Młode bociany uratowane, czy zabrane rodzicom?

Data:

W sobotę, 22 sierpnia, z jednego z gniazd w Studzianie zostały zdjęte i przekazane do lecznicy w Przemyślu dwa młode bociany, które miały zostać porzucone przez rodziców. Mieszkańcy zwracali uwagę, że ptaki prawdopodobnie nie latają i nie mają dostępu do pożywienia. Po ich uratowaniu pojawiły się jednak komentarze, że koło gniazda kręcą się dorosłe osobniki…

 

Interwencja miała miejsce w weekend. W akcji zdjęcia młodych bocianów z gniazda znajdującego się na słupie elektrycznym brali udział strażacy z PSP w Przeworsku i OSP w Studzianie oraz pracownicy pogotowia energetycznego. Pod informacją strażaków w mediach społecznościowych szybko pojawiły się głosy uznania za szybką i profesjonalnie przeprowadzoną akcję pomocy ptakom. Wśród nich znalazły się jednak i komentarze, czy upewniono się, że bociany rzeczywiście zostały porzucone, ponieważ przy pustym gnieździe zaobserwowano dorosłe osobniki, które miały nawoływać swoje młode.

„Jesteście przekonani na 100 procent, że zostały porzucone? Może to naturalna selekcja lub ich sejmik jeszcze się nie zebrał? Moim zdaniem jakiś ornitolog mógłby się wypowiedzieć w tym temacie, bo nie wolno za bardzo ingerować w naturę…”, „Chyba nikt dobrze nie sprawdził, bo bociani rodzice szukają właśnie swoich dzieci” – wyrażali swoje wątpliwości komentujący.

 

Potrzebowały pomocy

Jak się okazało, dwa młode bociany trafiły do przemyskiej Fundacji Ada. Jej pracownicy potwierdzają, że ptaki zostały im przekazane z informacją, że rodziców nie było.

Nie uczestniczyliśmy jednak w obserwacji gniazda ani w decyzji o zabraniu ptaków, dlatego nie możemy potwierdzić, że zostały porzucone. Możemy natomiast potwierdzić, że potrzebowały pomocy medycznej. Były brudne i odwodnione, a ich wygląd zewnętrzny mógł słusznie wskazywać osobom na miejscu, że dzieje się z nimi coś złego. W przeprowadzonych już badaniach nie stwierdziliśmy złamań ani ciężkich obrażeń, jednak wyniki krwi wskazują na stan po urazie lub wypadku. Młode wymagały nawodnienia kroplówkami oraz leczenia wspomagającego. Jedną z możliwych przyczyn jest burza i nieudany start młodych. Na tym etapie nie możemy również całkowicie wykluczyć zatrucia, pokaże to ich reakcja na leczenie i dalsza obserwacja. Przebywają w szpitalu, na ten moment są słabe i nie poradzą sobie bez leczenia – przekazali w poniedziałkowy poranek pracownicy „Ady” z Przemyśla.

DP

 

Bociany potrzebowały pomocy. Same nie poradziłyby sobie bez leczenia.

Share post:

Subscribe

Popularne

Zobacz także
Zobacz także

Dwa zwycięstwa z rzędu. JKS triumfuje w „Supermeczu” i idzie w górę

Nasza drużyna poszła za ciosem i wygrała drugi mecz...

Po raz czwarty wracają z sercem na szlak

20 września odbędzie się charytatywna akcja dla Dawida. To...

Bystrowice podziękowały za plony. Dożynki Gminy Roźwienica pełne tradycji i wspólnej radości!

22 sierpnia 2026 roku Bystrowice stały się gospodarzem Dożynek...

Święto plonów w Makowisku

 Niedzielne świętowanie w Morawsku rozpoczęło się od tego, co...