W ubiegłym tygodniu ekipy budowlane rozpoczęły wyczekiwany od dawna remont dworca autobusowego PKS w Przeworsku. Dla pasażerów, którzy codziennie dojeżdżają stąd do pracy i szkół, to szansa na koniec wieloletniej udręki z niszczejącą infrastrukturą. Inwestycja wiąże się jednak ze szczególnymi uwarunkowaniami historycznymi i formalnymi, które wymuszają prowadzenie prac z pewnymi ograniczeniami.
Informację o starcie drugiego etapu prac potwierdzili zarówno starosta przeworski Dariusz Łapa, jak i burmistrz miasta Leszek Kisiel. Remont, choć niezwykle potrzebny, od początku musiał być planowany z zachowaniem nadzwyczajnych procedur. Przypomnijmy, że plac dworcowy znajduje się na terenie dawnego cmentarza żydowskiego. Z tego powodu modernizacja realizowana jest bez głębokiej ingerencji w grunt. Wykonawca, którym jest firma BRU-DRÓG Mateusz Strenczak z Jarosławia, musi operować na określonej warstwie nawierzchni, by nie naruszyć historycznych pochówków. Trwające roboty budowlane wymagają więc ścisłego przestrzegania wytycznych konserwatorskich oraz poszanowania pamięci o tym miejscu, co bezpośrednio może wpływać na tempo oraz technologię prowadzenia robót. Warto pamiętać, że wejście ciężkiego sprzętu na plac manewrowy oznacza tymczasowe zmiany w codziennym funkcjonowaniu węzła. Podróżni muszą liczyć się z czasowymi ograniczeniami i przesunięciami stanowisk odjazdowych. Lokalny samorząd apeluje o wyrozumiałość i dokładne sprawdzanie komunikatów przewoźników, zapewniając, że docelowa metamorfoza całkowicie zrekompensuje obecne niedogodności.
– Cieszymy się, że po latach oczekiwania dworzec doczeka się potrzebnych zmian – mówi burmistrz Przeworska Leszek Kisiel.
– Dotrzymujemy słowa – przekazuje z kolei starosta Dariusz Łapa, informując jednocześnie, że termin umownego zakończenia prac to listopad br.
DP/fot. UM Przeworsk, FB D. Łapa
