Ulica Galika przez wiele lat spędzała sen z powiek kierowcom, którzy w godzinach szczytu stali tam w korkach blokując się nawzajem, ponieważ dojazd do skrętów w ul. Pruchnicką oraz w ul. Słowackiego odbywał się jednym pasem ruchu. Ubiegłoroczna przebudowa ulicy nazywanej nawet „wąskim gardłem” problem rozwiązała jedynie częściowo. Czy będzie kolejny remont w tym miejscu?
Przebudowa ulicy Galika zakończyła się w ubiegłym roku. Kierowcy początkowo cieszyli się, że ruch w tym miejscu został nieco rozładowany przez utworzenie w tym miejscu dwóch odrębnych pasów do skrętów w Pruchnicką oraz Słowackiego. Szybko jednak zauważono kolejne problemy związane m.in. ze zwężeniem przy ul. Poniatowskiego oraz włączaniem się w tym miejscu do ruchu autobusów z Centrum Przesiadkowego. W efekcie, mimo że dostępne są dwa pasy, często do jednego z nich w ogóle nie można się dostać, bo na zwężeniu dojazd do niego blokują pojazdy ustawiające się do sąsiedniego pasa. Problemy zdarzają się też dalej, na zakręcie przed sygnalizacją świetlną. Jeden z naszych Czytelników był nawet świadkiem kiedy skręcający w prawo, a więc będąc na wewnętrznym pasie, dłuższy autobus nie mieścił się w zakręcie i czekał, aż przepuszczą go pojazdy z pasa obok (jadące na ul. Pruchnicką), by wziąć „większy łuk”, skręcić i wrócić na swój pas.
Zgłaszali uwagi
Jak się okazuje, kierowcy miejskiej komunikacji zgłaszali swoje uwagi dotyczące trudności z manewrowaniem w tym miejscu.
– W związku z tymi sygnałami została przeprowadzona wizja lokalna w terenie, która pozwoliła na dokładne przeanalizowanie problemu. Trudności z płynnym przejazdem nie wynikają jednak wyłącznie z samej konstrukcji ul. Galika, ale przede wszystkim ze specyfiki ul. Poniatowskiego, która jest drogą powiatową, bezpośrednio łączy się z ul. Galika, a przy swojej ograniczonej gęstą zabudową i chodnikami szerokości, kumuluje aż trzy potoki ruchu – wyjaśnia Małgorzata Młynarska z Wieloosobowego Stanowiska ds. Komunikacji Medialnej Urzędu Miasta Jarosławia.
Wysokie koszty z gwarancją w tle
Okazuje się jednak, że aby poprawić tę sytuację i zwiększyć promień skrętu tak, by pozwalał on na płynny i równoległy przejazd dwóch autobusów obok siebie, konieczna byłaby kompleksowa przebudowa wlotu ul. Galika do skrzyżowania z ulicami Poniatowskiego, Pruchnicką i Słowackiego, z których żadna nie znajduje się w miejskim zarządzie. Taka inwestycja wymagałaby jednoczesnej przebudowy części ul. Poniatowskiego oraz przełożenia wszystkich znajdujących się w podłożu mediów, gdzie sam koszt przebudowy gazociągu szacowany był na ponad 100 tys. zł. W związku z tym jakiekolwiek zmiany w istniejącym układzie komunikacyjnym byłyby możliwe dopiero po przeprojektowaniu geometrii łączących się dróg we współpracy z ich zarządcami oraz po zabezpieczeniu odpowiednich środków finansowych na projekt i roboty budowlane.
– Należy przy tym pamiętać, że przebudowa ul. Galika została zakończona w ubiegłym roku, w związku z czym jakakolwiek ingerencja w jej strukturę w chwili obecnej wiązałaby się z natychmiastową utratą gwarancji na wykonane roboty budowlane – dodaje M. Młynarska.
DP
