Od ubiegłego tygodnia mieszkańcy oraz kierowcy przejeżdżający przez Przeworsk krytykują nową sygnalizację świetlną w mieście, która zamiast poprawić bezpieczeństwo i usprawnić ruch, przyniosła wręcz odwrotny skutek. Czy popełniono błąd podczas ustawiania sygnalizacji?
W Przeworsku niedawno pojawiła się nowa sygnalizacja świetlna. Wydawać mogłoby się, że uporządkuje to ruch, ale stało się zgoła inaczej. W mieście tworzyły się gigantyczne korki, a czas przejazdu przez kluczowe arterie wydłużał się nawet kilkukrotnie, zwłaszcza w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. Kierowcy wskazywali, że brakuje synchronizacji, a samo zielone światło pali się zbyt krótko, co powoduje zatory blokujące również sąsiednie skrzyżowania. Najciężej jest zwłaszcza w okolicy, gdzie ul. Lwowska krzyżuje się z ul. Misiągiewicza, gdzie pojawiły się nowe sygnalizatory w krótkich odstępach od siebie, również przy przejściach dla pieszych. Na światła trzeba też zwracać uwagę kawałek dalej, w rejonie przejścia dla pieszych na wysokości dworca PKS w stronę ul. Stepkiewicza. Wielu pieszych idzie w tym miejscu na pamięć, nie zwracając uwagi na czerwone światło, licząc jedynie na prawo pierwszeństwa na pasach, które wówczas przecież nie obowiązuje, a może stanowić śmiertelne zagrożenie.
Frustracja rośnie
W mediach społecznościowych szybko zrobiło się gorąco od negatywnych komentarzy. Mieszkańcy apelowali do władz oraz zarządców drogi o szybką reakcję. Chodziło im przede wszystkim o przeprogramowanie cykli świetlnych i dostosowanie ich do realnego natężenia ruchu, a także o wprowadzenie tzw. „zielonej fali” umożliwiającej płynne pokonywanie kolejnych skrzyżowań z sygnalizacją. Inni dopytywali z kolei, czy konieczne jest aż takie zagęszczenie sygnalizatorów na stosunkowo tak krótkim odcinku.
– Świateł narobili, jak głupi czapek – skwitowała przechodząca obok kobieta.
Popełniono błąd
W poniedziałkowe przedpołudnie starosta przeworski Dariusz Łapa poinformował, że rano odbyło się spotkanie z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz projektantem i wykonawcą sygnalizacji świetlnej w Przeworsku.
– Podczas spotkania projektant potwierdził, że w ustawieniach sygnalizacji popełniono błąd, który miał wpływ na jej prawidłowe funkcjonowanie. W związku z powyższym oraz z uwagi na wzmożony ruch związany z okresem Wszystkich Świętych dodatkowa sygnalizacja zostanie czasowo wyłączona – przekazał starosta dodając, że ponowne uruchomienie nastąpi po 2 listopada, po wprowadzeniu poprawionych ustawień i niezbędnych korekt.
– Słuchamy głosu mieszkańców i reagujemy na zgłaszane uwagi. Zależy nam na tym, aby rozwiązania komunikacyjne w Przeworsku były nie tylko bezpieczne, ale również możliwie płynne i funkcjonalne dla wszystkich uczestników ruchu. Dziękujemy mieszkańcom za przekazywane sygnały, spostrzeżenia i cierpliwość w okresie wprowadzanych zmian – powiedział D. Łapa.
DP
