Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar powiedział, że konsul kontaktował się z matką Ihora M., który w ubiegły czwartek zaatakował księży i wiernych w jarosławskim Opactwie.
Wasyl Bodnar zaprzeczył medialnym doniesieniom, że mężczyzna służył w ukraińskiej armii. Mówił, że mężczyzna w 2022 roku opuścił Ukrainę i mieszkał w Niemczech. Przyznał, że to co się stało jest dużym szokiem dla wszystkich. Podkreślał, że na wydarzenie zareagował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a ambasada „od razu wyraziła współczucie”. – Mamy nadzieję, że wszystkie szczegóły będą wyjaśnione przez prokuraturę i policję. Ale oczywiście to jest bardzo duży szok, także dla społeczności ukraińskiej w Polsce – mówił W. Bodnar.
Według słów ambasadora z matką Ihora M. kontaktował się konsul, ta miała opowiadała, że kiedy odwiedzała go w Niemczech, to jej syn miał jakieś przejawy nadmiernej emocjonalności.
– Jest mi bardzo przykro i żal. Chciałbym także przeprosić wszystkich poszkodowanych i opinię publiczną za takie zdarzenie, które niestety oczywiście wpływa także na ogólny stosunek do Ukraińców w Polsce – dodał W. Bodnar.
tos
