Jadąc główną drogą przez Mikulice rzuca nam się w oczy dwa przydrożne krzyże. Stoją, jak dwaj strażnicy przy drodze prowadzącej do sąsiedniego Ostrowa. Jeden z nich powstał jeszcze w XIX wieku, co oznajmia tablica pamiątkowa i był już opisany w tym cyklu. Drugi natomiast znajduje się na skraju parku, który należał do przedwojennego właściciela dóbr – Turnaua. Jest to metalowy krzyż z wizerunkiem ukrzyżowanego Jezusa, przymocowanym na blaszanej płytce. Nad wizerunkiem znajduje się blaszany daszek. Ten wydawałoby się niepozorny krzyż ma swoją nazwę i posiada interesującą historię. Wokół niego powstały też różne opowieści. Oto jedno z nich. – Przed wojną jechał tędy, tą drogą premier Wincenty Witos. Było to wielkie wydarzenie, ludzie z wioski zgromadzili się, by to zobaczyć. Potem powstał na tę pamiątkę krzyż – mówi jeden z mieszkańców Mikulic. Co na ten temat można wyczytać w publikacjach? Historia tego krzyża została opisana w książce Janusza Słysia pt. „Kapliczki, krzyże, figury wtopione w krajobraz Gminy Gać”. Dowiadujemy się z niej, że ten obiekt małej architektury sakralnej zwany jest przez miejscowych „Krzyżem Pracy”. Postawiony został w dwudziestoleciu międzywojennym, a dokładnie w 1922 roku. Ufundowano go na pamiątkę wybudowania nowej drogi z Mikulic do Ostrowa. Ówczesny właściciel dóbr w Mikulicach Jerzy Turnau wydzielił drogę ze swojej ziemi. Po powstaniu drogi postawiono krzyż. Wówczas był to krzyż drewniany, wykonany z drewna dębowego. W 1988 roku stary, drewniany krzyż został zastąpiony metalowym, który stoi do dnia dzisiejszego. Co jakiś czas jest też odnawiany, malowany. Widać, że jest zaopiekowany, ponieważ nie brakuje przy nim kwiatów czy zniczy. W nawiązaniu do opisanej historii tego obiektu przytoczę fragment wiersza z publikacji mojego autorstwa pt. „Co mówią stare kapliczki… czyli kapliczki, figury i krzyże przydrożne z gminy Gać opowiadają historię”.
„…Dzisiaj już tak nie robią, krzyży nie stawiają,
kiedy nowe drogi na polach powstają”.
Marcin Sobczak
