Komisja „uzdrowiła” niepełnosprawną Jarosławiankę

Data:

72-letnia, niepełnosprawna pani Wanda miała stopień znaczny, ale komisja orzecznicza „uzdrowiła” ją do stopnia lekkiego. Odwołanie nic nie dało. – Ona właściwie tylko leży i żadna rehabilitacja jej już na nogi nie postawi – mówi pani Sabina Dylska, pielęgniarka opieki długoterminowej, która od 3 lat zajmuje się jarosławianką i próbuje walczyć o jej prawa zdrowotne. 

Pani Wanda jest osobą leżącą, po złamaniu kości udowej, jest po udarze. Do tego staje coraz mniej kontaktowa i trudną w relacjach. – Bywa pobudzona, krzyczy, można powiedzieć, że jest urojeniowa. Zdarza się, że wydaje jej się coś czego w ogóle nie ma – opowiada Sabina Dylska. Jarosławianka nie jest wstanie samodzielnie funkcjonować. – Prawa noga w ogóle nie reaguje na bodźce, jest sztywna. Zresztą jej cała prawa strona jest jakby wyłączona – podkreśla pielęgniarka. Pani Wanda nie może samodzielnie usiąść, nie przygotuje sobie sama posiłków, nie może skorzystać z toalety – używa pampersów, ani się samodzielnie umyć. Mieszka sama, bo córka przebywa za granicą, gdzie pracuje. – Odwiedza ją kiedy może i stara się pomagać, przede wszystkim finansowo, bo jej emerytura wynosi tylko 1860 zł – mówi S. Dylska.

 

Ze znacznego na lekki

31 października 2024 roku Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Jarosławiu postanowił zaliczyć panią Wandę do stopnia niepełnosprawności znacznego, stwierdzając, że posiadany rodzaj schorzenia ją do tego kwalifikuje i wymaga ona długotrwałej, stałej opieki i pomocy innych osób w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji. Ponad rok później, bo 13 stycznia 2026 roku komisja orzekająca stwierdziła, iż nastąpiła zmiana stanu zdrowia pani Wandy w zakresie przyczyny niepełnosprawności i zasadne jest wydanie nowego orzeczenia z przyczyną niepełnosprawności 05-R, które zawiera nowe wskazania adekwatne do obecnego stanu zdrowia i obowiązujących przepisów. Symbol 05-R oznacza niepełnosprawność związaną z dysfunkcją narządu ruchu, w tym m.in. wady wrodzone i rozwojowe narządu ruchu, układowe choroby tkanki łącznej, zapalenie stawów, choroby zwyrodnieniowe stawów, nowotwory narządu ruchu czy amputacje oraz wiele innych schorzeń w obrębie narządu ruchu. – W pewnym sensie, lekarz orzecznik, który podpisał się pod taką decyzją „uzdrowił” lub usiłuje „uzdrowić” moją pacjentkę. Bo nie wiem jak, to inaczej określić. Jej stan w ogóle się nie poprawił, a wręcz pogorszył. Zresztą lekarz rodzinny pani Wandy nie ukrywa, że na pozytywne zamiany nie ma co liczyć. Tymczasem z decyzji na papierze dowiadujemy się coś innego. Przykre jest też, to, że nikt mnie nie poinformował o terminie sprawy, chociaż wcześniej w komisji mówiono mi, że taką informację dostanę. Szkoda, bo mogłam opowiedzieć o pani Wandzie, osobom, które przecież jej na „oczy” nie widziały – kwituje pielęgniarka opiekująca się panią Wandą.  

 

Odwołanie nie pomogło

Od tej decyzji niepełnosprawna jarosławianka mogła się odwołać do Wojewódzkiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Województwie Podkarpackim. Oczywiście sama pani Wanda nie mogła tego zrobić, ale pomogła jej pani Sabina, która z uporem próbuje walczyć o jej prawa zdrowotne. – Nie jest to w zakresie moich obowiązków, ale szkoda mi pani Wandy, ona nie ma tu nikogo. Każdego dnia widzę w jakim jest stanie, zarówno fizycznym jak i psychicznym. Chcę jej pomóc na tyle na ile mogę, dlatego uważam, że należy nagłaśniać takie przypadki – tłumaczy pielęgniarka. Niestety jak się okazało, złożone odwołanie niczego nie zmieniło. Po zapoznaniu się z treścią oraz po wnikliwej analizie dokumentacji medycznej i specjalistycznej, tj. zaświadczenia lekarskiego o stanie zdrowia wydanego dla potrzeb powiatowego zespołu, historii choroby, wyników badań specjalistycznych, jak również po przeprowadzeniu badań wojewódzki zespół orzekający utrzymał w mocy zaskarżenie orzeczenia powiatowego zespołu, gdyż zostało wydane zgodnie z ustalonym stanem faktycznym oraz dokumentacją medyczną i na tej podstawie prawidłowo zaliczył panią Wandę do osób z lekkim stopniem niepełnosprawności – czytamy w dokumencie z dnia 1 kwietnia br. Krótko mówiąc, zdaniem komisji wojewódzkiej przytoczone w odwołaniu argumenty w świetle załączonej do sprawy dokumentacji medycznej nie dają podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia.

 

Rozczarowanie i niemoc 

Obniżenie stopnia niepełnosprawności pociąga za sobą szereg negatywnych konsekwencji. – Teraz moja pacjentka będzie miała dużo wyższe opłaty. Między innymi za opłacenie opiekunek z MOPS-u. Będzie mieć zmniejszone ze 180 na 90 sztuk pampersów miesięcznie, co przy 180 i tak było mało. Nie przysługuje jej darmowa rehabilitacja  – wymienia dla przykładu pani Sabina. Od orzeczenia wojewódzkiego zespołu przysługuje pani Wandzie odwołanie do rejonowego sądu pracy i ubezpieczeń społecznych w terminie miesiąca.  – To nie ma sensu, już dowiadywałam pocztą pantoflową, że to nic nie zmieni. Totalna niemoc – dodaje z rozczarowaniem pielęgniarka opiekująca się niepełnosprawną jarosławianką. Wygląda więc na to, że pani Wanda musi czekać do 31 stycznia 2027 roku, bo wtedy wygasa obowiązujące orzeczenie i składać kolejny wniosek o nadanie większego stopnia niepełnosprawności.

TOS

Share post:

Subscribe

Popularne

Zobacz także
Zobacz także

Znakomite starty klubu z Radymna

W Myślenicach odbyły się Mistrzostwa Polski Kyokushin IKO, w...

JKS zrobił swoje w Nisku, Wiązownica podzieliła się punktami z Wiśniową

PIŁKA NOŻNA – IV LIGA JKS Jarosław po profesorsku rozprawił...

Udany turniej w Krakowie

Młode szczypiornistki Jedynki Pruchnik zaliczyły udany turniej w Krakowie....

XXI Ogólnopolska i XXXII Podkarpacka Parada Straży Wielkanocnych „Turki”

 Tryńcza po raz kolejny stała się sercem wielkanocnej tradycji,...