Strona główna Blog Strona 380

Podróż

0

Adwent dla wierzących miał być okresem wyciszenia i pokuty. Czasem poprzedzającym wspomnienie narodzin Chrystusa i oczekiwaniem na jego powtórne przyjście. Stał się wyprzedażową gonitwą. Rozwijamy się, więc pieniądze są ważniejsze od wiary, a tradycja musi wpisać się w biznes. Kościół też miał być wspólnotą, a widzimy, gdzie dąży.

 

Z pokolenia na pokolenie jesteśmy bardziej cywilizowani. Biedniejsi gonią bogatszych. Nikt nie chce być przeciętny. Współczesny świat wymaga, by mieć więcej niż trzeba. By być na czele. Człowiek się nie liczy. Ważne co ma i co może. Co potrafi nieważne. Myśleć nie powinien. Inni się tym zajmą.

Stworzyliśmy coś. Przyporządkowaliśmy temu ładnie brzmiące nazwy i otrzymaliśmy współczesność. Pachnącą z wierzchu i cuchnącą wewnątrz. Staliśmy się przedmiotami służącymi spełnianiu chorych wizji hegemonów z bożej łaski i krzyczymy, iż na obraz i podobieństwo Boże zostaliśmy uformowani.

Biblijny opis stworzenia człowieka jest alegorią przedstawiającą pojawienie się naszych przodków w sposób zrozumiały dla żyjących tysiące lat temu zwykłych na owe czasy ludzi. Potrzebowali bezpośrednich odniesień do codzienności. Inaczej by się nie połapali. Tak jak psu nie wytłumaczymy, który polityk lepszy. W sumie powinien wiedzieć, bo od rządzących zależy, czy dostanie pełną michę mięsiwa, czy garstkę kaszy na wodzie, ale on ma to gdzieś i jak mu się nie spodoba, to tak samo boleśnie nadgryzie delikwenta z koalicji, jak i z opozycji.

Do ludzi trzeba mówić prosto, a najlepiej poprzez pieniądze. Jedną ręką dać. Drugą zabrać. Wtedy będą szczęśliwi. Trzeba im tylko odpowiednio tłumaczyć i potrafią przyjąć, że białe jest czarne albo odwrotnie. Taki świat stworzyliśmy i taką ludzkość. Od nowa nie zaczniemy, bo się boimy. Nie wiemy, gdzie się udamy. Na razie błądzimy. Stworzenie człowieka trwa. Jeśli ktoś uważa, że Stwórca usiadł przy kupce gliny i ulepił Adama, a potem z jego żebra powołał do życia Ewę, która odpłaciła się Adamowi grzesznym jabłkiem i trzeba było raj opuścić, to jak się to stwarzanie ma do faktu, że u Boga nie istnieje pojęcie czasu. To, co było, jest i będzie dzieje się w tej samej chwili. Wynika z tego, że Stwórca nadal męczy się nad powołaniem do życia osoby choć trochę go przypominającej.

W kraju i regionie po staremu. Prezesowi dali za dużą maseczkę i weszła mu na oczy. W Jarosławiu postawili świąteczną bombkę. Można siąść w niej i fotkę strzelić. Atrakcja jest przykurzona, stoi krzywo, ale za to tło ma ciekawe. Koncern naftowy nakupił gazet i paliwo podrożało. Przyjęli przy tym metodę, że im biedniejszy region, tym drożej. My jesteśmy w cenowej czołówce. Ojciec dyrektor poinformował, że nawet on ma pokusy i wszczął awanturę. Przepraszał nieszczerze, ale przy tym dał do zrozumienia, żeby autorytetów wśród duchownych nie szukać. Choinki obrodziły. Są wszędzie. Ludzi mniej na ulicach. Możliwe, że przenikające do szpiku zimno ich wstrzymuje. Koronawirus dokucza. Urzędnicy pracują z dala od urzędu. Lekarze przyjmują z dala od pacjentów. Wesel nie ma. Demografia leci na łeb. Rząd drukuje pieniądze, a potem je dzieli. Jarosławscy strażnicy miejscy dalej pilnują znaku. Rozwijamy się na potęgę. Byle nie przedobrzyć.

Roman Kijanka


	            

Kontrole trzeźwości w czasie pandemii

0

W poniedziałek, 7 grudnia pan Marcin jechał z rodziną w kierunku Jarosławia. Przy sklepie w Pełkiniach został zatrzymany przez policjantów. Kontroli trzeźwości odmówił, ponieważ obawiał się zakażenia koronawirusem.

