubas, Kajpust, Moda, Sierczynski, Rojkowicz zk Midas (79 Palonek).

Sędziował Wasil (Lublin). Widzów 300.

 

– Pierwsza połowa była wyrównana, zarówno my jak i Unia mieliśmy swoje szanse. Niestety w drugiej połowie dostaliśmy czerwoną kartkę, mimo tego udało nam się wyrównać i stworzyć jeszcze parę okazji. Ostatnie dwa mecze nie poszły po naszej myśli, nie będziemy się teraz załamywać i ich rozpamiętywać, tylko zrobimy wszystko żeby w następny weekend przywieźć trzy punkty do Wiązownicy – mówił po końcowym gwizdku bramkarz KS-u Wiązownica Bartosz Matoga.

 

For. Sokół Sieniawa

SPR Orzeł Przeworsk chce być w środku

0

PIŁKA RĘCZNA MĘŻCZYZN – I LIGA: Beniaminek pierwszej ligi, SPR Orzeł Przeworsk w nowy sezon wchodzi z poważnymi wzmocnieniami składu. – Chcemy spokojnie grać w środku tabeli – mówi prezes klubu Paweł Pilek.

 

Po awansie sternik przeworskiego klubu mówił o wzmocnieniach i słowa dotrzymał. Do miasta nad Mleczką zawitało kilku doświadczonych graczy. Kapitanem drużyny został nowo pozyskany Tomasz Mochocki, który rozegrał 340 spotkań na najwyższym poziomie zdobywając w nich blisko 1000 bramek w barwach m.in. Łomży Vive Kielce, Handballu Stali Mielec, Chrobrego Głogów i KPR Legionowo. Do przeworskich szczypiornistów dołączył również młodzieżowy reprezentant Francji – Kevin Starzecki. Utalentowany prawoskrzydłowy występował w takich klubach jak MontgeronHandball oraz Massy Essonne Handball. Przez ostatnie dwa sezony grał w ORLEN Upstream SRS Przemyśl. Kolejny nowy nabytek Orła to Daniel Dutka, który ostatnio reprezentował barwy ORLEN Upstream SRS Przemyśl. Wcześniej występował w superligowych Handballu Stali Mielec oraz Grupie Azoty Unia Tarnów. Na parkietach I-ligowych w 177 meczach zdobył 855 bramek. To nie koniec wzmocnień beniaminka. W barwach ekipy z Przeworska zagra również Marcin Wajda. To wychowanek Grupy Azoty Unii Tarnów, gdzie występował m.in. w superlidze. –Leworęczny rozgrywający, może również występować na pozycji skrzydłowego – mówią włodarze Orła. W Przeworsku na kolejny sezon pozostał najlepszy strzelec drugiej ligi Mateusz Świerk oraz podstawowy bramkarz Adrian Szczepaniec. Trenerem drużyny zsotał Michał Kubisztal, który będzie też łączyć obowiązki szkoleniowca w kobiecej pierwszoligowej drużynie SPR JKS San Jarosław. Orzeł rozgrywki rozpocznie 24 września meczem z SMS I Kielce, następnie zagra z AZS AGH Kraków. Na początku października przeworska ekipa wybierze się do Zawiercia, zaś 29 października do naszego miasta zawita AZS UMCS Lublin. Początekiem listopada Orzeł pojedzie na mecz z ASPR Zawadzkie, zaś 19 listopada u siebie zagra z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. 26 listopada podopieczni Michała Kubisztala wybiorą się do Chrzanowa, tuż przed świętami Bożego Narodzenia zagrają z SMS II Kielce, po czym nastąpi ponad miesięczna przerwa. W ostatni weekend stycznia przeworska drużyna wybierze się do Końskich, a pierwszą rundę zakończy meczem z Wisłą Sandomierz. Druga runda rozpocznie się 18 lutego. Jej koniec zaplanowano na 21 maja 2023 roku.

Fot Orzeł Przeworsk

 

San-Pajda grał w Węgrowie

0

W ubiegły weekend w Węgrowie odbył się turniej siatkarski, organizowany już po raz trzeci przez PMKS Nike Węgrów. W zawodach zagrała drużyna Sanu-Pajda Jarosław.

