Kapliczka na terenie leśnictwa Borowiec w Węgierce

Data:

Kapliczka ta nazywana jest kapliczką Matki Boskiej Leśnej. Znajduje się w na terenie leśnictwa Borowiec, na granicy Węgierki i Woli Węgierskej. Zbudowana jest z drewna. Jest to drugi obiekt w tym miejscu, ponieważ pierwsza kapliczka uległa spaleniu pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. Pierwotna powstała na początku XX wieku i kojarzona jest z osada leśną, gdzie znajdowała się leśniczówka. Kapliczkę wybudowano w 1905 roku. W 1938 roku została odnowiona, a do jej wnętrza wstawiono obraz „Matki Bożej idącej przez las”. Jest to kopia obrazu Piotra Stachiewicza. Wykonał ją M.Z. Kamieński ze Lwowa.  – Był to kolega Stanisława Kocjana, który był tutaj dyrektorem – leśniczym – mówi Antoni Porczak, artysta z Węgierki. W latach powojennych kapliczką opiekował się leśniczy Stanisław Barszczak. W 1999 roku obiekt po raz kolejny został wyremontowany przez nowego leśniczego Pawła Orzechowskiego. Kapliczka przez lata była miejscem spotkań miejscowej ludności. – Wiele Pań chodziło modlić się do tej kapliczki. Odprawiane były majówki. Niestety uległa spaleniu, zostały tylko kamienne fundamenty – mówi Zbigniew Kubas, pasjonat historii. – Po spaleniu kapliczki zabrałem się za jej odbudowę. Pracował przy niej stolarz z Helusza, Edward Mróz. Mieliśmy jej zdjęcia, więc została wiernie odtworzona. Do budowy wykorzystaliśmy drewno modrzewiowe. Wykonana została też kopia obrazu Matki Bożej – mówi Paweł Orzechowski, leśniczy Leśnictwa Borowiec. W ten sposób pierwotny obiekt został ocalony od zapomnienia. Warto dodać, że leśniczówka znajdująca się obok  kapliczki, podczas II wojny światowej służyła jako punkt komunikacyjny. – Była połączona kablem telefonicznym z leśniczówką Korzenie w Pruchniku i leśniczówką w Woli Węgierskiej obok Bukowego Garbu. Podczas Operacji „Burza” te placówki współpracowały dzięki łączności.  Na Bukowym Garbie było również miejsce zrzutów lotniczych, a w  leśniczowce Borowiec, koło kapliczki pracował rusznikarz AK który dbał o uzbrojenie lokalnych oddziałów – mówi Jakub Kubas, miejscowy pasjonat historii i lotnictwa.

Marcin Sobczak

 

 

Share post:

Subscribe

Popularne

Zobacz także
Zobacz także

Pół wieku razem

Pierwszego dnia października w Sali Ślubów Urzędu Miasta Jarosławia...

Gmina Wiązownica konsekwentnie stawia na rozwój infrastruktury sportowej

Inwestowanie w lokalny sport to nie tylko troska o...

Podsumowali Ulicę Zdrowia

Ostatnia w tym roku Ulica Zdrowia już za nami....

Ihor M. przyznał się, ale odmawia wyjaśnień

Ihor M., podejrzany o zabójstwo duchownego i usiłowanie zabójstwa...