Hrabia Włodzimierz Dzieduszycki

Data:

22 czerwca minęła 197. rocznica urodzin hrabiego Włodzimierza Dzieduszyckiego (1825-1899) – I ordynata poturzycko-zarzeckiego.

 

Włodzimierz Dzieduszycki był synem Józefa Kalasantego (1776–1847) i Pauliny z Działyńskich herbu Ogończyk (1795–1856). W 1847 roku, w wieku 22 lat, odziedziczył rozległe dobra rodowe po zmarłym ojcu oraz ciotce Magdalenie z Dzieduszyckich Morskiej. W 1847 r. jako jeden z pierwszych właścicieli ziemskich w Galicji zniósł pańszczyznę w swoich dobrach, sprowadził do Lwowa i udostępnił dla publiczności Bibliotekę Poturzycko-Zarzecką. Czynnie wspierał powstanie styczniowe, a po jego zakończeniu pomagał weteranom, sierotom i wdowom po powstańcach. W 1870 r. założył we Lwowie Muzeum Przyrodnicze, przekształcone z jego olbrzymiej prywatnej kolekcji zbiorów przyrodniczych, prahistorycznych i etnograficznych. Udzielał się też politycznie – pełnił m. in. funkcję marszałka Sejmu Krajowego Galicji. Był wielkim propagatorem tradycyjnej sztuki ludowej – przypisuje się mu odkrycie dla szerszej publiczności sztuki huculskiej. Aktywnie działał na rzecz dobrych stosunków polsko-ukraińskich w Galicji, w swoich dobrach fundował zarówno kościoły, jak i cerkwie.

Hrabia zmarł 18 września 1899 r. w Poturzycy. Został pochowany w krypcie rodowej w kościele parafialnym w Zarzeczu, który ufundował. Dziś rekonstrukcję gabinetu Włodzimierza Dzieduszyckiego można oglądać na ekspozycji stałej w Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu.

 

Źródło: Muzeum Dzieduszyckich w Zarzeczu – Oddział Muzeum w Jarosławiu

 

 

Share post:

Subscribe

Popularne

Zobacz także
Zobacz także

Finał 6. Turnieju Piłki Nożnej Szkół Podstawowych „Śladem Bogdana Zająca”

Na stadionie MOSiR-u im. Mieczysława Haspla w Jarosławiu rozegrano...

Kolejny świetny turniej Samuela

Samuel Dziukiewicz ponownie pokazał ogromne serce do walki na...

Złoty Przeworsk, srebrny Pruchnik

Na stadionie w Stalowej Woli odbył się Finał Wojewódzki...

Nasze zespoły pożegnały się z kibicami zwycięstwami

Oba nasze zespoły pożegnały się ze swoimi kibicami zwycięstwami....