 

Nasz pierwszoligowy zespół zmierzył się z gospodyniami z Węgrowa, Legionovią oraz LOS-em Nowy Dwór Mazowiecki. Jarosławianki pokonały Węgrów 2:1, a następnie drużynę z Legionowa 3:0 i o pierwsze miejsce stoczyły bój z LOS-em. – Przegraliśmy minimalnie 2:1. Zajęliśmy drugie miejsce. Zabieramy dużo materiału do analizy i wracamy do dalszej pracy. Jak na ten moment okresu przygotowawczego możemy być jednak zadowoleni z naszej postawy – podsumowali w sztabie Sanu-Pajda.

Fot. San-Pajda

Strzelali w Pantalowicach

0

W Pantalowicach odbyły się Mistrzostwa Województwa Podkarpackiego w Łucznictwie. Rywalizacja toczyła się w kilku kategoriach.

 

W pierwszym dniu juniorzy, seniorzy – kobiety i mężczyźni w kategorii Open strzelali na dystansie 70m. W kategorii łuków bloczkowych Open, juniorzy i seniorzy strzelali na dystansie 50m. Juniorzy młodsi – kobiety i mężczyźni, strzelali zaś na dystansie 60m. w drugim dniu rywalizowali młodzicy. Zwycięzców nagrodził medalami burmistrz Kańczugi Andrzej Żygadło.

 

Kategoria OPEN mężczyzn:

I miejsce: Ryszard Topolnicki – UKS „TRAMP” Jarosław

II miejsce: Tomasz Baran – KOSIR Kańczuga

III miejsce: Bartłomiej Gos – ŁUKS Jedlicze

 

Kategoria OPEN kobiet:

I miejsce: Sylwia Zając – UKS „TRAMP” Jarosław

II miejsce: Maja Czyżewska – UKS „SAJDAK” Głogów Małopolski

III miejsce: Julia Cackowska – UKS „TRAMP” Jarosław

 

Kategoria Junior Mł kobiet:

I miejsce: Urszula Kutyła – UKS „TRAMP” Jarosław

II miejsce: Weronika Wilk – LKS „JAR” Kielnarowa

III miejsce: Amelia Korczewska – UKS „TRAMP” Jarosław

 

Kategoria Junior Mł mężczyźni:

I miejsce: Wiktor Kutyła – UKS „TRAMP” Jarosław

II miejsce: Nikodem Byczkowski – SKS „PIAST 25” Rzeszów

III miejsce: Kacper Przywara – UKS „SAJDAK” Głogów Małopolski

 

Kategoria OPEN Łuki bloczkowe:

I miejsce: Krzysztof Kuźma – UKS „TRAMP” Jarosław

II miejsce: Grzegorz Byczkowski – SKS „PIAST 25” Rzeszów

III miejsce: Damian Pulit – UKS „TRAMP” Jarosław

 

Bociek wiedział, gdzie się pożywi

0

Spore zainteresowanie wzbudził bocian spacerujący w ostatnią niedzielę sierpnia po parkingu przed marketem przy ul. Pruchnickiej w Jarosławiu. Ptak nie bał się ludzi i chętnie korzystał z poczęstunków. Zagubionym bocianem zajęli się policjanci. Okazało się, że zwiał on od kobiety, która dała mu schronienie, gdy wypadł z gniazda.

 

– Chodził między samochodami, szukał jedzenia wydłubując coś między kostką. Zadzwoniłem do Straży Miejskiej. Odebrała kobieta. Nie bardzo wiedziała o co chodzi, ale zgłoszenie przyjęła – opowiada mieszkaniec Jarosławia. – Szliśmy do kościoła. Postanowiłem, że wracając z mszy sprawdzę, co się dzieje z bocianem – dodaje. Gdy wracał po nabożeństwie sytuacja była już opanowana. Bociek stał karnie między wykonującymi czynności operacyjne funkcjonariuszami. – Od policjantów dowiedziałem się, że ptakowi niczego pod marketem nie brakowało. Klienci kupowali mu podroby, dali mu wodę do picia – mówi mężczyzna.

