Uzgodnili, że mnie obleją

Autor: ek 13.10.2017 Nr: 41/2017 1
Uzgodnili, że mnie obleją

Wynikiem negatywnym zakończyły się dwa egzaminy na prawo jazdy, w dwóch różnych kategoriach jednego z naszych czytelników. Mężczyzna twierdzi, że egzaminatorzy jeszcze na placu egzaminacyjnym uzgodnili, że go „obleją”.

„Już w tym momencie powinienem przerwać Panu egzamin” – usłyszał jeden z kandydatów na prawo jazdy, jeszcze na placu manewrowym.

 – Jestem przekonany, że egzaminator powiedział to celowo, by wyprowadzić mnie z równowagi i zwiększyć stres, jaki mi towarzyszył – twierdzi młody mężczyzna, który otrzymał wynik negatywny z egzaminu na prawo jazdy na kategorię C+E. Mężczyzna nie zgodził się z opinią egzaminatora i podjął wszelkie kroki, mogące pomóc w wyjaśnieniu zaistniałej sytuacji.

– Po wykonaniu parkowania skośnego przystąpiłem do wykonania kolejnego zadania, jakim było parkowanie prostopadłe. Po pierwszej nieudanej próbie przystąpiłem do drugiej próby. Podczas drugiej próby wykonałem jedną korektę i kontynuowałem zadanie. W pewnym momencie zatrzymałem pojazd i przy ponownym ruszaniu zespół pojazdów podjechał mi do przodu o 2-3 cm. Pragnę zaznaczyć przy tym, że nie zmienił się kąt pomiędzy przyczepą a samochodem, ale nie poprawiło to mojej sytuacji. Po tym podjechaniu Egzaminator przerwał mi egzamin, argumentując to wykonaniem drugiej korekty – relacjonuje młodzieniec. – Karty egzaminacyjnej nie przyjąłem i poinformowałem go, że nie zgadzam się z jego decyzją – dodaje.

W celu wyjaśnienia sytuacji nasz czytelnik udał się do egzaminatora nadzorującego, by obejrzeć nagranie. Jednak nagranie odtworzone w dniu egzaminu, które zostało udostępnione po kilku godzinach nie zawierało zarejestrowanego dźwięku, więc mężczyzna umówił się na kolejną wizytę, by obejrzeć kompletne nagranie. Jego niezadowolenie budzi również obecność na placu manewrowym drugiego egzaminatora, który rzekomo przeprowadzał w tym czasie egzamin na inną kategorię.

– Nie wiem jakim prawem i w jakiej roli obecny był drugi egzaminator na moim egzaminie? Wpłynęło to u mnie na zwiększenie stresu i przyczyniło się do wyniku egzaminu – mówi zdający.

Od decyzji egzaminatora zdający oczywiście się odwołał. Skarga trafiła do Marszałka Województwa Podkarpackiego, który po rozpatrzeniu sprawy nie znalazł jednak podstaw do jej uwzględnienia. Egzaminator w swoich wyjaśnieniach podtrzymał prawidłowość podjętej przez siebie decyzji, gdyż egzamin został przeprowadzony zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24.02.2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów o raz wzorów dokumentów stosowanych tych sprawach.

– Zgodnie z §28 ust.1 pkt 2a zdający uzyskał wynik negatywny, na kategorię C+E, gdyż dwukrotnie nieprawidłowo wykonał to samo zadanie tj. parkowanie prostopadłe „wjazd tyłem, wyjazd przodem”. Przy wykonywaniu tego zadania zdający wykorzystując jedną korektę, nie zrealizował wjazdu na stanowisko. Kryteria nie pozwalają na wykonanie dwóch korekt – wyjaśnia egzaminator.

Według Marszałka Województwa Podkarpackiego, jak i Dyrekcji Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Przemyślu, gdzie odbywał się egzamin, nie jest zasadna również skarga, co do przebywania podczas egzaminu na placu manewrowym drugiego egzaminatora.

– Egzaminatorzy mają prawo przebywać na placu manewrowym Ośrodka. Jak wynika z zapisu audio-wideo z kabiny pojazdu, w egzaminie uczestniczył tylko jeden egzaminator, przeprowadzający egzamin, a obecność innego egzaminatora nie zakłócała jego przebiegu – wyjaśnia Marszałek Województwa Podkarpackiego oraz Dyrekcja WORD.

Dyrekcja WORD w Przemyślu nadmienia również, że plac manewrowy umożliwia przeprowadzanie kilku egzaminów na prawo jazdy jednocześnie, a zawiadomienie marszałka o sposobie załatwienia sprawy kończy postępowanie skargowe w odniesieniu do sprawy, która była jej przedmiotem.

    Statystyki zdawalności egzaminów publikowane są na stronie internetowej Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Przemyślu.

– Zdawalność egzaminu praktycznego na kategorię C+E wyniosła w czerwcu 41%, w lipcu 78%, a w sierpniu 54% – informuje Dyrekcja WORD.

   Nasz czytelnik w międzyczasie przystąpił również do innego egzaminu, tym razem na kategorię A, który również zakończył się niepowodzeniem. Z jego wynikiem również się nie zgadza i w tej sytuacji również zapowiada odwołanie.

 

Komentarze
Popularne
Komentowane
Najnowsze na Forum