Nie SPR JKS San Jarosław a Szczypiorno Kalisz zagra w nadchodzącym sezonie w Orlen Superlidze Kobiet. Przed tygodniem pisaliśmy o tym, że nasza drużyna wróci do elity dzięki dzikiej karcie. Tymczasem włodarze rozgrywek urządzili licytację, którą wygrał ostatni zespół minionych rozgrywek najwyższej klasy w Polsce.
Jeszcze kilkanaście dni temu wszystko wydawało się pewne. Chociaż oficjalnych komunikatów nie było, to z informacji jakie docierały do mediów wynikało, że piłkarki ręczne z Jarosławia wrócą na superligowe boiska. Ponieważ z ligi wycofał się zespół Piłki Ręcznej Koszalin, który w trakcie minionego sezonu borykał się ze sporymi problemami finansowymi, władze superligi na udział w rozgrywkach postanowiły przyznać tzw. dziką kartę. Propozycję wykupienia miejsca w najwyższej klasie w Polsce otrzymał Jarosław. – Odbyło się kilka spotkań w tej sprawie, Miasto wyraziło swoje zainteresowanie, przeznaczając 700 tys. zł. Resztę mieli zapewnić sponsorzy, na czele z firmą Eurobud. Trener Valentina Kozimur zaczęła nawet kompletować kadrę – mówi nam, chcąc pozostać anonimowym jedna z osób zaangażowana w ten projekt.
Tymczasem Superliga sp. z o.o. poinformowała o rozpisaniu przetargu na dziką kartę. Termin składania ofert został wyznaczony na 26 czerwca a aukcję na 29 czerwca. W Jarosławiu przystąpiono do licytacji, ale aukcję wygrała ekipa Szczypiorna Kalisz, czyli zespół, który w minionym sezonie zajął ostatnie miejsce w superlidze. – Dzika Karta została przyznana w wyniku otwartej procedury konkursowej i aukcji, w której poza Szczypiornem Kalisz wzięła udział drużyna JKS SAN Jarosław. Klub z Kalisza przedstawił najwyższą ofertę finansową. Po pozytywnym przejściu procesu licencyjnego i spełnieniu wszystkich wymaganych procedur formalnych, drużyna zostanie dopuszczona do rywalizacji o mistrzostwo Polski w nadchodzącym sezonie – potwierdziła na swojej oficjalnej stronie Superliga sp. z o.o.