Policyjny patrol interweniował po zgłoszeniu kobiety, która uznała, że ptak ewidentnie potrzebuje pomocy.

– W niedzielę 28 sierpnia około godz. 11.30, kobieta znajdująca się na jednym z parkingów przysklepowych na terenie Jarosławia, poinformowała oficera dyżurnego, że po parkingu chodzi potrzebujący pomocy bocian. Na miejsce został wysłany policyjny patrol. Interweniujący funkcjonariusze od razu zauważyli bociana. Ptak nie bał się ludzi, jak też pojazdów, które przejeżdżały obok niego. Młody bocian nie potrafił jeszcze latać, a z jego zachowania wynikało, że jest udomowiony – relacjonuje asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Funkcjonariuszom udało się ustalić, kto wcześniej opiekował się bocianem. – Mieszkanka Jarosławia osobiście przyszła odebrać ptaka z parkingu. Bardzo się ucieszyła na widok swojego podopiecznego. Jak oświadczyła, młody bocian wypadł z gniazda. Ponieważ nie potrafił latać, postanowiła się nim zaopiekować do czasu, gdy wykształci tą umiejętność i będzie miał możliwość powrotu do naturalnego środowiska – tłumaczy A. Długosz.

Bociek najpewniej będzie musiał przezimować w Polsce, bo już za późno, by mógł opanować sztukę latania na tyle dobrze, by wybrać się do Afryki. Biorąc pod uwagę, iż jest towarzyski, wie że ludzie zaopatrują się w pożywienie w marketach, a w handlową niedzielę łatwiej coś wyżebrać, nie powinno mu być źle.

erka

 

 

Ludowy instrument odkryty na nowo

0
W kategorii „Mistrz-Uczeń” na festiwalu w Kaziemierzu Przemek i jego nauczyciel zdobyli I nagrodę.

W Majdanie Sieniawskim nie brak młodych, zdolnych muzyków, którzy z sukcesami startują w konkursach na arenie ogólnopolskiej. Ciekawostką jest natomiast instrument, na którym grają.

Uczniowie z Majdanu Sieniawskiego odnieśli też sukces w Baranowie Sandomierskim.

Chodzi o cymbały rzeszowskie, instrument w różnych formach znany na całym świecie, ale współcześnie już nie tak popularny, jak kiedyś. O tym, by spróbować połączyć jego brzmienie z dotychczas wykorzystywanymi w orkietrze instrumentami, pomyślał pewnego razu Michał Rydzik, nauczyciel muzyki i od 2017 roku kapelmistrz Orkiestry Dętej OSP Majdan Sieniawski, przy której działa też szkółka nauki gry na instrumentach.

– Nauka gry na instrumentach jest jednym z obowiązków kapelmistrza orkiestry. Jako dziecko sam uczyłem się gry na cymbałach rzeszowskich, pomyślałem więc, że można by z nimi spróbować – wspomina M. Rydzik. W 2019 roku straż zakupiła dwa takie instrumenty i kapelmistrz zaczął zaznajamiać z ich tajnikami czworo chętnych uczniów. Dziś za nimi już kilka prób włączenia cymbałów do orkiestry i mają nadzieję, że czasem będzie działo się to coraz częściej.

 

