Maciej Kubas ma 17 lat i choć mieszka na Warmii, niedawno zakończył prace nad monografią historyczną Pruchnika, skąd pochodzi jego dziadek. Książka powstała pod opieką naukową prof. Mariana Wolskiego i ukaże się drukiem jeszcze tego roku. Wsparcie przy projekcie udzieliły również Centrum Kultury w Pruchniku oraz Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Pruchnickiej.
Dla młodego autora, jak sam przyznaje, książka ma wymiar osobisty – jego rodzina jest związana z Pruchnikiem (m.in. z ulicą Grunwaldzką) od ponad 200 lat, co było dla niego główną inspiracją do podjęcia badań nad historią miasteczka. Co ciekawe, Maciej Kubas nie mieszka w Pruchniku – urodził się w Olsztynie i na co dzień mieszka na Warmii, jednak jego serce i tożsamość są nierozerwalnie związane z Podkarpaciem (oraz innymi regionami skąd wywodzi się jego rodzina).
– Z Pruchnika wywodzi się mój dziadek. Jako młody dorosły, wyjechał na Warmię i Mazury. Później postanowił powrócić na Podkarpacie, jednak jego syn, a mój tata pozostał na miejscu – opowiada siedemnastolatek.
Pomysł na napisanie książki narodził się u niego całkowicie przypadkowo. Na przełomie maja i czerwca ubiegłego roku zaczął budować drzewo genealogiczne swojej rodziny. W ramach chęci poznania historii Pruchnika, czyli dowiadywania się, w jakich realiach żyli przodkowie, zaczął sobie porządkować informacje w Wordzie. Jak sam mówi, z czasem przerodziło się to w taką broszurkę z uporządkowanymi informacjami.
– To było ze 40 stron ogólnej historii miasta. W lipcu pojechałem do Pruchnika, a po powrocie stwierdziłem, że napiszę książkę z racji tego, że i tak wiele informacji miałem już uporządkowane. Nie zamierzałem jej wówczas wydawać – miała być to tylko taka rzecz, którą mógłbym się zająć w wolnym czasie. Po czasie miałem już „szkielet” książki, czyli wersję którą wysłałem prof. Wolskiemu, nie licząc nawet na odpowiedź i nie zamierzając wydawać książki. To było w styczniu. Ku mojemu zdziwieniu profesor odpisał na maila i wspomógł mnie w pisaniu, dostarczając mi materiałów i wskazówek. W tamtym czasie pojawiła się pierwsza myśl o wydaniu. Nad finalną wersją pracowałem do kwietnia, ostatnie poprawki wprowadzając może na początku maja. Później zajmowałem się (i wciąż zajmuję) procesem wydawania książki – opisuje M. Kubas.
Pracując nad książką korzystał z wielu źródeł. Podczas wizyty w Pruchniku m.in. kupił książkę Jerzego Lizaka pt. „Pruchnickie okruchy”, a od cioci pożyczył książkę „Sentymentalna Podróż do dawnego Pruchnika” autorstwa Jerzego i Wandy Lizak. Obie książki są według niego warte przeczytania w kontekście wiedzy o Pruchniku. Maciej korzystał też z opracowań K. Wolskiego, po przesłaniu książki z materiałów udostępnionych przez prof. Mariana Wolskiego.
– Poza tym, korzystałem czasami ze źródeł dostępnych na stronie pruchnik.pl, wykorzystywałem również źródła ogólnodostępne (np. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego). Źródła podaję w przypisach w mojej książce – zaznacza Maciej.
Dzięki temu w publikacji będziemy mogli znaleźć m.in. historię regionu na długo przed lokowaniem miasta (neolit), początki istnienia miasta – jak region znalazł się w granicach Polski, przez założenie miasta na fundamentach wsi Uherce, nowożytne czasy (ziemiaństwo, handel, Polska jako „Spichlerz Europy”), czasy pod zaborami – Pruchnik w granicach Austro-Węgier, Czasy II RP (stracenie statusu miasta, rozwój i wzrost ludności), II WŚ w Pruchniku, PRL, III RP, religijne różnice miasta na przestrzeni wieków, historia rodziny Próchnickich (h. Korczak), życie codzienne w Pruchniku na przestrzeni wieków (tradycje, kultura), czasy dzisiejsze i perspektywy na przyszłość, historia i przyszłość zamku (ruin zamku) w Pruchniku, pruchnicki dwór – historia i stan dzisiejszy, krótkie wzmianki o cmentarzu, herbie, kapliczce św. Rozalii.
– Historią interesuję się od najmłodszych lat, a ta książka jest moim pierwszym poważnym krokiem na drodze naukowej oraz pisarskiej. Nie wykluczam, że w przyszłości mogę napisać jeszcze jakieś książki – przyznaje na zakończenie nastolatek.
DP/fot. arch. pryw.