 

– Zostałem poproszony o poddanie się kontroli alkomatem bezustnikowym. Jak wiadomo kontrola ta, polega na mocnym dmuchaniu do alkomatu z bliskiej odległości (około 5cm). Była więc spora szansa na to, że część śliny wróci do dmuchającego. Policjant nie jest przecież w stanie zdezynfekować tego alkomatu – zwraca uwagę pan Marcin, nadmieniając, że przed nim kontrolowani byli też inni kierujący.

Pan Marcin dla swojego bezpieczeństwa odmówił poddania się kontroli tym alkomatem.

– Policjant, który wykonywał czynności umożliwił mi sprawdzenie stanu trzeźwości bardziej higienicznym alkomatem ze zdezynfekowanym ustnikiem. Wyszło 0.00.- opowiada mężczyzna. – Funkcjonariusz był wyrozumiały, ale chyba sam nie do końca przekonany, czy postępuje właściwie – spostrzega Czytelnik.

Pan Marcin po zakończonej kontroli postanowił rozwiać swoje wątpliwości. W opisanej powyżej sprawie skontaktował się z jarosławskim sanepidem. Pracownicy obiecali sprawę wyjaśnić.

W związku z sygnałem otrzymanym od naszego Czytelnika zapytaliśmy w KPP w Jarosławiu, czy tego typu kontrole są prowadzone oraz czy osoby poddawane takiej kontroli mogą czuć się bezpiecznie. Jak się okazuje policjanci pomimo epidemii nadal używają wszystkich dostępnych urządzeń elektronicznych – z ustnikiem i tzw. bezustnikowych.

– Policjanci ograniczyli używania urządzeń bezustnikowych podczas kontroli masowych, jednak w przypadku kontroli indywidualnej, przy zachowaniu odpowiedniej higieny, cały czas z nich korzystają – wyjaśnia asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Jak zatem powinien zachować się kierowca, którego policjant chce skontrolować za pomocą bezustnikowego alkomatu? Powinien poddać się takiej kontroli. Rzecznik prasowy policji zapewnia, że tego typu urządzenia są w pełni bezpieczne.

– Funkcjonariusze w odpowiedni sposób dbają o czystość alkomatów – przekonuje A. Długosz.

W razie wątpliwości można o to zapytać funkcjonariusza przeprowadzającego kontrolę.

Kontrole trzeźwości są bardzo ważnym elementem dbania o bezpieczeństwo na drodze. Bowiem osób, które decydują się wsiąść za kierownicę pomimo spożycia alkoholu niestety nie brakuje.

EK


 

Pożegnanie ks. kanonika Bolesława Suberlaka

0

DOBRA: W ubiegłym tygodniu w wieku 66 lat odszedł ks. kanonik Bolesław Suberlak.

 

Ks. Bolesław Suberlak urodził się w 1954 r. w Jaworniku Polskim. Święcenia kapłańskie przyjął w 1979 r. Pracował jako wikariusz w Gniewczynie, Majdanie Królewskim i Świlczy. W 1988 r. został mianowany proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dobrej, który to urząd pełnił przez 32 lata, do czasu przejścia na emeryturę w 2020 r. Ks. B. Suberlak zmarł 9 grudnia, a jego pogrzeb odbył się dwa dni później.

DP/UMiG Sieniawa

Duże pieniądze na lokalne inwestycje

0

Po około 13 mln zł trafi z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych do powiatu jarosławskiego i przeworskiego. O przeznaczeniu 789 mln zł dla woj. podkarpackiego w ramach tego programu poinformowała we wtorek, 8 grudnia wojewoda podkarpacki Ewa Leniart. Jednym z ważniejszych zdań będzie likwidacja szkód powodziowych na drogach wojewódzkich. Przeznaczono na nią 100 mln zł

 

– Głównym celem Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych jest danie impulsu do dynamicznego rozwoju we wszystkich regionach Polski. To szczególnie ważny instrument podczas walki z ekonomicznymi skutkami pandemii COVID-19. Do woj. podkarpackiego trafi w ramach Rządowego Funduszu w sumie 789 mln zł. A to nie koniec, bo przed nami drugi nabór w części konkursowej – informowała E. Leniart.