Są sucesy

Wśród czwórki pierwszych uczniów pana Michała był Przemek Dyndał, który z myślą o orkiestrze, uczył się gry na perkusji. Szybko jednak złapał bakcyla i odkrywał tajemnice ludowego instrumentu. Szło mu to na tyle dobrze, że tylko w tym roku osiągnął kilka sukcesów na arenie ogólnopolskiej. Zresztą, nie tylko on, bo oprócz Przemka są też nie mniej uzdolnione siostry Pigan: Martyna, Ola i najmłodsza Emilka. Najpierw był sukces w XXVIII Ogólnopolskim Festiwalu Dziecięcej Twórczości Folklorystycznej „Dziecko w Folklorze” w Baranowie Sandomierskim. Tam, w kategorii solistów instrumentalistów, Przemek zdobył I nagrodę oraz statuetkę „Drewnianego Klepoka”, a siostry Ola i Martyna Pigan z młodszą siostrą Emilką, równorzędnie zostały laureatkami III nagrody. Po Regionalnym Przeglądzie Kapel Ludowych i Zespołów Śpiewaczych w Nienadowej, będącym eliminacjami do Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych, Przemek uzyskał nominację do Kazimierza Dolnego. Tam młody cymbalista, wtedy jeszcze uczeń V klasy w Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Majdanie Sieniawskim, razem ze swoim mistrzem Michałem Rydzikiem świętował kolejny sukces. W 56. Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w kategorii „Mistrz – Uczeń” zdobył bardzo prestiżową, I Nagrodę. To jednak nie koniec sukcesów. Całkiem niedawno, w sierpniu, podczas 56. Festiwalu Folkloru Polskiego „Sabałowe Bajania” w Bukowinie Tatrzańskiej, w konkursie instrumentalistów w kategorii młodzieżowej Martyna Pigan zajęła II miejsce.

To z pewnością nie ostatnie słowo młodych cymbalistów uczących się pod czujnym okiem Michała Rydzika w szkółce działającej przy orkiestrze OSP w Majdanie Sieniawskim. Na ich kolejne sukcesy nie trzeba będzie pewnie długo czekać.

 

DP

 

Pamięć o tamtych dniach

0

W niedzielę, 4 września, w lesie Dębrzyna na pograniczu Świętoniowej i Grzęski odbyła się uroczysta msza święta w intencji pomordowanych w latach 1945-1946 oraz ich oprawców.

Dwa splecione cierniem krzyże, pod nimi kamień z napisem „Człowiek –człowiekowi” – ten wymowny napis widnieje na obelisku w lesie Dębrzyna na pograniczu Świętoniowej i Grzęski. Po zakończeniu II wojny światowej w Dębrzynie zamordowano dziesiątki osób powracających do swoich domów. Dla wielu mieszkańców te tragiczne wydarzenia są niezwykle ważne i ciągle poruszające. Co roku, w pierwszą niedzielę września odprawiana jest w tym miejscu msza św. w intencji pomordowanych w latach 1945-1946 oraz ich oprawców.

Tegoroczną Eucharystię koncelebrowali: oficjał Sądu Metropolitalnego w Przemyślu ks. prał. dr Józef Bar, proboszcz Parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Świętoniowej ks. Leszek Dopart oraz   ks. wikariusz Michał Stachyrak. Mszę św. uświetniła Orkiestra Dęta Gminy Przeworsk oraz schola parafialna ze Świętoniowej.

Na zakończenie uroczystości przy obelisku upamiętniającym tragiczne wydarzenia wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec wraz członkiem Zarządu Powiatu Przeworskiego Wiesławem Bukowskim, radnymi Rady Gminy Przeworsk Genowefą Bucią i Leszkiem Laskiem oraz dyrektor Centrum Usług Wspólnych Sabiną Południak i p.o. dyrektora Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej Katarzyną Weselak złożyli kwiaty i zapalili znicze.

DP/UG Przeworsk

Dziękowali za rolniczy trud

0

W ostatnią niedzielę sierpnia na stadionie w Majdanie Sieniawskim odbyły się Dożynki Gminy Adamówka.

Wydarzenie poprzedziła msza św. w kościele pw. Św. Mikołaja Biskupa w Majdanie Sieniawskim. Później korowód dożynkowy dotarł na stadion. Jak co roku nie zabrakło wieńców dożynkowych oraz dzielenia się poświęconym bochenkiem chleba. Przy okazji zaprezentowano dorobek artystyczny Dziennego Domu Pomocy „Ciepliczanka” oraz Klubów   Seniora i młodzieży z terenu gminy.

W dożynkach wzięli udział m.in. minister Anna Schmidt, starosta przeworski Bogusław Urban, wicestarosta Jacek Kierepka, kierownik Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Przeworsku Szymon Gruszka oraz radni, sołtysi, Koła Gospodyń Wiejskich i mieszkańcy gminy. Całość zakończyła zabawa taneczna z zespołem Monaver.

DP/fot. Powiat Przeworski