Przekaz o czterech częściach różańca… część 1
Było to w czasach zabrów, gdy proboszczem parafii w Pantalowicach był ks. Gondolewski. (W pamieci zbiorowej przyjęło się takie nazwisko, jednak naprawdę ksiądz nazywał się Gondelowski). Na czterech krańcach wioski, symbolizujących cztery stony świata postawiono cztery krzyże, a pod nimi zakopano cztery części różańca. Stało się to za sprawą matki księdza, pani Gondolewskiej, która przywiozła różaniec z Lourdes . Zrobiono to po to, by uchronić wioskę od nieszczęść. Szła z tym informacja, że jeśli mieszkańcy będą o tym pamiętać i modlić się, to wszelkie kataklizmy będą omijały Pantalowice i nikomu nie braknie chleba i dachu nad głową. Od tego czasu złe rzeczy, nawałnice ustały. Wydarzenie to wspomniane jest w „Pieśni do Matki Bożej Pantalowickiej”. Oto jej fragment:
„Na krańcach wioski do ziemi
Różańca część jest wetknięta.
Tak nas ochraniasz od nieszczęść
Niepokalanie poczęta.
Rzekła do ludu przed laty
Zacna Gondolewska Pani
Dokąd pamiętać będziecie
Chronić Was będzie różaniec„.
Na północnym krańcu wioski, przy drodze do Kańczugi postawiono jeden z tych czterech krzyży. Miejsce to nie jest przypadkowe. Na XVIII-wiecznej Mapie Miega w jego okolicy zaznaczona jest kapliczka. – Krzyż stał „koło sosnaka”, tak mówiło się, bo kiedyś rosła tam sosna. Był to krzyż dewniany i z czasem zgnił w ziemi. Za księdza Krzysztofa Pichura powstał nowy, betonowy, który jest obecnie – mówi Dariusz Zygmunt, mieszkanic Pantalowic. Krzyż ten z daleka rzuca się w oczy, ponieważ jest na nim wydatny, piękny wizerunek ukrzyżowanego Jezusa. Pod nim znajduje się tabliczka z napisem: „Krzyż na pamiątkę Misji Świętych 2013”. Obiekt jest zadbany i przystrojony kwiatami.
Marcin Sobczak