 

Wśród złożonych wniosków zaakceptowano złożony przez powiat jarosławski plan przebudowy budynku głównego Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z przystosowaniem dla osób niepełnosprawnych wraz z likwidacją barier architektonicznych. – W ramach prac przewidziano montaż windy osobowej oraz wykonanie nowego wejścia do przedszkola na parterze wraz z podjazdem dla osób niepełnosprawnych. Szacowana wartość przebudowy wyniesie 4 mln zł. Wsparcie otrzymają też gminy na ważne dla społeczności lokalnej inwestycje– wyjaśnia Stanisław Kłopot, starosta jarosławski. W powiecie przeworskim główna inwestycją wspieraną przez program będzie budowa mostu na Wisłoku w Gniewczynie Łańcuckiej. Powiat dostanie na nią 8 mln zł.

Anna Schmidt, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej zwraca uwagę na wysoką pozycję Podkarpacia w rozdziale pieniędzy i wylicza gminne inwestycje, które otrzymają wsparcie.

 

Powiat jarosławski:

Gmina Laszki: 2,8 mln zł. na budowę Gminnego Ośrodka Kultury

Gmina Laszki: 800 tys. zł. na przebudowę oświetlenia ulicznego

Miasto Pruchnik: 1 mln zł. na termomodernizację szkoły podstawowej w Rozborzu Długim

Gmina Rokietnica: 500 tys. zł. na budowę sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej w Rokietnicy Woli

Gmina Chłopice: 2 mln zł. na budowę sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej w Dobkowicach

 

Powiat przeworski:

Gmina Gać: 837 tys. zł. na przebudowę drogi powiatowej Białoboki – Ostrów – Mikulice

Gmina Gać: 450 tys. zł. na budowę instalacji fotowoltaicznych

Gmina Tryńcza: 2 mln zł. na rozbudowę szkoły podstawowej w Gniewczynie Łańcuckiej

Gmina Zarzecze: 400tys. zł. na budowę 4 przepompowni ścieków w miejscowościach: Żurawiczki i Zalesie

Gmina Zarzecze: 570 tys. zł. na budowę kotłowni CO dla Zespołu Szkół w Zarzeczu

Gmina Adamówka: 1 mln zł. na budowę instalacji fotowoltaicznych.

 

erka/PUW

Fot. Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart zapewniła podczas konferencji, że obecne rozdanie nie jest ostatnim w ramach funduszu inwestycji lokalnych.

 

Dzieci z domu dziecka obdarowane prezentami

0

Z okazji Mikołajek podopieczni Domu pod Lipami otrzymali prezenty świąteczne od Polonii amerykańskiej. W piątek, 11 grudnia wręczył je św. Mikołaj w asyście Mariusza Trojaka, wicestarosty jarosławskiego oraz Marka Sobolewskiego, członka Zarządu Powiatu Jarosławskiego.

 

Prezenty dla dzieci zostały przygotowane przez Polonię amerykańską z Chicago. W akcję zaangażowali się głównie ludzie starsi, którzy wiele lat temu opuścili Polskę, ale sercem cały czas są z nami. W ten świąteczny czas chcieli sprawić dzieciom z domu dziecka odrobinę radości. Otrzymane podarki były odpowiedzią na listy pisane przez dzieci.

Świętemu Mikołajowi pomagał Mariusz Trojak, wicestarosta jarosławski oraz Marek Sobolewski, członek Zarządu Powiatu Jarosławskiego.

W Domu pod Lipami przebywa obecnie 30 podopiecznych w różnym wieku. Niektórzy są tu od początku istnienia placówki, inni znacznie krócej. Święta Bożego Narodzenia to z pewnością niełatwy czas dla wielu z nich, dlatego prezenty, którymi zostały obdarowane choć na chwilę pozwolą im zapomnieć o troskach i problemach dnia codziennego. Uśmiechnięte buzie dzieci były tego najlepszym dowodem.

Dyrekcja i wychowankowie Domu pod Lipami serdecznie dziękują wszystkim darczyńcom za życzliwość, wsparcie i wspaniałe prezenty.

 

EK

 

Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości”: „Mój Sybir”

0

Jednym z celów Jarosławskiego Stowarzyszenia „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości” jest dokumentowanie ważnych wydarzeń z przeszłości i teraźniejszości na taśmie filmowej i upowszechnianie społeczności, zwłaszcza młodzieży szkolnej. Również ważnym etapem działalności jest propagowanie wiedzy o osobach z czasów II wojny światowej i ich dalszych losach.

