Przekaz o czterech częściach różańca… część 4
Było to w czasach zaborów, gdy proboszczem parafii w Pantalowicach był ks. Gondolewski. Za sprawą jego matki, na czterech krańcach wioski, symbolizujących cztery strony świata postawiono cztery krzyże. A pod nimi zakopano cztery części różańca, by uchronić wioskę od nieszczęść…
Ostatni z krzyży związanych z przekazem o czterech częściach różańca znajduje się w zachodniej części Pantalowic, na rozstaju dróg, przy drodze do Łopuszki Wielkiej. Stoi na prywatnym terenie, blisko drogi, na niewielkim wzgórku. Jest to betonowy krzyż z wizerunkiem ukrzyżowanego Jezusa, nad którym przymocowany jest blaszany daszek. Obiekt otoczony jest niewielkim ogrodzeniem, a po jego bokach rosną tuje. Pierwszy krzyż w tym miejscu zapewne był drewniany. Zaznaczony jest na austryjackiej mapie z lat 1869 – 1887, tzw. Trzecim przeglądzie wojskowym. Omawiany przekaz o częściach różańca jest nieco późniejszy, więc jego czwarta część w tym miejscu zakopano obok istniejącego już krzyża lub postawiono nowy w miejscu starszego i wtedy złożono dar zawierzenia. – Krzyż ten znajduje się na mojej działce, wcześniej był drewniany. Mój dziadzio, Marian Kubicki zawsze tam chodził, a ja razem z nim. Przy krzyżu były cały czas cięte kwiaty, wstawiane do słoiczka z wodą. Było tu bardzo ładnie. Rosła bardzo duża jarzębina. Teraz są nasadzone dwie jarzębiny i tuje. Kiedyś ktoś przewrócił krzyż i w wizerunek Jezusa powbijał szkło. Z inicjatywy mojego dziadzia w miejscu drewnianego krzyża powstał betonowy. Dał pieniądze na niego, a pan Edward swoją pracą przyczynił się do jego powstania. Było to pod koniec ubiegłego wieku. Przy tym krzyżu ks. Grzegorz z Rączyny zatrzymuje się i zapala zawsze znicz. Dbam o niego, co roku go odnawiam. Chciałabym, by moje dzieci kontynuowały tę tradycję – mówi Marta Trzeciak, mieszkanka Łopuszki Wielkiej. Krzyż na rozstaju dróg w Pantalowicach jest zadbany i przystrojony pięknymi kwiatami. Zarówno ten, jak i pozostałe krzyże związane z przekazem o czterech częściach różańca na trwałe wpisał się w krajobraz wioski.
Marcin Sobczak
