Koszykarze AZS AGH Kraków przyjechali do Jarosławia po zwycięstwo i cel osiągnęli. Nasz zespół próbował walczyć, starał się, ale był bez szans z wyraźnie lepszym rywalem. Goście przewyższali jarosławskich akademików jakością gry. Szybko zdominowali boisko i od pierwszej kwarty kontrolowali mecz.
AZS PANS Jarosław – AZS AGH Kraków 78:106 (17:33, 20:23, 21:17, 20:33)
AZS PANS: H. Kurek 18 (3×3), B. Czerwonka 11 (3×3), W. Majka 10, B. Reichert 9 (3×3), C. Gumiński 7 (1×3), Ł. Krawiec 7 (1×3), A. Mikołajko 6, M. Płowy 5, Ł. Argasiński 3 (1×3), P. Dobrzański 2
AZS AGH: M. Ziółkowski 17 (18 zb.), P. Andruk 15 (2×3), D. Krakowiak 14 (1×3), M. Szwedo 14 (1×3), P. Dydra 12 (2×3), K. Nowak 11 (1×3), I. Krzystek 10 (2×3), B. Leśniak 7 (1×3), M. Pieniążek 6 (1×3), R. Skubiński 0, D. Waszczenko 0
Sędziowali: Kuziora i Oleksy (Stalowa Wola). Widzów: 300.
Drużyna AZS PANS chciała pokusić się o niespodziankę przed własną publicznością. Tyle, że nie mogła pozwolić sobie na jakiekolwiek błędy. Tymczasem już sam fakt popełniania prostych strat eliminował jej zapędy. Rywale wykorzystywali wszystkie niedociągnięcia naszych zawodników. Spokojnie punktowali i budowali przewagę. Już pierwsza kwarta pokazała, że ekipa spod Wawelu przyjechała do Jarosławia po pewną wygraną i nie będzie miała taryfy ulgowej. Jarosławianie trochę się otrząsnęli i szukali różnych rozwiązań, między innymi rotując składem, ale byli mało dokładni. Gubione piłki pozwalały krakowianom utrzymywać dystans i coraz mocniej się rozkręcać. Ostatnia ćwiartka; podobnie jak pierwsza, przebiegała pod zdecydowane dyktando przyjezdnych. W AZS PANS z niezłej strony pokazał się nowo pozyskany z Łańcuta Hubert Kurek, który zdobył dla naszego zespołu najwięcej punktów.