 

Realizując powyższe cele udało się Stowarzyszeniu, pomimo krótkiego okresu działania stworzyć kilka reportaży. Pierwszym z nich był reportaż „Kidałowice. Zapomniana historia”, którego premiera odbyła się 30 sierpnia 2018 roku w sali koncertowej Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Jarosławiu. Kolejna premiera filmu dokumentalnego „Jestem dzieckiem wojny” miała miejsca 11 września 2019 roku również w Zespole Szkół Muzycznych. Premiera najnowszego filmu pt. „Mój Sybir”, ze względu na trwającą pandemię i związaną z nią ograniczenia odbyła się 3 grudnia 2020 roku w TVP3 Rzeszów. Film oparty jest na relacjach świadków, którzy wraz ze swoimi rodzinami przeszli przez piekło deportacji na nieludzką ziemię. Są to wspomnienia Cecylii Przetacznik, Janiny Adamkiewicz, Genowefy Babiś oraz Eugeniusza Kinasza. Głównym wątkiem filmu jest nieistniejąca już dzisiaj osada Dresina, z której 10 lutego 1940 roku NKWD wywiozło na Sybir dwanaście rodzin. Nie mieli do czego wracać. Ich domy zostały zburzone i rozgrabione. Dzisiaj na mapie próżno szukać tej miejscowości. Zniknęła z powierzchni ziemi. W filmie wystąpiła również Krystyna Kuźniar, autorka książki pt. „Golgota Wchodu”, w której zostały zawarte relacje i wspomnienia deportowanych w 1940 roku na Syberię rodzin z kolonii Dresina i miejscowości Wietlin.

Wymienione filmy powstały we współpracy z TVP3 Rzeszów i przy wsparciu finansowym Starostwa Powiatowego w Jarosławiu. Wszystkich zainteresowanych działalnością naszego Stowarzyszenia oraz osoby, które chciałby obejrzeć wyżej wspominane   filmy zapraszamy na nasz profil facebookowy: Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości”.

Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości”

 

Wielka strata jarosławskiej ortopedii. Zmarł Jarosław Nitoń

0

Ciało znanego w Jarosławiu lekarza znaleziono w zajmowanym przez niego mieszkaniu w środę. 9 grudnia około godz. 13. Jarosław Nitoń, specjalista w dziedzinie ortopedii i traumatologii zmarł w wieku 49 lat.

 

Jarosław Nitoń był znanym w lokalnym środowisku lekarzem. Ostatnio pracował w niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej. Wcześniej w oddziale urazowo-ortopedycznym Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Przez pewien czas pełnił tam funkcję zastępcy ordynatora. Dał się poznać jako dobry specjalista wykorzystujący nowe metody leczenia wymagające umiejętności i wiedzy z zakresu ortopedii. O skomplikowanej operacji przywracającej sprawność poszarpanej dłoni u młodego mężczyzny pisaliśmy w nr 45 z 2015 r. Gazety Jarosławskiej.

Podobnych zabiegów wykonał więcej ratując sprawność u pacjentów z ciężkimi obrażeniami lub zmianami chorobowymi.

erka

 

 

 

 

 

Ogród zimowy w pałacu

0

PRZEWORSK: Od 7 grudnia można podziwiać florystyczną wystawę bożonarodzeniową pt. Ogród zimowy w Pałacu Lubomirskich.

 

Już po raz kolejny Zespół Pałacowo-Parkowy otworzył swoje podwoje dla florystów, którzy mimo trudnej sytuacji branży kwiatowej postanowili zaprezentować publiczności swój kunszt i wyobraźnię. Pomysłodawcą wystawy bożonarodzeniowej pt. „Ogród zimowy w Pałacu Lubomirskich” jest Piotr Marzec, mistrz florystyki z Zamościa. Razem z zaprzyjaźnionymi florystami ozdobili pałacowe wnętrza ponad trzydziestoma bożonarodzeniowymi kompozycjami tworząc niezwykłą atmosferę baśniowego zimowego ogrodu. Prace w większości zostały przez nich przygotowane w ich własnych pracowniach i dostarczone do muzeum.

Pomysł zorganizowania zimowej wystawy we wnętrzach pałacowych chodził mi po głowie od dawna. Kiedy już udało się uzgodnić wszystkie szczegóły, druga fala koronawirusa pokrzyżowała powzięte plany i trzeba było jak najszybciej zweryfikować projekty dostosowując je do nowych realiów. Zaprzyjaźnieni ze mną floryści wykonali około 30 prac z materiału ciętego, suszonego, preparowanego oraz sztucznego. Na wystawie będziemy mogli podziwiać kompozycje świąteczne nie tylko kreowane przez najświeższe trendy, lecz wykonane od serca i z pasji do kwiatów i polskiej tradycji – opowiada Piotr Marzec.

Wystawa jest dostępna on-line na stronie muzeum i jego profilu na Facebooku.

