W Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu w poniedziałek, 25 maja doszło do ewakuacji SOR-u. Straż otrzymała informacje o możliwym ulotnieniu się gazu ze zwłok mężczyzny, który został chwilę wcześniej przewieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy.
55-letni mężczyzna z podejrzeniem zatrucia środkiem do deratyzacji, prawdopodobnie trutką na szczury do szpitala trafił wieczorem. Chwilę później personel wyczuł niepokojący zapach. Do Jarosławia skierowano specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego z Leżajska. Strażacy w specjalnych zabezpieczeniach weszli do pomieszczeń szpitalnych i sprawdzali, z jaką substancją mogli mieć do czynienia.
– W związku z koniecznością wdrożenia procedur bezpieczeństwa oraz ochrony pacjentów i personelu medycznego, czasowo zamknięto SOR. Zgodnie z obowiązującymi procedurami część pacjentów została ewakuowana do bezpiecznych stref, a pozostali zostali odpowiednio zabezpieczeni przez personel medyczny i służby ratunkowe. Na miejscu przeprowadzono działania zabezpieczające i dekontaminacyjne – informuje dyrekcja szpitala.
– Po przeprowadzeniu rozpoznania chemicznego stwierdzono, że ulatniająca się substancja to był prawdopodobnie fosforowodór – mówi st. kpt. Krystian Lepa z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu. Działania na miejscu trwały około 6-7 godzin.
Zatrutego mężczyzny nie udało się uratować, jego ciało zostało zabezpieczone i przewiezione do prosektorium. – W tej sprawie prowadzone jest śledztwo – dodaje aspirant sztabowy Anna Długosz, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.
Po zakończeniu działań oraz potwierdzeniu braku zagrożenia, Szpitalny Oddział Ratunkowy wznowił pracę. Obecnie SOR funkcjonuje normalnie i przyjmuje pacjentów bez ograniczeń
red.
Fot. KP PSP Jarosław
