Trzymajcie drzwi, bo się otworzą w czasie jazdy

Autor: erka 30.11.2018 Nr: 48/2018
Trzymajcie drzwi, bo się otworzą w czasie jazdy
Fot. HERETYK

Przednie drzwi autobusu nie otwierają się. Pasażerowie muszą wsiadać tyłem i przepychać się po bilet. Potem znowu się przeciskać by wysiąść. Dzień później. Przednie drzwi się nie zamykają. Kierowca prosi pasażerów, by trzymali je w czasie jazdy. Zaangażowanych jest trzech panów, bo trzymają na zmianę.

To opis sytuacji z jaką w ubiegłym tygodniu musieli się zmierzyć pasażerowie na tylko jednej linii autobusowej, obsługiwanej przez jarosławski PKS. Podobnych przypadków jest więcej i dotyczą także innych przewoźników. Stan taboru, któremu powierzamy swoje życie decydując się na przejazd komunikacją publiczną jest opłakany.

- W ubiegły poniedziałek (19 listopada) autobus relacji Przeworsk-Jarosław przez Pełnatycze i Wolę Roźwienicką jest opóźniony. Oczekujący podchodzą ze zrozumieniem. Zapowiadająca nadchodzącą zimę pogoda stwarza zagrożenie na drodze. Przy wsiadaniu do autobusu okazuje się jednak, że nie tylko stan drogi powoduje opóźnienie. W pojeździe nie otwierają się przednie drzwi. Ludzie muszą wchodzić tyłem i przepychać się na sam przód po to, aby kupić bilet, co powoduje kolejne opóźnienia. Człowiek się denerwuje, bo do pracy na godzinę 8 nie ma jak zdążyć. Ale trudno, jednorazowa sytuacja, trzeba być wyrozumiałym - opisuje pani Karolina. - Jakież było moje zaskoczenie, gdy we wtorek wchodząc do autobusu okazało się, że drzwi się NIE ZAMYKAJĄ. Pan kierowca, musiał poprosić jednego z pasażerów (w sumie było ich trzech, ponieważ się zmieniali) aby trzymali drzwi przez drogę oraz otwierali i zamykali na przystankach, co powodowało ogromne opóźnienie, ponieważ kierowca musiał jechać bardzo powoli. Był on odpowiedzialny za bezpieczeństwo wszystkich ludzi w autobusie. Przez całą drogę pasażerowie zastanawiali się czy to żart, czy działo się to naprawdę. Najbardziej przy tym wszystkim szkoda mi kierowców, którzy obrzucani są obelgami za zaistniałe sytuacje a nie ma w tym ani grama ich winy jakimi autobusami muszą jeździć. Natomiast co jest najśmieszniejsze to to, że ceny biletów podrożały - dodaje. Mimo wszystko pani Karolina życzy przewoźnikom i wszystkim kierowcom białej zimy z dobrymi warunkami drogowymi.

Postanowiliśmy interweniować bezpośrednio u właściciela spółki, pomijając zarząd jarosławskiego PKS. - Pierwszy raz słyszę o takiej sytuacji. Nie wyobrażam sobie, by niesprawny autobus wyjechał na trasę. Nie pozwolimy na to - zapewnia starosta jarosławski Tadeusz Chrzan obiecując, że natychmiast skontaktuje się z firmą i zażąda wyjaśnień oraz podjęcia działań eliminujących tego typu sytuacje.

 

 

Komentarze
Popularne