 

DP

 

 

Pomoc trafiła do potrzebujących

0

Przez dwa dni w całej Polsce działy się prawdziwe cuda. Wszystko za sprawą finału Szlachetnej Paczki, który odbywał się w miniony weekend.

 

Wolontariusze Szlachetnej Paczki w sobotę i w niedzielę (12 i 13 grudnia) po raz kolejny zapukali do drzwi osób najbardziej potrzebujących, aby przekazać przygotowane przez darczyńców paczki, a także wnieść w ich życie odrobinę radości.

W tym roku na terenie powiatu jarosławskiego Szlachetna Paczka nie była organizowana. Pomoc materialna trafiła m.in. do rodzin z powiatu przeworskiego. Wśród obdarowanych znajdowały się także rodziny, które ucierpiały w wyniku tegorocznej powodzi.

Liderzy akcji podkreślają, że dzięki Szlachetnej Paczce wiele osób otrzymuje duże wsparcie. Do rodzin, które obejmuje akcja, trafia nie tylko pomoc materialna, w postaci zapasów żywości, opału na zimę, środków czystości, sprzętów elektronicznych czy AGD. Odzyskują one również nadzieję na lepsze jutro.

– Czują, że są dla kogoś ważni. Jest to szczególne potrzebne w czasie, kiedy skutki pandemii dodatkowo dotknęły te osoby, które już wcześniej znajdowały się w trudnej sytuacji życiowej – zwracają uwagę wolontariusze.

Szlachetna Paczka to jeden z największych i najskuteczniejszych programów społecznych w Polsce. Tego typu pomoc organizowana jest już od 20 lat. W tym roku akcja odbywa się z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa i wytycznych sanitarno-epidemiologicznych.

EK

 

Akt oskarżenia dla chcącego uwieść 14-latkę

0

Do Sądu Rejonowego w Jarosławiu trafił akt oskarżenia przeciwko 34-letniemu mieszkańcowi powiatu jarosławskiego. Mężczyzna będzie odpowiadał za próbę umówienia się z w celach seksualnych z osobą podającą się za 14-letnią dziewczynkę. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

 

– Postępowanie prokuratorskie zostało zakończone. Akt oskarżenia został wysłany do sądu 7 grudnia b.r. Sprawca przyznał się do zarzucanych mu czynów. Odpowie za przestępstwa określone w art. 13 par. 2 i art. 200a Kodeksu Karnego. Zastosowane wcześniej środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego i zakazu opuszczania miejsca zamieszkania zostały utrzymane– wyjaśnia Agnieszka Kaczorowska, prokurator rejonowy z Jarosławia.

Mężczyźnie zarzucono nieudolne usiłowanie doprowadzenia 14-latki do czynów o charakterze seksualnym. Według prawa zachodzi ono wtedy, gdy sprawca nie uświadamia sobie, że dokonanie jest niemożliwe ze względu na brak przedmiotu nadającego się do popełnienia na nim czynu zabronionego lub ze względu na użycie środka nie nadającego się do popełnienia czynu zabronionego. Z zebranych przez prokuraturę informacji wynika, że 34-latek umawiał się z dorosłą osobą sądząc, że jest to nieletnia dziewczynka. Do spotkania nie doszło, bo został zatrzymany. Stąd zarzut z art. 13 kk.

Kontakt z niedoszłą ofiarą nawiązał poprzez system teleinformatyczny i myślał, że namawia dziewczynkę na intymne spotkanie. To wyczerpuje zapis art. 200a kk.

 

Złowiony początkiem października

Mężczyzna wpadł w pułapkę zastawioną przez ekipę programu „Łowca pedofilów”. Był przekonany, ze koresponduje z niepełnoletnią, a w rzeczywistości wymieniał informacje z dorosłą kobietą. Ostatecznie umówili się na intymne spotkanie. 8 października b.r. mieli zobaczyć się w środku dnia przy dworcu PKP w Jarosławiu, a potem wybrać bardziej ustronne miejsce. Wszystko szło zgodnie z planem Niczego nie spodziewający się mężczyzna pojawił się o umówionej porze koło stacji. Wypatrywał dziewczynki. Zamiast niej zjawiła się ekipa telewizyjna i funkcjonariusze policji z kajdankami.

– Mężczyzna został zatrzymany około godz. 13. Zaskoczony nie stawiał oporu – relacjonowała asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Relacja z zatrzymania podejrzanego została wyemitowana w programie „Łowca pedofilów” w niedzielę, 6 grudnia.

erka

Fot. (screen fblowcapedofilowpolsatplay)